Dziękuję za wszystko !
Za to , że tak długo ze mną jesteście .
Dziś jest rocznica bloga czyli 2 listopada 2015 roku pojawił się blog.
Do tego wszystkiego wybiło 10 tysięcy wyświetleń , to jest dla mnie duży szok i bardzo wam za to dziękuję .
Długo czekałam na tą liczbę i jednak w cały rok udało się ją dobić , dziękuję ♥
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ !!!
środa, 2 listopada 2016
sobota, 17 września 2016
Niespodzianka !
W sumie to długo myślałam nad niespodzianką i wymyśliłam to ! Nie mam bladego pojęcia czy spodoba się wam taka forma scenariusza no , ale niespodzianka to niespodzianka , także zapraszam !! ♥
|
|
piątek, 16 września 2016
Jesteście Najlepsi !! ~ ♥
Witajcie Kochani !
Jak sami widzicie na moim blogu już dawno wybiło 5 tysięcy .
Teraz jest już 8 tysięcy chcę wam bardzo podziękować , za to , że czytaliście moje scenariusze !
Mam nadzieję , że wam one się podobają ^^
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
25 faktów o mnie !! ♥
Witajcie słoneczka !
Zostałam nominowana do napisania paru faktów o mnie ! ♥
Nominowała mnie Priya za co bardzo jej dziękuję ^^ I przy okazji bardzo cieplutko zapraszam na jej bloga , bo pisze niesamowicie !
A teraz zapraszam ! ♥
Zostałam nominowana do napisania paru faktów o mnie ! ♥
Nominowała mnie Priya za co bardzo jej dziękuję ^^ I przy okazji bardzo cieplutko zapraszam na jej bloga , bo pisze niesamowicie !
A teraz zapraszam ! ♥
25 faktów o mnie <3
1. Mam na imię Amelia
2. W wolnym czasie kocham śpiewać i tańczyć , czasami też rysować
3. Mam kochaną przyjaciółkę przez internet ♥ (i jak już o niej mowa to zapraszam na jej Wattpada)
4. Uczęszczałam kiedyś do szkoły muzycznej i tanecznej
5. Spełniłam jedno moje marzenie ^^
6. Nienawidzę Yaoi
7. Moim UB jest Jungkook
8. Kochałam serial ''Cesarzowa Ki''
9. Ułożyłam sobie już całe życie
10. Mam pełno wrogów
11. Nienawidzę Yaoistek , które naśmiewają się z hetero ..
12. Yaoi dosłownie psuje mi cały dzień
13. Kocham pisać scenariusze
14. W przyszłości chce zostać piosenkarką
15. Tańczyłam na konkursie talentów do piosenki GFRIEND (ten filmik jest na youtubie xd)
16. Więcej czasu spędzam przed komputerem
17. Cenię sobie ludzi , którzy są tolerancyjni w stosunku do siebie
18. Słucham Kpop'u od 6 lat
19. Będąc dzieckiem tańczyłam w szkole to Kpop'u nie mając o tym pojęcia
20. Umiem zaśpiewać piosenkę Taeyanga ,,Eyse Nose Lips''
21. Nie byłam podrajana przez mixtape Sugi xd
22. Dzięki grupom Teen Top i 100% poznałam Kpop
23. Jestem bardzo wrażliwą osobą , dosłownie jedna osoba powie coś przykrego , ja biorę to głęboko do serca
24. Przeżyłam tak zwaną ''Fałszywą Przyjaźń''
25. Chciałabym żeby co następny post (na Facebooku) nie pojawiało się Yaoi
I to raczej na tyle !
P.S Ją też poznałam dzięki internetowi jak i blogowi ^^
Dziękuję za przeczytanie ! ♥♥
wtorek, 16 sierpnia 2016
To przez ciebie , stałam się .. tym czymś !? - Scenariusz z Lay'em ♥
Miłego czytania !
Scenariusz jest zadedykowany dla mojej przyjaciółki Jagody ^^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś jest piękny dzień ! Wstałam prędko z łóżka i zeszłam na dół by móc zjeść śniadanie . Słońce pięknie grzało , także pogoda mi dopisywała w sam raz .
- Cześć kochanie , wyspałaś się ? - zapytała moja rodzicielka .
- Świetnie , a świadomość , że dziś idę z Lay'em do szkoły uszczęśliwia mnie jeszcze bardziej . - powiedziałam kończąc jeść kanapkę .
Moja mama nie zdążyła powiedzieć , ponieważ biegiem wyszłam z kuchni i pokierowałam się w stronę łazienki bym mogła się ubrać . Włosy zostawiłam rozpuszczone i ubrałam na siebie mundurek szkolny . Gdy uszykowana wyszłam z łazienki od razu po całym moim domu rozległ się dzwonek .
- Ughh .. To na pewno Yixing ! - krzyknęłam uradowana i podbiegłam do drzwi .
Natychmiastowo je otworzyłam i w drzwiach zauważyłam mojego najlepszego przyjaciela , znaczy się już od jakiegoś czasu w mojej głowie , podkreślam w mojej głowie chłopaka . Tak zakochałam się , ale nigdy my tego nie powiem , bo może mieć każdą , a ja za razem nie chcę psuć naszej przyjaźni .
- Misiak ! - powiedział rozkładając ramiona .
Uśmiechnęłam się do niego i od razu się w niego wtuliłam . Gdy się od siebie odsunęliśmy , powiedziałam :
- Poczekaj tu na mnie a ja polecę szybko po plecak . - Lay tylko kiwnął głową , a ja jak powiedziałam tak zrobiłam .
Biorąc ową rzecz z pokoju , pędem zeszłam na dół żegnając się z mamą i wychodząc z dom od razu ruszając do szkoły. Od mojego domu do szkoły były zaledwie jeden kilometr także nie daleko .
Mimo próśb moja mama nie ulegała . Musiałam iść do tej szkoły mimo płaczu . Wiem , że chce żebym była jak najlepsza , ale ja nie potrafię się skupić gdyż ta trójka jest wszędzie .
Siedząc na lekcji odliczałam sekundy do dzwonka . Z nudy , postanowiłam napisać sobie liścik . Napisałam co chciałam i ładnie złożyłam kartę . Karta była z podpisem dla kogo , także owa osoba bez trudności powinna otworzyć liścik . Nagle rozbrzmiał się dzwonek i krzyk uczniów świadczących o weekendzie . Spakowałam książki , a liścik trzymając w dłoni .
Wychodząc ze szkoły , miałam zamiar przejść przez pasy , ale nagle zatrzymał mnie czyiś głos . Znaczy się nie tak czyiś jak Laya .
- _____ , przepraszam cię za wczoraj . - powiedział sapiąc od biegu .
- Uważaj bo uwierzę w twoje przeprosiny . - powiedziałam śmiejąc się .
Nagle Lay jakby spoważniał i ustał się prosto .
- Kocham cię . - wyszeptał .
Zamurowało mnie . Nie wiedziałam co powiedzieć . Powoli odwróciłam głowę w jego stronę , mówiąc :
- Nie używaj słów , których znaczenia nie rozumiesz .
Lay spojrzał na mnie nie dowierzając . Chcąc iść , złapał mnie za nadgarstek . Znów spojrzałam na niego , dokańczając :
- Możesz puścić , bo i tak już nic nie uratujesz . Już dawno temu zabiłeś nasze uczucie Yixing . - powiedziałam wyrywając się i prędko wchodząc na pasy . Niestety nie zauważyłam przejeżdżającego samochodu .
