Scenariusz dedykuję mojej przyjaciółce Jagodzie ♥
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak każdy kolejny nudny dzień spędzałam w dormie Exo . Od początku tego tygodnia jest bardzo nudno . Każdy ma jakieś pomysły ale wszystkie są równie nudne . Właśnie był piątek i siedzieliśmy przed telewizorem . Siedziałam obok Chen'a i Lay'a . Było mi okropnie nie wygodnie bo Chen już prawie zasypiał na moim ramieniu a Lay cały czas się wiercił . Pozostali członkowie Exo po usiadali się gdzieś na fotelach jak i na podłodze . Nagle moją uwagę przykuła siedząca 4 koło ściany . Siedział tam Chanyeol , Baekhyun , Sehun i Luhan . O czymś poważnie dyskutowali a uśmiech nie schodził im z twarzy . Bardzo byłam ciekawa o czym dyskutowali . Gdy chciałam już wstać Chen coś wymruczał niezrozumiale i złapał moja rękę , wtulając się we mnie .
- Chen puść mnie. - powiedziałam i próbowałam wyrwać się z dość dziwnego uścisku .
A ten swoje . Pogorszyłam sytuację przez wyciąganie mojej ręki bo położył swoją głowę na moje kolana . Moją rękę położył na swojej głowie i powiedział :
- Pogłaszcz mnie po głowie , tak strasznie boli . - powiedział .
Nie wiem dlaczego ale wykonałam jego polecenie . Nagle z zamyśleń wyrwał mnie głos rozwścieczonego Chanyeol'a .
- Ale ona kocha mnie ! - krzyknął w stronę siedzącej koło niego trójki .
- Skąd masz pewność że nas słucha ? - zapytał Sehun .
- Bo odpowiedziała mi na komentarz ! - powiedział .
- To za dużo nie znaczy . - powiedział Baek .
- No i co , odpowiedziała mi serduszkiem i wiem że coś nas łączy . - powiedział .
- A idź z tym wszystkim ! - powiedział Luhan i machnął ręką .
- Ale jeszcze pooglądamy jej zdjęcia na instagramie ! - powiedział i znów wtopili swoje nosy w telefon Chana .
Zostało mi czekać aż coś wymyśli coś ciekawego . Siedziałam nie zauważając już jak długo wpatruje się we mnie Chen .
- Coś się stało ? - zapytałam .
- Nie , jest ok . - powiedział .
- To dlaczego się na mnie patrzysz ? - zapytałam patrząc w jego oczy .
- Bo .. mam ... taką .. ochotę ? - zapytał sam siebie .
- Zapytałam się ciebie coś , heloł !? - powiedziałam dając mu pstryczka w czoło .
- To boli , hyung zrób coś ! _____ mnie bije ! - zwrócił się do Xiumin'a .
- Przecież nawet cię nie uderzyła . - powiedział Xiumin .
- No to co ? - powiedział .
- Nie ważne , wróć do czynności którą robiłeś . - powiedział Xiumin i oddał się otchłani internetu .
- Jesteście tacy sami ! Nie widzicie że nasz dorm jest pogrążony w nudzie !? - krzykną wstając .
- To niby w co chcesz pograć ? - zapytałam .
- Może prawda czy wyzwanie ? Długo w to nie graliśmy . - powiedział .
- Ale my nie możemy ! - krzyknęła czwórka siedząca koło ściany .
- Nie obchodzi mnie to że nie możecie ! - powiedział Chen .
- Nie no Chen ma racje , zagrajmy w jego propozycje . - powiedział Kris .
I tak oto wszyscy już siedzieli w kole , na podłodze . Butelka kręciła się dosyć szybko . Zauważyłam że u wszystkich zakwitły przeogromne uśmiechy widząc kręcącą się butelkę . Padło na Sehun'a . Chen widząc to wykorzystał okazję .
- Pytanie czy wyzwanie ? - zapytał .
- Oczywiście że pytanie ! - powiedział Sehun .
- Co wraz z tą trójką oglądacie w telefonie ? - zapytał pokazując na wymienioną trójkę .
- Nic ciekawego . - powiedział Sehun .