*Perspektywa Laya*
W dzisiejszym dniu odbył się pogrzeb _____ . Tak bardzo żałuję , że to wszystko popsułem . Ale kiedy doszło do twojego wypadku , wyleciał jakiś liścik . Przeczytałem , że jest on do mnie . Ten liścik zmienił moje życie . Dziękuję , że napisałaś to mi . Już wam mówię , co było napisane .
'' Czasami jest lepiej powiedzieć prędzej ''kocham cię'' ,
niż wtedy kiedy będzie za późno .. ''
Jest mi wstyd , że ciebie tak potraktowałem , ale już teraz wiem , że odpoczywasz sobie teraz i wiesz jak bardzo ciebie kocham . Do zobaczenia w kródce _____ !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem trochę smutne , ale na prawdę chciałam takie coś napisać ^^ Mam nadzieję, że scenariusz się spodobał i dziękuję za przeczytanie ! ♥
Scenariusz jest zadedykowany dla mojej przyjaciółki Jagody ^^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś jest piękny dzień ! Wstałam prędko z łóżka i zeszłam na dół by móc zjeść śniadanie . Słońce pięknie grzało , także pogoda mi dopisywała w sam raz .
- Cześć kochanie , wyspałaś się ? - zapytała moja rodzicielka .
- Świetnie , a świadomość , że dziś idę z Lay'em do szkoły uszczęśliwia mnie jeszcze bardziej . - powiedziałam kończąc jeść kanapkę .
Moja mama nie zdążyła powiedzieć , ponieważ biegiem wyszłam z kuchni i pokierowałam się w stronę łazienki bym mogła się ubrać . Włosy zostawiłam rozpuszczone i ubrałam na siebie mundurek szkolny . Gdy uszykowana wyszłam z łazienki od razu po całym moim domu rozległ się dzwonek .
- Ughh .. To na pewno Yixing ! - krzyknęłam uradowana i podbiegłam do drzwi .
Natychmiastowo je otworzyłam i w drzwiach zauważyłam mojego najlepszego przyjaciela , znaczy się już od jakiegoś czasu w mojej głowie , podkreślam w mojej głowie chłopaka . Tak zakochałam się , ale nigdy my tego nie powiem , bo może mieć każdą , a ja za razem nie chcę psuć naszej przyjaźni .
- Misiak ! - powiedział rozkładając ramiona .
Uśmiechnęłam się do niego i od razu się w niego wtuliłam . Gdy się od siebie odsunęliśmy , powiedziałam :
- Poczekaj tu na mnie a ja polecę szybko po plecak . - Lay tylko kiwnął głową , a ja jak powiedziałam tak zrobiłam .
Biorąc ową rzecz z pokoju , pędem zeszłam na dół żegnając się z mamą i wychodząc z dom od razu ruszając do szkoły. Od mojego domu do szkoły były zaledwie jeden kilometr także nie daleko .
Ojej ! Stop ! Nie rozpędzajmy się . To przeszłość !
Spójrzmy w teraźniejszość ..
- Mamo idę do szkoły . - powiedziałam zatrzaskując za sobą drzwi .
Moim jedynym środkiem transportu jest rower . Codziennie jeżdżąc i mijając jakże przesłodką paczkę szkolną składającą się z Peri , Lukiem i moim byłym najlepszym przyjacielem . Tak się składa , że odkąd pojawiła się owa dwójka w szkole Lay całkowicie o mnie zapomniał . Bolało mnie to jak mnie potraktował i ... nadal boli . Nie potrafię tak szybko zapomnieć , to nie takie proste . Od pewnego czasu nie śpię . Boję się , że znów będę miała koszmary w głównej roli z Lay'em .
Gdy dojechałam na miejsce od razu pędem ruszyłam do szkoły . I znów to samo , znowu ta sama rutyna . Nic nowego , lecz kto wie co przyniesie jutro ? Ale też nikt nie wie co spotka go w dzień . Siedziałam właśnie oparta o jedną z szafek i zauważyłam jak cała trójka wchodzi do szkoły . Napotkałam wzrok Lay'a , który mówił więcej niż on sam . Moje oczy momentalnie zapiekły i odwróciłam głowę w drugą stronę . Moja miłość do niego wcale nie wygasła . Chyba nigdy się nie dowie co do niego czuję . Zawsze wyobrażałam sobie , że w końcu wyjawiłam mu swoje uczucia i to było piękne , ale to tylko moja wyobraźnia . Nagle poczułam jak ktoś się do mnie dosiadł . Spojrzałam kto to , ale od razu tego pożałowałam . To była Peri .
- Czegoś potrzebujesz ? - zapytałam .
- Tak , chciałam zapytać czy zechciałabyś iść dzisiaj z nami do kina po szkole . - zapytała .
- Proszę cię Peri chodźmy stąd , nie warto . - zajęczał Lay .
- Nie , mam inne sprawy na głowie . Po pytajcie innych ludzi , pewnie znajdą dla was czas .. - powiedziałam mierząc ich wzrokiem .
Lay był bardzo oburzony moim zachowaniem. Wiedziałam , że nie chciał wcale tu przychodzić , ale to była sprawa Peri . Lay złapał ją za rękę i powiedział coś po cichu . Nie wiedziałam co , ale Luk zaczął mnie strasznie irytować tym swoim spojrzeniem . Owa dwójka spojrzała się na mnie i wyszli na dziedziniec szkolny .
Zauważyłam , że Lay ukucnął przede mną coś gadając pod nosem .
- Myślałem .. że chociaż troszeczkę się zmieniłaś , ale nie bo po co ? Skoro można być cały czas tą najgorszą i traktować ludzi jak śmieci .. Wiesz , powiem ci coś .. Nie jesteś pępkiem świata .. - wypowiedział i odszedł .
Brawo . Brawo Zhang Yixing . Umiesz trafić w słaby punkt człowieka . Czemu nie mogę być taka jak ty ? Czemu nie mogę patrzeć pozytywnie na świat ? Dlatego , że na moim sercu są rany , które jak widać nadal dają o sobie znać .Smaż się w piekle Yixing !
Wracając do normalności spojrzałam na zegarek .
- W sumie to tylko trzy lekcje .. - powiedziałam sama do siebie .
Stwierdziłam , że nie mam po co zostawać , dlatego czym prędzej wyszłam ze szkoły , idąc prosto na wagary .
***
Kolejny dzień , kolejne złe oceny . Co świadczy o kolejnym krzyku mojej mamy . Rozpoczęła się właśnie kolejna lekcja , którą była biologia . Nauczycielka od biologi była także pedagogiem szkolnym i jej uwadze nie mogła umknąć moja postać . Ona nie da mi spokoju , chociaż nie wie jak wygląda sytuacja . Ciągle proponuje pomoc , ale ja odmawiam , nie potrzebuję pomocy . Sama sobie ze wszystkim świetnie radzę .
Nagle do sali lekcyjnej weszła sekretarka szkolna mówiąc , że jestem wezwana do dyrektora . Nauczycielka spojrzała na mnie smutnym wzrokiem , ale szybko spuściłam wzrok . Idąc za sekretarką , mogłam tylko w duszy się przeżegnać . Wchodząc do gabinetu widziałam dyrektora , który był zdołowany ?
- Panna _____ ? - zapytał podnosząc wzrok .
- Tak , we własnej osobie . - powiedziałam siadając niechlujnie na krześle .
- Grzeczniej bym poprosił . - powiedział . - Ostatnio często uciekasz ze szkoły , a twoje oceny zjechały w dół . Jakie masz wytłumaczenie ? - zapytał .
- Nie będę się nikomu tłumaczyła , mam ważniejsze sprawy na głowie . - powiedziałam prychając pod nosem .
- Powiem tak .. Sprawa nie wygląda ani źle , ani dobrze . Chciałbym wezwać twoją mamę do szkoły i porozmawiać z nią o twoim zachowaniu . Czy twoja mama wie o wszystkim ? - zapytał ponownie .