- A jak to nic ciekawego , jak od dłuższego czasu wasza czwórka wpatruje się przez całą dobę w zwykły telefon ! - powiedział zirytowany Kai .
- No bo my ten ... - powiedział Sehun .
- No co ? - zapytał uśmiechnięty Chen .
- No tą sławną polską Kim . - powiedział - bez urazy ____ . - dokończył .
- Ooo mogliście mi powiedzieć ! Ja też ją obserwuję na instagramie a po za tym to moja przyjaciółka od najmłodszego ! Codziennie ze sobą piszemy ! - powiedziałam uradowana .
- A zapoznasz ją z nami ? - zapytali chórkiem .
- Myślę że ona się z chęcią zgodzi . A teraz wróćmy do gry ! - powiedziałam .
I tak upłyną nam czas aż do wieczora . Niestety chłopaki jak to chłopaki maja dziwne pomysły i nie odbyło się bez wyzwania z alkoholem . Na całe szczęście tylko Baekhyun dostał takie zadanie . Wszyscy śmialiśmy się do bólu . Chłopaki nawet zrobili sobie konkurs kto zaśpiewa najwyżej . Wygrał Xiumin bo zaśpiewał najwyżej i jak to powiedzieć 'najładniej' . Gdy dostałam wyzwanie że mam pocałować w policzek Lay'a od razu zauważyłam że coś jest nie tak z Chen'em . Nie wiedziałam czemu się tak zachowywał a pod wieczór był dla mnie oschły i zimny .
Właśnie szłam do pokoju i po drodze spotkałam się z Chen'em .
- Dlaczego jesteś taki dziwny ? - zapytałam łapiąc go za ramie by ustał .
- Jeszcze się pytasz ? - zapytał .
- Tak ! - powiedziałam .
- Ty nic nie widzisz , prawda ? - zapytał i spojrzał mi w oczy .
- No a powiesz mi ! - powiedziałam zirytowana jego zachowaniem .
- Bo gdybyś go nie pocałowała w policzek to wszystko było by dobrze ! - powiedział .
- Ale to było tylko zadanie ! - powiedziałam głupio .
- Myślisz że fajnie jest patrzeć jak twój przyjaciel pocałuje w policzek twoją znajomą ? - zapytał .
- Czy ty jesteś zazdrosny ? - zapytałam parząc głębiej w jego oczy .
- Wcale że nie ! Boli mnie to że mnie nie zauważasz ! I na moich oczach całujesz mojego znajomego ! A zejdź mi z oczu ! - powiedział zdenerwowany .
- FAJNIE ! - krzyknęłam i weszłam do pokoju .
- BARDZO ! - usłyszałam za drzwiami .
Oparłam się o drzwi zjeżdżając na dół . Dość intensywnie myślałam o chwili która przed chwilą miała miejsce . Czy on czuje to samo co ja do niego ? Takie myśli chodziły mi po głowie . Bez namysłu weszłam pod kołdrę i napisałam do już wcześniej wspomnianej Kim . Zadzwoniłam do niej i opowiedziałam jej wszystko o Chen'ie . Doradziła mi co mam zrobić ale nasza rozmowa nie trwała za długo bo do pokoju wleciała że tak powiem ''Fantastyczna Czwórka'' .
- _____ śpisz ? - wyszeptał Baek .
- Nie a co chcecie ? - zapytałam .
- A możemy wejść ? - zapytał Chan .
- Jasne wejdźcie . - powiedziałam i się usiadłam .
- Bo jest taka jedna sprawa . - powiedział Lulu .
- Słucham . - powiedziałam i gestem ręki nakazałam im usiąść na moim łóżku .
- Opowiesz nam coś o Kim ? - zapytał Sehun gdy już usiedli.
Opowiedziałam im jaka ona jest . Dosłownie wszystko im opowiedziałam . Powiedziałam także że jutro zawita do naszego dormu . Chłopaki na samą myśl zaczęli zadawać sobie pytania w co mają się ubrać . Gdy po tejże dziwnej rozmowie postanowili iść już spać . Ja zrobiłam to samo . Położyłam się , przykryłam kołdrą i powolutku oddawałam się krainie morfeusza .