- Nie . Nic nie wie .. A dyrektor sobie wzywa kogo tam chce , nikt już mnie nie obchodzi , nawet moje posrane oceny .
- Nie dajesz mi innego wyboru . Nie będę z Tobą dyskutować . Możesz już iść . - powiedział .
- Kamsahamnida . - powiedziałam i wyszłam .
Wychodząc z gabinetu zauważyłam wychodzącego z łazienki Laya . Gdy dostrzegł moją postać
uśmiechnął się lekko , ale ja odwróciłam głowę .
- Poczekaj ! - krzyknął za mną widząc jak idę .
Przyśpieszyłam trochę kroku .
- _____ ! - krzyknął ponownie .
Nagle poczułam szarpnięcie za rękę i zostałam odwrócona w jego stronę .
- Pieprzony dupek ! - wysyczałam .
- A ty jesteś zwykłą szmatą ! - wrzasnął .
- No słucham , powiedz co o mnie myślisz , będziesz miał na tyle odwagi !? - zapytałam wyzywająco.
- Myślę , że jesteś grubą , brzydką i zapatrzoną w siebie egoistką , która czerpie przyjemność z ranienia innych ! Wykorzystujesz każdego !
Pomiędzy nami zapanowała głucha cisza i można było usłyszeć jak moja łza uderza o zimne kafelki na korytarzu .
- Twoja kolej ! - powiedział zdenerwowany .
- Myślę , że jesteś najwspanialszą osobą na świecie ... Przynajmniej w moim świecie. - wyszeptałam . Odwróciłam się i odeszłam , zostawiając za sobą Laya . Wyszłam ze szkoły kierując się do domu . Nie miałam nawet ochoty wracać po swoje rzeczy , a telefon miałam przy sobie . Ostatnie łzy spływały po moim policzku , a ja nawet nie zauważyłam kiedy znalazłam się w okolicach mojego domu .
***
- Córeczko byłam dzisiaj w szkole . - powiedziała moja mama wchodząc do pokoju .
- Niezmiernie cieszę się z tego powodu . - powiedziałam oschle.
- Pomijając fakt , że w niej byłam to odwiedził nas Lay . Przyniósł jakieś twoje rzeczy . - powiedziała.
- Taa , dzięki . - wykrztusiłam .
- ____ porozmawiaj ze mną jak z człowiekiem . - powtórzyła .
- Nie chce mi się mamo . Miałam zły dzień w szkole i nie chcę nic dzisiaj innego robić niż iść spać . - powiedziałam zmęczona .
- Dobrze , ale jutro porozmawiamy . - powiedziała dając mi buziaka na dobranoc .
- Jak chcesz . Saranghae Omma . - powiedziałam uśmiechając się lekko .
- Nado córeczko . - powiedziała zamykając za sobą drzwi .
Myśląc o dzisiejszym dniu , zasnęłam . Nawet nie mając pojęcia kiedy .
***
Zauważyłam , że Lay ukucnął przede mną coś gadając pod nosem .
- Myślałem .. że chociaż troszeczkę się zmieniłaś , ale nie bo po co ? Skoro można być cały czas tą najgorszą i traktować ludzi jak śmieci .. Wiesz , powiem ci coś .. Nie jesteś pępkiem świata .. - wypowiedział i odszedł .
Brawo . Brawo Zhang Yixing . Umiesz trafić w słaby punkt człowieka . Czemu nie mogę być taka jak ty ? Czemu nie mogę patrzeć pozytywnie na świat ? Dlatego , że na moim sercu są rany , które jak widać nadal dają o sobie znać .Smaż się w piekle Yixing !
Wracając do normalności spojrzałam na zegarek .
- W sumie to tylko trzy lekcje .. - powiedziałam sama do siebie .
Stwierdziłam , że nie mam po co zostawać , dlatego czym prędzej wyszłam ze szkoły , idąc prosto na wagary .
***
Kolejny dzień , kolejne złe oceny . Co świadczy o kolejnym krzyku mojej mamy . Rozpoczęła się właśnie kolejna lekcja , którą była biologia . Nauczycielka od biologi była także pedagogiem szkolnym i jej uwadze nie mogła umknąć moja postać . Ona nie da mi spokoju , chociaż nie wie jak wygląda sytuacja . Ciągle proponuje pomoc , ale ja odmawiam , nie potrzebuję pomocy . Sama sobie ze wszystkim świetnie radzę .
Nagle do sali lekcyjnej weszła sekretarka szkolna mówiąc , że jestem wezwana do dyrektora . Nauczycielka spojrzała na mnie smutnym wzrokiem , ale szybko spuściłam wzrok . Idąc za sekretarką , mogłam tylko w duszy się przeżegnać . Wchodząc do gabinetu widziałam dyrektora , który był zdołowany ?
- Panna _____ ? - zapytał podnosząc wzrok .
- Tak , we własnej osobie . - powiedziałam siadając niechlujnie na krześle .
- Grzeczniej bym poprosił . - powiedział . - Ostatnio często uciekasz ze szkoły , a twoje oceny zjechały w dół . Jakie masz wytłumaczenie ? - zapytał .
- Nie będę się nikomu tłumaczyła , mam ważniejsze sprawy na głowie . - powiedziałam prychając pod nosem .
- Powiem tak .. Sprawa nie wygląda ani źle , ani dobrze . Chciałbym wezwać twoją mamę do szkoły i porozmawiać z nią o twoim zachowaniu . Czy twoja mama wie o wszystkim ? - zapytał ponownie .
- Nie . Nic nie wie .. A dyrektor sobie wzywa kogo tam chce , nikt już mnie nie obchodzi , nawet moje posrane oceny .
- Nie dajesz mi innego wyboru . Nie będę z Tobą dyskutować . Możesz już iść . - powiedział .
- Kamsahamnida . - powiedziałam i wyszłam .
Wychodząc z gabinetu zauważyłam wychodzącego z łazienki Laya . Gdy dostrzegł moją postać
uśmiechnął się lekko , ale ja odwróciłam głowę .
- Poczekaj ! - krzyknął za mną widząc jak idę .
Przyśpieszyłam trochę kroku .
- _____ ! - krzyknął ponownie .
Nagle poczułam szarpnięcie za rękę i zostałam odwrócona w jego stronę .
- Pieprzony dupek ! - wysyczałam .
- A ty jesteś zwykłą szmatą ! - wrzasnął .
- No słucham , powiedz co o mnie myślisz , będziesz miał na tyle odwagi !? - zapytałam wyzywająco.
- Myślę , że jesteś grubą , brzydką i zapatrzoną w siebie egoistką , która czerpie przyjemność z ranienia innych ! Wykorzystujesz każdego !
Pomiędzy nami zapanowała głucha cisza i można było usłyszeć jak moja łza uderza o zimne kafelki na korytarzu .
- Twoja kolej ! - powiedział zdenerwowany .
- Myślę , że jesteś najwspanialszą osobą na świecie ... Przynajmniej w moim świecie. - wyszeptałam . Odwróciłam się i odeszłam , zostawiając za sobą Laya . Wyszłam ze szkoły kierując się do domu . Nie miałam nawet ochoty wracać po swoje rzeczy , a telefon miałam przy sobie . Ostatnie łzy spływały po moim policzku , a ja nawet nie zauważyłam kiedy znalazłam się w okolicach mojego domu .
***
- Córeczko byłam dzisiaj w szkole . - powiedziała moja mama wchodząc do pokoju .
- Niezmiernie cieszę się z tego powodu . - powiedziałam oschle.
- Pomijając fakt , że w niej byłam to odwiedził nas Lay . Przyniósł jakieś twoje rzeczy . - powiedziała.
- Taa , dzięki . - wykrztusiłam .
- ____ porozmawiaj ze mną jak z człowiekiem . - powtórzyła .
- Nie chce mi się mamo . Miałam zły dzień w szkole i nie chcę nic dzisiaj innego robić niż iść spać . - powiedziałam zmęczona .
- Dobrze , ale jutro porozmawiamy . - powiedziała dając mi buziaka na dobranoc .
- Jak chcesz . Saranghae Omma . - powiedziałam uśmiechając się lekko .
- Nado córeczko . - powiedziała zamykając za sobą drzwi .
Myśląc o dzisiejszym dniu , zasnęłam . Nawet nie mając pojęcia kiedy .
***
Mimo próśb moja mama nie ulegała . Musiałam iść do tej szkoły mimo płaczu . Wiem , że chce żebym była jak najlepsza , ale ja nie potrafię się skupić gdyż ta trójka jest wszędzie .
Siedząc na lekcji odliczałam sekundy do dzwonka . Z nudy , postanowiłam napisać sobie liścik . Napisałam co chciałam i ładnie złożyłam kartę . Karta była z podpisem dla kogo , także owa osoba bez trudności powinna otworzyć liścik . Nagle rozbrzmiał się dzwonek i krzyk uczniów świadczących o weekendzie . Spakowałam książki , a liścik trzymając w dłoni .
Wychodząc ze szkoły , miałam zamiar przejść przez pasy , ale nagle zatrzymał mnie czyiś głos . Znaczy się nie tak czyiś jak Laya .
- _____ , przepraszam cię za wczoraj . - powiedział sapiąc od biegu .
- Uważaj bo uwierzę w twoje przeprosiny . - powiedziałam śmiejąc się .
Nagle Lay jakby spoważniał i ustał się prosto .
- Kocham cię . - wyszeptał .
Zamurowało mnie . Nie wiedziałam co powiedzieć . Powoli odwróciłam głowę w jego stronę , mówiąc :
- Nie używaj słów , których znaczenia nie rozumiesz .
Lay spojrzał na mnie nie dowierzając . Chcąc iść , złapał mnie za nadgarstek . Znów spojrzałam na niego , dokańczając :
- Możesz puścić , bo i tak już nic nie uratujesz . Już dawno temu zabiłeś nasze uczucie Yixing . - powiedziałam wyrywając się i prędko wchodząc na pasy . Niestety nie zauważyłam przejeżdżającego samochodu .
*Perspektywa Laya*
W dzisiejszym dniu odbył się pogrzeb _____ . Tak bardzo żałuję , że to wszystko popsułem . Ale kiedy doszło do twojego wypadku , wyleciał jakiś liścik . Przeczytałem , że jest on do mnie . Ten liścik zmienił moje życie . Dziękuję , że napisałaś to mi . Już wam mówię , co było napisane .
'' Czasami jest lepiej powiedzieć prędzej ''kocham cię'' ,
niż wtedy kiedy będzie za późno .. ''
Jest mi wstyd , że ciebie tak potraktowałem , ale już teraz wiem , że odpoczywasz sobie teraz i wiesz jak bardzo ciebie kocham . Do zobaczenia w kródce _____ !
Wiem trochę smutne , ale na prawdę chciałam takie coś napisać ^^ Mam nadzieję, że scenariusz się spodobał i dziękuję za przeczytanie ! ♥
środa, 3 sierpnia 2016
Przepraszam
Witajcie moi kochani !
Bardzo długo mnie tutaj nie było , bo aż cały miesiąc .
Czuję się z tym bardzo źle ,ponieważ zaniedbałam to wszystko .
Muszę nadrobić wiele scenariuszy jak i rozdziałów.
Chcę wam powiedzieć mniej więcej co się ze mną działo i mianowicie czemu nic tutaj nie pisałam .
Po pierwsze : brak weny .
Nie mogłam nic sensownego napisać .Wszystko co napisałam usuwałam , ponieważ nie miało najmniejszego sensu .
Po drugie : problemy .
W ostatnim czasie miałam problemy i z rodziną i ze znajomymi .
Co gorsza stresuję się czymś jeszcze większym , ale mniejsza o to .
Pewnie jak zauważyliście przebiło już 5 tysięcy , za co jestem wam ogromnie wdzięczna i nie powiem planuję zrobić coś na tą okazję .
Chcę wam też jakoś wynagrodzić moją nieobecność .
I co najgorsze myślałam o ZAWIESZENIU bloga .
Myślałam żeby to zrobić po przez myśli które mnie wykańczały .
Jest mi okropnie wstyd że nie zostawiłam zwykłego posta że nie będzie mnie na blogu przez jakiś czas .Mam teraz okropne wyrzuty sumienia .
Mam nadzieję że mi wybaczycie ten miesiąc nieobecności i myślę że jeszcze ktoś wchodził na tego bloga i nie zapominał ^^
Dziękuję za uwagę !
środa, 29 czerwca 2016
Zgubieni ? - Scenariusz z Leeteuk'iem ♥
Scenariusz dedykuję Wook ♥
Miłego czytania !
I chcę was z góry przeprosić za tak długą nie obecność , ale sprawy związane ze szkołą po prostu nie dały mi na to szans by coś się tu pojawiło i do tego wyjazdy rodzinne .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Długo jeszcze ? - zapytałam.
- Jeszcze kawałek , przecież mam mapę ! - powiedział pewny siebie Leeteuk.
- Daj mi tą dziwną mapę ! - powiedziałam podchodząc do niego zdenerwowana .
Podeszłam do niego i natychmiastowo wyrwałam mu mapę z dłoni . Odwróciłam ją do góry nogami i nie mogłam uwierzyć własnym oczom .
- Ale z ciebie idiota ! Zgubiliśmy się ! Trzymałeś mapę na odwrót . - krzyknęłam rozżalona .
- Co ? Jak to ? - zapytał zaskoczony .
- Tak to ! Tylko nie mówi mi , że nie zabrałeś torby z jedzeniem . - powiedziałam spoglądając na niego .
- Yhmm , no właśnie ... bo , tak się składa . - mówił drapiąc się z tyłu głowy i uśmiechając się jak głupi do sera .
- LEETEUK ! - krzyknęłam zdenerwowana .
- Przepraszam ! - powiedział chowając twarz w dłonie .
- Nie , nie , to jest chyba jeden z najgorszych koszmarów ! - powiedziałam kucając .
- Nie martw się damy radę . - powiedział ciepło kładąc dłoń na moim ramieniu .
Spojrzałam na niego z dziwnym wyrazem twarzy myśląc :
Miłego czytania !
I chcę was z góry przeprosić za tak długą nie obecność , ale sprawy związane ze szkołą po prostu nie dały mi na to szans by coś się tu pojawiło i do tego wyjazdy rodzinne .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Długo jeszcze ? - zapytałam.
- Jeszcze kawałek , przecież mam mapę ! - powiedział pewny siebie Leeteuk.
- Daj mi tą dziwną mapę ! - powiedziałam podchodząc do niego zdenerwowana .
Podeszłam do niego i natychmiastowo wyrwałam mu mapę z dłoni . Odwróciłam ją do góry nogami i nie mogłam uwierzyć własnym oczom .
- Ale z ciebie idiota ! Zgubiliśmy się ! Trzymałeś mapę na odwrót . - krzyknęłam rozżalona .
- Co ? Jak to ? - zapytał zaskoczony .
- Tak to ! Tylko nie mówi mi , że nie zabrałeś torby z jedzeniem . - powiedziałam spoglądając na niego .