***
Wstałam o 6 . Wstają na równe nogi pokierowałam się do kuchni by móc napić się wody . Gdy ustałam przy zlewie ktoś zapukał do drzwi . Nie wiedziałam kto to . A Kim nie mówiła nic że będzie o 6 . Podeszłam powolnym krokiem do drzwi i otworzyłam je . Moje oczy dostrzegły stojącą ,na czarno ubraną postać . Wszystko było czarne . Nawet okulary przeciw słoneczne , chociaż za oknem padało . Owa postać wpadła mi w ramiona przytulając mnie do siebie .
- Kim ? - zapytałam .
- Tak ! - powiedziała i zdjęła maskę , i okulary .
- Ale dlaczego się tak ubrałaś ? - zapytałam .
- Wiesz , fani .. - westchnęła .
- Ah no tak , zapomniałam . - powiedziałam i wpuściłam ją do środka .
- Nic się nie stało ! A mogłabym poprosić szklankę wody ? - zapytała .
- Oczywiście . - przytaknęłam i poprosiłam by usiadła się do stołu .
Tak samo nalałam sobie wody do szklanki i przysiadłam się do niej .
- I jak tam z Chen'em ? - zapytałam .
- Jeszcze z nim nie rozmawiałam . - powiedziałam i z nie wiadomo jakich przyczyn po moim po liczku spłynęła łza .
- Uljima . - powiedziała i starła moją łzę .
Nie dałam rady musiałam się komuś wypłakać . Nie zauważyłam nawet ja do pomieszczenia wszedł Chanyeol . Gdy ustał w przejściu , stanął jak by zauważył ducha . Jego zielenice powiększyły się a usta otworzyły z szokowania . Usiadłam się prosto na krześle i spojrzałam w stronę Chanyeol'a .
- Nie mówiłaś że będziesz tak szybko! - powiedział zarumieniony Uszatek .
- A ty nie mówiłeś że będziesz w piżamie ! - powiedziała i razem z nim wpadła w śmiech .
- No wiesz ! Jak możesz tak perfidnie zawstydzać chłopaka ! - powiedział i bardziej się zarumienił .
- Słodko się rumienisz . - powiedziała i podeszła do niego . - Lee Kim ! Ale mów mi Kim . - powiedziała i skinęła się kawałek .
- Park Chanyeol , ale mów mi Chanyeol . - powiedział uśmiechając się .
Przyglądałam się im z zaciekawieniem . Aż do kuchni nie wszedł Chen . Spojrzał na mnie niczym wygłodniały tygrys patrzący na kawałek mięsa . Nie wiedziałam o co mu chodzi , ale no trudno jego wybór . Podszedł do mnie , złapał mnie za nadgarstek i poprowadził w stronę jego pokoju . Gdy wepchnął mnie do wnętrza pokoju , natychmiastowo zostałam przyciśnięta do drzwi .
- Aish ! O co ci chodzi ! - krzyknęłam próbując jakoś wyjść z jego pułapki .
- Przepraszam ale ja tak dłużej nie dam rady . - powiedział i wpił się w moje usta .
Czekał aż oddam jego pocałunek , gdy postanowiłam go oddać Chen przestał . Spojrzałam na niego morderczym wzrokiem .
- Saranghae ____ ! - powiedział .
- Nado . - powiedziałam i wtuliłam się w niego.
Jongdae oddał uścisk i powiedział :
- Przepraszam nie chciałem żeby tak wyszło . - powiedział .
- Spokojnie . - uspokoiłam go .
- Kocham ciebie . - powiedział i pociaśnił uścisk .
- Ja ciebie też Oppa ! - powiedziałam i pocałowałam go .
Cieszyłam się że taki ktoś jak Kim JongDae jest teraz ze mną i do końca życia .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Myślę że scenariusz się spodobał !
czwartek, 18 lutego 2016
piątek, 12 lutego 2016
Rozdział 10
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Po przeczytaniu kolejnego artykułu Jungkook nie wytrzymał już jak cierpię i posanowił coś z tym zrobić .
- Ale co zamierzasz teraz zrobić ? - zapytałam.
- Zadzwonię do nich i potwierdzę nasz związek . - powiedział i wybrał numer by zadzwonić .