- Yhmm , no właśnie ... bo , tak się składa . - mówił drapiąc się z tyłu głowy i uśmiechając się jak głupi do sera .
- LEETEUK ! - krzyknęłam zdenerwowana .
- Przepraszam ! - powiedział chowając twarz w dłonie .
- Nie , nie , to jest chyba jeden z najgorszych koszmarów ! - powiedziałam kucając .
- Nie martw się damy radę . - powiedział ciepło kładąc dłoń na moim ramieniu .
Spojrzałam na niego z dziwnym wyrazem twarzy myśląc :
Jak ja mogłam zakochać się w takim głupku ?
***
Mijaliśmy właśnie jakiś znak coś w stylu ,, Nie przekraczaj granicy '' . Nie zwróciliśmy na to większej uwagi . Znaczy się ja tak tylko Leeteuk był święcie przekonany , że mijaliśmy to , więc ustałam nie przekraczając tak jak było napisane .
- Czemu nie idziesz ? - zapytał odwracając się .
- Potrafisz czytać ? - zapytałam się zakładając ręce na piersi .
- Oj chodź , przecież nic nam się nie stanie . - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek przy okazji odwiązując moje ręce .
- A jak tam będzie jakiś psychopata , który wypróżni nas z naszych organów i pochowa je do słoików . A z flaków zrobi sobie biżuterie , głowy zostawi jako maski , a krew będzie służyła mu jako makijaż . A co gorsza umrzemy jako para nigdy nie zakochanych nastolatków !? - powiedziałam wszystko tak szybko , że aż zabrakło mi tchu .
- Oj ___ , za dużo horrorów , za dużo . - powiedział ciągnąc mnie .
- Jeżeli zginę jako młody człowiek . Pamiętaj to ty będziesz za mnie odpowiedzialny i powiesz , że wzięliśmy ślub mając 14 lat , dziećmi zaopiekujesz się ty , a mnie pochowasz jako szczęśliwa matka . - powiedziałam .
- Oczywiście . - powiedział uśmiechając się .
- Dziękuję ! A teraz w drogę puki życie mi miłe ! - powiedziałam splatając go ze swoją własną dłonią .
Szliśmy tak cały czas i żadne nie wydusiło z siebie ani jednego głosu . Szłam cały czas blisko chłopaka rozglądając się niepokojąco na różne strony .Nagle poczułam jak coś lepkiego porusza się po mojej nodze . Lekko wystawiłam głowę by zobaczyć co takiego znajduje się na mojej nodze . Gdy dostrzegłam dane zwierzę zatrzymałam się , wyprostowałam się , a wolną ręką zasłoniłam sobie usta by nie krzyczeć . Leeteuk spojrzał na mnie dziwacznym wzrokiem nie wiedząc o co mi chodzi .
- Przepraszam bardzo , ale co tym razem przytrafiło się naszej księżniczce ? - zapytał z ironią .
Ja gestem głowy nakazałam mu spojrzeć w dół . On jednak po woli schylał głowę i nie dowierzając powiedział :
- O matko ! Tylko spokojnie . - powiedział wstając do mnie .
Zabrał moją dłoń z ust i splótł ją ze swoją i jeszcze raz powiedział :
- Patrz mi cały czas w oczy i nie próbuj tam patrzeć . Za chwileczkę to ''coś'' sobie przejdzie .
- Ale .. - nie dokończyłam .
Leeteuk wymierzył we mnie pocałunek . To nie był taki zwykły pocałunek . On był wręcz boski . Nigdy nie byłam tak całowana dlatego też jest do dla mnie nowość . Cały czas oddawałam jego pocałunki , które z każdą chwilą robiły się delikatniejsze . Nagle Azjata się ode mnie odsunął i uśmiechną się ciepło .
- Już sobie poszedł , możemy iść . - powiedział ściszając głos .
Gdy ruszył od razu poszłam w jego ślady by się nie zgubić . Moje poliki nie spodziewanie zaczęły płonąć , a moja ręka powędrowała do ust . Przyłożyłam dłoń do ust , nie chcąc pisnąć z nadmiaru emocji . Nie wyobrażałam sobie takiego PIERWSZEGO pocałunku ! A najlepsze jest to , że pocałował mnie chłopak moich marzeń .
***
Szliśmy już dobre z 5 godzin , na dworze zaczęło się powoli ściemniać . Szłam bliżej Leeteuka , który sam objął mnie ramieniem .
- Lee czujesz to ? - zapytałam wyciągając dłoń .
- Nie , ale co tak a pro po ? - zapytał .
- Za chwilę złapie nas u.. - znowu nie dokończyłam , bo zaczęło strasznie padać . - ulewa .. - dokończyłam .
Leeteuk złapał mnie znów za dłoń i biegliśmy przed siebie .
- Gdzie biegniemy ? - zapytałam osłaniając się ręką , która mało co mi pomogła .
- Przed siebie ! - powiedział .
Nagle w oddali zauważyliśmy światło . Nie tyle co światło jak jedno piętrowy dom .
- Haha jesteśmy uratowani ! - krzyknął jak dziecko .
- Czekaj ! A jak tam mieszka jakiś psychopata ! - krzyknęłam przerażona .
On tylko posłał mi zdenerwowany wzrok i w końcu dobiegliśmy do domu . Zdenerwowany Leeteuk zaczął pukać , poprawka , walić w drzwi . Nagle otworzyła nam jakaś dziewczyna w szlafroku sięgającym do połowy ud .
- Przepraszam pomóc w czymś ? - zapytała .
- My chcieliśmy zapytać czy będziemy mogli przenocować . - zapytałam trzęsąc się .
- Poczekajcie tylko zapytam mojego narzeczonego . - powiedziała i zaczęła wołać swojego narzeczonego .
Nagle jej chłopak pojawił się w drzwiach (też mało co ubrany i chyba im w czymś przeszkodziliśmy) .
- Skarbie ta para pyta czy będą mogli u nas przenocować ? - zapytała się .
- Jasna sprawa , wchodźcie . - powiedział szczęśliwy całując jego narzeczoną .
Weszliśmy do ich ''pałacu'' . Mogę przyznać , że nigdy w życiu nie widziałam tak pięknego domu . Nie wiadomo czemu , ale ta dwójka zakochanych w sobie ludzi prowadzi nas na górę . Uff... zaczynam się po woli bać . A co jeśli oni ! Nie !!
- Leeteuk ..psstt.. - szepnęłam na jego ucho .
- Słucham cię . - też szepnął i nachylił się lekko . (powiem jasno ,jestem od niego niższa)
- A co jeśli , oni .. oni wyprują nam flaki , wyjmą wszystkie nasze organy ... a ...a co gorsza wyrzucą nas gdzieś w las i nawet nikt nie zauważy , że zginęliśmy i ..i umrzemy jako młodzi ludzie , którzy nigdy nie doznali prawdziwej miłości ! Co ! Nie ja nie chcę Umierać !! Proszę wypuście nas stąd ! Jestem za młoda aby umierać !! - krzyczałam .
Leeteuk złapał mnie w pasie i próbował uspokoić , ale z trudem mu się udawała gdyż wierciłam się jak opętana .
- Przepraszam , ale czy pańska dziewczyna ma jakieś problemy ? - zapytał mężczyzna uśmiechając się do nas głupio .
- Nie , po prostu w ostatnim tygodniu za dużo na oglądała się horrorów . - powiedział .
- Aaa rozumiem , w takim bądź razie wejdźcie tutaj , tu możecie przenocować . - powiedział i wraz ze swoją narzeczoną odeszli .
Weszliśmy do 'wskazanego' nam pokoju i od razu co przykuło moją uwagę to ogromne łóżko . Ale przecież nas jest dwóch , to dlaczego łóżko jest jedno ?
- Leeteuk , z góry mówię , że ja na podłodze nie śpię ! - powiedziałam rzucając się na łóżko .
- Trudno , będę musiał się zadowolić spaniem na podłodze . - powiedział udając smutnego .
- Jestem taka głodna , żebym zjadła konia z kopytami ! - westchnęłam .
- Może pójdziemy coś zjeść ? - zapytał .
Wstałam nie chętnie z łóżka i wyszliśmy z pokoju . Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę schodów . Gdy zeszliśmy na dół od razu , po prawej stronie widniała piękna duża kuchnia . Co dziwnego było w tym domu , że wszystko było w tym domu czerwone i czarne bez wyjątków . Gdy weszliśmy do kuchni od razu zastaliśmy dla nas ''niecodzienną'' sytuację . Owa pani siedziała na stole i obejmowała nogami w pasie owego pana . I karmiła go ?
Całe szczęście ja wchodziła pierwsza , także tak jak szybko tam weszliśmy to także szybkim ruchem dotknęłam dłonią brzucha Leeteuk'a i powoli wycofywaliśmy się . Gdy znaleźliśmy się już za ścianą usłyszeliśmy głos :
- Proszę chodźcie tutaj nie wstydźcie się , przygotowaliśmy dla was coś do jedzenia . - powiedział delikatny głos kobiety .
Weszliśmy do kuchni głupio się uśmiechając . Zajęliśmy miejsca na przeciwko nich . Na stole było wiele jedzenia i jako pierwsza się na nie rzuciłam . Pierwszy raz w życiu byłam tak głodna .
- Ojaa , to było pyszne ! Dziękuję ! - powiedziałam rozciągając się na krześle .
- Cieszymy się , że wam smakowało . - powiedziała para zakochanych .
Razem z Leeteuk'iem wstaliśmy od stołu i ładnie podziękowaliśmy .
- Gdybyście czegoś potrzebowali wiecie gdzie możecie nas szukać . - powiedział pan starszy .
Kiwnęliśmy głowami i pośpiesznie wyszliśmy z kuchni . Wchodząc po schodach moja noga nie fortunnie się wygięła i prawie spadłam ze schodów , ale na szczęście z tyłu szedł Leeteuk i złapał mnie . Patrzył mi głęboko w oczy i nagle dostrzegłam jak jego głowa się zniża do moich ust . Szybko się ogarnęłam i wyszłam z jego objęć .
- Dziękuję ci , że mnie .. złapałeś . - powiedziałam cała czerwona .
Szybko się odwróciłam i sprintem weszłam do góry kierując się od razu do pokoju. Zaraz po mnie wszedł Leeteuk . Podeszłam od razu do mojego plecaka z zamiarem wyjęcia z niego mojej bluzki na przebranie , która posłuży mi teraz jako piżama . Ale gdy otworzyłam plecak nie było tam nic , prócz jakiś papierów . Ooo to pewnie dlatego była taki lekki jak szłam . Ale .. ale .. przecież ja nie będę spała na bieliźnie skoro moje ciuchy są mokre !?
- Leeteuk ? - zapytałam podnosząc głowę za co od razu skarciłam się w duszy .
Jego klata ! Taka umięśniona , ughhh ! Ile bym dała żebym ją mogła dotknąć ! Leeteuk czemu mi to robisz !?
- Heloł ! ___ wołałaś mnie . - powiedział śmiejąc się i machając mi przed twarzą .
- Bo ja .. cze .. yy .. - zacinałam się coraz bardziej się czerwieniąc . (O nie tego za wiele ! On jest zbyt blisko ! Czemu .moje. serce. tak .wali ? Czy on to słyszy ? )
- Ooo weź no dokończ w końcu jakieś zdanie . - powiedział roześmiany .
- Po pierwsze czemu jesteś bez koszulki ? A po drugie to masz może dwie bluzki na przebranie , bo widzisz ja najwidoczniej mojej nie spakowałam . - powiedziałam wstając i kładąc sobie dłonie na biodra .
- Hmmm .. to mamy problem , bo mam tylko jedną bluzkę . Ale skoro chcesz to proszę , ja będę spał bez bluzki . - powiedział uśmiechając się ciepło w moją stronę .
Rzucił mi białą bluzkę , którą od razu przyłożyłam do swojego ciała sprawdzając czy będzie zakrywała to co ma zakrywać .
- Dziękuję i czy mógłbyś się odsunąć i odwrócić chciałabym się przebrać . - zapytałam .
- Jak sobie jaśnie pani życzy . - powiedział odwracając się w stronę drzwi .
Tak jak się robi przy przebieraniu , zdjęłam najpierw mokre rzeczy i rozłożyłam je na grzejniku i włożyłam na siebie jego bluzkę . Co jak co , ale była na prawdę mega wygoda . Po skończonej czynność zaczęłam robić spanie dla Leeteuk'a . Położyłam mu jedną pościel pod plecy , ciepły koc do przykrycia i bardzo mięciutką poduszkę z jaśkiem .
- Proszę bardzo ! Możemy już iść spać . - powiedziałam opadając na łóżko .
Leeteuk tylko westchnął śmiejąc się cichutko . Ale chwila czy on jest tylko w samych .. BOKSERKACH ! Ooo nie mój miły nie tak się umawialiśmy .
- Ej , czemu śpisz tylko na .. tym . - powiedziałam siadając na łóżku i mierząc go wzrokiem .
- Dziewczynko spodenek drugich nie mam , a w mokrych spać nie będę . - powiedział posyłając mi wredny uśmiech .
- Aa .. a .. ale ? - chciałam powiedzieć .
- Dobranoc . - powiedział i zgasił lampkę .
***
- Fak . Fak . Fak ... - mówiłam sama do siebie zatykając uszy poduszką .
Całą noc słyszałam krzyki , które w ogóle się nie ściszały ,a co gorsza , że tak powiem , pogłaśniały .Leżałam właśnie na plecach z zamkniętymi oczami . Nagle poczułam jakby coś nade mną było i gapiło się na mnie bez najmniejszego wstydu . Ze strachu powoli otworzyłam oczy i zauważyłam nad sobą ... Leeteuk'a ! Co ! Przecież , on !
- Też nie śpisz ? Tylko ciii , bo im przeszkodzimy . - powiedział śmiejąc się .
- Leeteuk , do jasnej cholerki zejdź ze mnie , jesteś prawie pół nagi , a ja prawie tak samo . To sprawia , że czuje się nie zręcznie . - powiedziałam szepcząc .
- A czy to sprawi , że poczujesz się jeszcze bardziej nie zręcznie ? - zapytał i przysunął się do mnie bardzo blisko .
Nasze nosy prawie się stykały . W jego oczach zauważyłam dziwny błysk .
- Leeteuk , proszę , oo..odsuń się . - powiedziałam drżącym głosem .
- Dlaczego jakoś rano nie sprawiało ci to problemu . - powiedział wpijając się w moje usta .
Jego pocałunki były bardzo spragnione , jakby czegoś mu brakowało . Gdy w końcu się ode mnie odsunął spojrzał głęboko w moje oczy .
- ______ , nie wyobrażasz sobie jak bardzo cie kocham i jak długo czekałem na ten pocałunek najpiękniejsza . - powiedział kładąc dłoń na moim policzku i lekko smyrając go kciukiem .
- Nie wiem co powiedzieć . - powiedział zarumieniona .
- Saranghae ____ . - powiedział składając na moich ustach pocałunek .
- Nado . - powiedziałam oddając jego pocałunek.
- Czyli nie sprawi ci to problemu gdy będziemy spali razem ? - zapytał .
- Skąd że . Właź pod kołdrę i mnie przytul , bo mam dość tych krzyków . - powiedziałam śmiejąc się .