Wyszedł z pokoju bym nic nie słyszała . Czekałam z nie cierpliwością na Jungkook'a i na jakąkolwiek wiadomość . Jego rozmowa trwała już dobre 25 minut .Chodziłam w kółko po pokoju ze zdenerwowania . Serce waliło mi jak oszalałe . W końcu wszedł do pokoju .
- I co ? - zapytałam .
- Powiedzieli że napiszą znowu artykuł ale już o tym że jesteśmy razem , tylko że pamiętaj musimy uważać na fanki . - ostrzegł .
- Tak wiem . - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
- A może pójdziemy gdzieś dzisiaj ? - zapytał .
- Oczywiście a gdzie chciałbyś wyjść ? - zapytałam podnosząc głowę by widząc jego słodką twarz .
- Hmmm , a może pójdziemy do jakiegoś baru z V i Aki ? - zapytał .
- Oooo no , na pewno ! - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
On oddał pocałunek i rozeszliśmy się by powiedzieć Aki i V że idą z nami do baru dziś pod wieczór . Poleciałam pędem do Aki by przekazać jej bardzo miłą wiadomość . Wpadłam do jej pokoju jak poparzona ale sytuację jaką tam zastałam od razu zwaliła mnie z nóg . Najgorsze był to że Jungkook już zauważył że w pokoju V nie ma nigdzie V .
- Amelia ! Ich nigdzie nie ma ! - powiedział zdruzgotany .
- Właśnie ich znalazłam . - powiedziałam i tuż obok pojawił się Jungkook .
- Chyba im w czymś przeszkodziliśmy . - powiedział i wybuchliśmy śmiechem .
Zobaczyliśmy jak Weronika leży na V i się całują a jego ręce były na jej pupie . Chyba dopiero zrozumiałam jakie to jest szczęście być najmłodszą ! Chyba skapnęli się że weszliśmy im do pokoju bo ich głowy momentalnie odwróciły się w stronę leżących nas na podłodze .
- Co wy tutaj robicie ? - zapytali przerażeni .
- Myy , niccc . - powiedzieliśmy próbując powstrzymać śmiech i wstać .
Gdy powoli wstaliśmy weszliśmy do ich pokoju by powiedzieć im dzisiejszej imprezie .
- Dziś z Oppą postanowiliśmy że wybierzemy się do baru na imprezę . I myśleliśmy czy byście chcieli iść z nami ? - zapytałam .
- Dobrze ale o której ? - zapytał V .
- Tak pod wieczór . - odpowiedział Jungkook .
- To z wielką chęcią pójdziemy . - powiedzieli razem .
- Czy ktoś tu powiedział impreza !? - zapytał Suga który stał z chłopakami w przejściu .
- Tak wybieramy się na imprezę ale bez was ! - powiedział Jungkook .
- Tacy młodzi nie powinni iść sami na taką imprezę , ktoś musi się zająć Amelią . - powiedział Suga podchodząc do nas .
- Twierdzisz że się nią nie zajmę ? - zapytał Jungkook zaciskając zęby przez co było widać jego mięśnie .
- A nie ? - powiedział Jimin zza Sugi .
- Jestem już pełnoletni i dam sobie z nią radę . Co nie Amelia ? - zapytał patrząc mi w oczy .
- Oczywiście że dasz sobie radę . - powiedziałam .
- Dobrze że możecie iść z nami ! - powiedział przegrany Jungkook .
Chłopaki na znak radości poprzybijali sobie piątki i wyszli .
- Kotek ale w co ja się ubiorę ? - zapytała Weronika V .
- A może tą sukienkę którą ci kupiłem w Malezji ? - zapytał .
- Nie jest ona zbyt skąpa ? - zapytała .
- Ja będę tam z Tobą słońce . - powiedział .
Ja i Jungkook uważnie patrzeliśmy się na rozgrywającą scenkę aż nie doszło do ich namiętnych pocałunków .
- Już małolaty wyjazd z Aki pokoju ! - powiedział V i wrócił do poprzedniej czynności .
Wraz z Jungkook'iem ruszyliśmy w stronę drzwi . Gdy wyszliśmy z ich pokoju pokierowaliśmy się w stronę mojego pokoju .