Jak powiedziałam tak zrobił , ale jak to Leeteuk musiał dodać swoje trzy grosze .
- Ale wiesz , że niedługo to ty tak będziesz robiła ? - powiedział i zaczął chichotać .
- LEETEUK !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie i przepraszam za wszystkie możliwe błędy ! ^^
- Czemu nie idziesz ? - zapytał odwracając się .
- Potrafisz czytać ? - zapytałam się zakładając ręce na piersi .
- Oj chodź , przecież nic nam się nie stanie . - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek przy okazji odwiązując moje ręce .
- A jak tam będzie jakiś psychopata , który wypróżni nas z naszych organów i pochowa je do słoików . A z flaków zrobi sobie biżuterie , głowy zostawi jako maski , a krew będzie służyła mu jako makijaż . A co gorsza umrzemy jako para nigdy nie zakochanych nastolatków !? - powiedziałam wszystko tak szybko , że aż zabrakło mi tchu .
- Oj ___ , za dużo horrorów , za dużo . - powiedział ciągnąc mnie .
- Jeżeli zginę jako młody człowiek . Pamiętaj to ty będziesz za mnie odpowiedzialny i powiesz , że wzięliśmy ślub mając 14 lat , dziećmi zaopiekujesz się ty , a mnie pochowasz jako szczęśliwa matka . - powiedziałam .
- Oczywiście . - powiedział uśmiechając się .
- Dziękuję ! A teraz w drogę puki życie mi miłe ! - powiedziałam splatając go ze swoją własną dłonią .
Szliśmy tak cały czas i żadne nie wydusiło z siebie ani jednego głosu . Szłam cały czas blisko chłopaka rozglądając się niepokojąco na różne strony .Nagle poczułam jak coś lepkiego porusza się po mojej nodze . Lekko wystawiłam głowę by zobaczyć co takiego znajduje się na mojej nodze . Gdy dostrzegłam dane zwierzę zatrzymałam się , wyprostowałam się , a wolną ręką zasłoniłam sobie usta by nie krzyczeć . Leeteuk spojrzał na mnie dziwacznym wzrokiem nie wiedząc o co mi chodzi .
- Przepraszam bardzo , ale co tym razem przytrafiło się naszej księżniczce ? - zapytał z ironią .
Ja gestem głowy nakazałam mu spojrzeć w dół . On jednak po woli schylał głowę i nie dowierzając powiedział :
- O matko ! Tylko spokojnie . - powiedział wstając do mnie .
Zabrał moją dłoń z ust i splótł ją ze swoją i jeszcze raz powiedział :
- Patrz mi cały czas w oczy i nie próbuj tam patrzeć . Za chwileczkę to ''coś'' sobie przejdzie .
- Ale .. - nie dokończyłam .
Leeteuk wymierzył we mnie pocałunek . To nie był taki zwykły pocałunek . On był wręcz boski . Nigdy nie byłam tak całowana dlatego też jest do dla mnie nowość . Cały czas oddawałam jego pocałunki , które z każdą chwilą robiły się delikatniejsze . Nagle Azjata się ode mnie odsunął i uśmiechną się ciepło .
- Już sobie poszedł , możemy iść . - powiedział ściszając głos .
Gdy ruszył od razu poszłam w jego ślady by się nie zgubić . Moje poliki nie spodziewanie zaczęły płonąć , a moja ręka powędrowała do ust . Przyłożyłam dłoń do ust , nie chcąc pisnąć z nadmiaru emocji . Nie wyobrażałam sobie takiego PIERWSZEGO pocałunku ! A najlepsze jest to , że pocałował mnie chłopak moich marzeń .
***
Szliśmy już dobre z 5 godzin , na dworze zaczęło się powoli ściemniać . Szłam bliżej Leeteuka , który sam objął mnie ramieniem .
- Lee czujesz to ? - zapytałam wyciągając dłoń .
- Nie , ale co tak a pro po ? - zapytał .
- Za chwilę złapie nas u.. - znowu nie dokończyłam , bo zaczęło strasznie padać . - ulewa .. - dokończyłam .
Leeteuk złapał mnie znów za dłoń i biegliśmy przed siebie .
- Gdzie biegniemy ? - zapytałam osłaniając się ręką , która mało co mi pomogła .
- Przed siebie ! - powiedział .
Nagle w oddali zauważyliśmy światło . Nie tyle co światło jak jedno piętrowy dom .
- Haha jesteśmy uratowani ! - krzyknął jak dziecko .
- Czekaj ! A jak tam mieszka jakiś psychopata ! - krzyknęłam przerażona .
On tylko posłał mi zdenerwowany wzrok i w końcu dobiegliśmy do domu . Zdenerwowany Leeteuk zaczął pukać , poprawka , walić w drzwi . Nagle otworzyła nam jakaś dziewczyna w szlafroku sięgającym do połowy ud .
- Przepraszam pomóc w czymś ? - zapytała .
- My chcieliśmy zapytać czy będziemy mogli przenocować . - zapytałam trzęsąc się .
- Poczekajcie tylko zapytam mojego narzeczonego . - powiedziała i zaczęła wołać swojego narzeczonego .
Nagle jej chłopak pojawił się w drzwiach (też mało co ubrany i chyba im w czymś przeszkodziliśmy) .
- Skarbie ta para pyta czy będą mogli u nas przenocować ? - zapytała się .
- Jasna sprawa , wchodźcie . - powiedział szczęśliwy całując jego narzeczoną .
Weszliśmy do ich ''pałacu'' . Mogę przyznać , że nigdy w życiu nie widziałam tak pięknego domu . Nie wiadomo czemu , ale ta dwójka zakochanych w sobie ludzi prowadzi nas na górę . Uff... zaczynam się po woli bać . A co jeśli oni ! Nie !!
- Leeteuk ..psstt.. - szepnęłam na jego ucho .
- Słucham cię . - też szepnął i nachylił się lekko . (powiem jasno ,jestem od niego niższa)
- A co jeśli , oni .. oni wyprują nam flaki , wyjmą wszystkie nasze organy ... a ...a co gorsza wyrzucą nas gdzieś w las i nawet nikt nie zauważy , że zginęliśmy i ..i umrzemy jako młodzi ludzie , którzy nigdy nie doznali prawdziwej miłości ! Co ! Nie ja nie chcę Umierać !! Proszę wypuście nas stąd ! Jestem za młoda aby umierać !! - krzyczałam .
Leeteuk złapał mnie w pasie i próbował uspokoić , ale z trudem mu się udawała gdyż wierciłam się jak opętana .
- Przepraszam , ale czy pańska dziewczyna ma jakieś problemy ? - zapytał mężczyzna uśmiechając się do nas głupio .
- Nie , po prostu w ostatnim tygodniu za dużo na oglądała się horrorów . - powiedział .
- Aaa rozumiem , w takim bądź razie wejdźcie tutaj , tu możecie przenocować . - powiedział i wraz ze swoją narzeczoną odeszli .
Weszliśmy do 'wskazanego' nam pokoju i od razu co przykuło moją uwagę to ogromne łóżko . Ale przecież nas jest dwóch , to dlaczego łóżko jest jedno ?
- Leeteuk , z góry mówię , że ja na podłodze nie śpię ! - powiedziałam rzucając się na łóżko .
- Trudno , będę musiał się zadowolić spaniem na podłodze . - powiedział udając smutnego .
- Jestem taka głodna , żebym zjadła konia z kopytami ! - westchnęłam .
- Może pójdziemy coś zjeść ? - zapytał .
Wstałam nie chętnie z łóżka i wyszliśmy z pokoju . Zamknęłam drzwi i ruszyliśmy w stronę schodów . Gdy zeszliśmy na dół od razu , po prawej stronie widniała piękna duża kuchnia . Co dziwnego było w tym domu , że wszystko było w tym domu czerwone i czarne bez wyjątków . Gdy weszliśmy do kuchni od razu zastaliśmy dla nas ''niecodzienną'' sytuację . Owa pani siedziała na stole i obejmowała nogami w pasie owego pana . I karmiła go ?
Całe szczęście ja wchodziła pierwsza , także tak jak szybko tam weszliśmy to także szybkim ruchem dotknęłam dłonią brzucha Leeteuk'a i powoli wycofywaliśmy się . Gdy znaleźliśmy się już za ścianą usłyszeliśmy głos :
- Proszę chodźcie tutaj nie wstydźcie się , przygotowaliśmy dla was coś do jedzenia . - powiedział delikatny głos kobiety .
Weszliśmy do kuchni głupio się uśmiechając . Zajęliśmy miejsca na przeciwko nich . Na stole było wiele jedzenia i jako pierwsza się na nie rzuciłam . Pierwszy raz w życiu byłam tak głodna .
- Ojaa , to było pyszne ! Dziękuję ! - powiedziałam rozciągając się na krześle .
- Cieszymy się , że wam smakowało . - powiedziała para zakochanych .
Razem z Leeteuk'iem wstaliśmy od stołu i ładnie podziękowaliśmy .
- Gdybyście czegoś potrzebowali wiecie gdzie możecie nas szukać . - powiedział pan starszy .
Kiwnęliśmy głowami i pośpiesznie wyszliśmy z kuchni . Wchodząc po schodach moja noga nie fortunnie się wygięła i prawie spadłam ze schodów , ale na szczęście z tyłu szedł Leeteuk i złapał mnie . Patrzył mi głęboko w oczy i nagle dostrzegłam jak jego głowa się zniża do moich ust . Szybko się ogarnęłam i wyszłam z jego objęć .
- Dziękuję ci , że mnie .. złapałeś . - powiedziałam cała czerwona .
Szybko się odwróciłam i sprintem weszłam do góry kierując się od razu do pokoju. Zaraz po mnie wszedł Leeteuk . Podeszłam od razu do mojego plecaka z zamiarem wyjęcia z niego mojej bluzki na przebranie , która posłuży mi teraz jako piżama . Ale gdy otworzyłam plecak nie było tam nic , prócz jakiś papierów . Ooo to pewnie dlatego była taki lekki jak szłam . Ale .. ale .. przecież ja nie będę spała na bieliźnie skoro moje ciuchy są mokre !?
- Leeteuk ? - zapytałam podnosząc głowę za co od razu skarciłam się w duszy .
Jego klata ! Taka umięśniona , ughhh ! Ile bym dała żebym ją mogła dotknąć ! Leeteuk czemu mi to robisz !?
- Heloł ! ___ wołałaś mnie . - powiedział śmiejąc się i machając mi przed twarzą .
- Bo ja .. cze .. yy .. - zacinałam się coraz bardziej się czerwieniąc . (O nie tego za wiele ! On jest zbyt blisko ! Czemu .moje. serce. tak .wali ? Czy on to słyszy ? )
- Ooo weź no dokończ w końcu jakieś zdanie . - powiedział roześmiany .
- Po pierwsze czemu jesteś bez koszulki ? A po drugie to masz może dwie bluzki na przebranie , bo widzisz ja najwidoczniej mojej nie spakowałam . - powiedziałam wstając i kładąc sobie dłonie na biodra .
- Hmmm .. to mamy problem , bo mam tylko jedną bluzkę . Ale skoro chcesz to proszę , ja będę spał bez bluzki . - powiedział uśmiechając się ciepło w moją stronę .
Rzucił mi białą bluzkę , którą od razu przyłożyłam do swojego ciała sprawdzając czy będzie zakrywała to co ma zakrywać .
- Dziękuję i czy mógłbyś się odsunąć i odwrócić chciałabym się przebrać . - zapytałam .
- Jak sobie jaśnie pani życzy . - powiedział odwracając się w stronę drzwi .
Tak jak się robi przy przebieraniu , zdjęłam najpierw mokre rzeczy i rozłożyłam je na grzejniku i włożyłam na siebie jego bluzkę . Co jak co , ale była na prawdę mega wygoda . Po skończonej czynność zaczęłam robić spanie dla Leeteuk'a . Położyłam mu jedną pościel pod plecy , ciepły koc do przykrycia i bardzo mięciutką poduszkę z jaśkiem .
- Proszę bardzo ! Możemy już iść spać . - powiedziałam opadając na łóżko .
Leeteuk tylko westchnął śmiejąc się cichutko . Ale chwila czy on jest tylko w samych .. BOKSERKACH ! Ooo nie mój miły nie tak się umawialiśmy .
- Ej , czemu śpisz tylko na .. tym . - powiedziałam siadając na łóżku i mierząc go wzrokiem .
- Dziewczynko spodenek drugich nie mam , a w mokrych spać nie będę . - powiedział posyłając mi wredny uśmiech .
- Aa .. a .. ale ? - chciałam powiedzieć .
- Dobranoc . - powiedział i zgasił lampkę .
***
- Fak . Fak . Fak ... - mówiłam sama do siebie zatykając uszy poduszką .
Całą noc słyszałam krzyki , które w ogóle się nie ściszały ,a co gorsza , że tak powiem , pogłaśniały .Leżałam właśnie na plecach z zamkniętymi oczami . Nagle poczułam jakby coś nade mną było i gapiło się na mnie bez najmniejszego wstydu . Ze strachu powoli otworzyłam oczy i zauważyłam nad sobą ... Leeteuk'a ! Co ! Przecież , on !
- Też nie śpisz ? Tylko ciii , bo im przeszkodzimy . - powiedział śmiejąc się .
- Leeteuk , do jasnej cholerki zejdź ze mnie , jesteś prawie pół nagi , a ja prawie tak samo . To sprawia , że czuje się nie zręcznie . - powiedziałam szepcząc .
- A czy to sprawi , że poczujesz się jeszcze bardziej nie zręcznie ? - zapytał i przysunął się do mnie bardzo blisko .
Nasze nosy prawie się stykały . W jego oczach zauważyłam dziwny błysk .
- Leeteuk , proszę , oo..odsuń się . - powiedziałam drżącym głosem .
- Dlaczego jakoś rano nie sprawiało ci to problemu . - powiedział wpijając się w moje usta .
Jego pocałunki były bardzo spragnione , jakby czegoś mu brakowało . Gdy w końcu się ode mnie odsunął spojrzał głęboko w moje oczy .
- ______ , nie wyobrażasz sobie jak bardzo cie kocham i jak długo czekałem na ten pocałunek najpiękniejsza . - powiedział kładąc dłoń na moim policzku i lekko smyrając go kciukiem .
- Nie wiem co powiedzieć . - powiedział zarumieniona .
- Saranghae ____ . - powiedział składając na moich ustach pocałunek .
- Nado . - powiedziałam oddając jego pocałunek.
- Czyli nie sprawi ci to problemu gdy będziemy spali razem ? - zapytał .
- Skąd że . Właź pod kołdrę i mnie przytul , bo mam dość tych krzyków . - powiedziałam śmiejąc się .
Jak powiedziałam tak zrobił , ale jak to Leeteuk musiał dodać swoje trzy grosze .
- Ale wiesz , że niedługo to ty tak będziesz robiła ? - powiedział i zaczął chichotać .
- LEETEUK !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie i przepraszam za wszystkie możliwe błędy ! ^^
Subskrybuj:
Posty (Atom)