- Oppa a w co ja mam się ubrać ? - zaptałam .
- Wiem ! Wszystkie twoje ciuchy wyłóż na łóżko a ja wybiorę z nich trzy komplety i ubierzesz się w nie . Jeżeli w którymś mi się spodobasz to w niej pójdziesz , arasso ? - zapytał .
- Arasso . - odpowiedziałam i wzięłam się za wyciągnięcie ciuchów z mojej szafy .
Po namyśle Jungkook'a , pierwszy komplet składał się z : białej bluzki , czarnej spódniczki rozkloszowanej leciutko wyjeżdżającej za kolana , czarnych baletek i białego sweterka . Następny komplet składał się z białej sukienki w czarne kropi a do tego czarne koturny . A ostatni komplet składał się z spodenek z wysokim stanem , bluzki odkrywającej brzuch i trampek . Gdy przymierzałam na siebie kolejno przygotowane komplety pokazywałam się w między czasie Jungkook'owi aby mógł ocenić w czym mi lepiej .
- Hmm , trudno mi wybrać . We wszystkim ci do twarzy . - powiedział .
- Ale musi być coś w czym będę musiała wyjść na tą imprezę . - jęknęłam .
- A ubierz się jeszcze raz w tą sukienkę . - powiedział a ja poszłam się przebrać w komplet 2 .
Gdy już się w niego ubrałam wyszłam z łazienki by móc pokazać się w stroju . Ob kręciłam wokół własnej osi by mógł zobaczyć mnie całą .
- Idziesz w tym i koniec kropka ! Wyglądasz w tym prze pięknie ! - powiedział i posłał w moją stronę uśmiech .
Oddałam jego uśmiech i poszłam do łazienki przebrać się . Po paru próbach odpięcia sukienki nie mogłam bo zaciął się zamek . Nie chciałam wołać Jungkook'a bo się wstydziłam a paradować w połowie odpiętej sukience mi nie wypadało by dość do pokoju Weroniki . Trudno zostało mi zawołać Jungkook'a .
- Oppa ! - zawołałam .
- Tak ? - powiedział i już zjawił się w łazience .
- Pomógłbyś mi odpiąć sukienkę ? - zapytałam .
- A może pomóc ci Aki ? - zapytał i spuścił wzrok .
- Wiem mi też nie jest łatwo a jak właśnie z V coś robią ? - zapytałam .
- No prawda . Dobrze pomogę ci . - powiedział i podszedł do mnie zarumieniony .
- Musisz po prostu odhaczyć zamek od materiału . - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami by łatwiej było by mu odpiąć sukienkę .
Po paru próbach zamek puścił a sukienka zrobiła się luźniejsza . Gdy odwróciłam się przodem do Jungkook'a by mu podziękować zastałam miłą niespodziankę . Jungkook podarował mi pocałunek w usta . Gdy pocałunek stawał się dłuższy chciałam by Jungkook się już odsunął . Próbowałam go od siebie odepchnąć ale on przyciągną mnie do siebie i nie miałam jak uciec . To się działo tak szybko że Jungkook nawet nie zauważył że przestał nad sobą panować . Dopiero po dwóch próbach udało mi się go od siebie odepchnąć .
- Przepraszam Amelia . - powiedział zarumieniony i wyszedł .
Nic nie powiedziałam tylko spuściłam głowę zarumieniona . Gdy przebrałam się w swoje ciuchy postanowiłam wyjść z łazienki była równo 13 także do wieczora postanowiłam zrobić sobie z Jungkook'iem maraton filmowy . Na początek poszedł film pod tytułem ,, Now is Good '' . Oczywiście nie odbyło się bez mojego płaczu na filmie . I tak do wieczora spędziłam czas .
Dokładnie o 18 zaczynaliśmy się szykować a równo o 19:45 wyszliśmy z dormu . Na szczęście udaliśmy się do nowo otwartego baru także nie byliśmy narażeni na paparazzi czy fanów .Droga minęła nam szybko bo już po 12 minutach byliśmy już na miejscu . Gdy weszliśmy do baru od razu w oczy rzuciła mi się scena dla koncertów . Scena była ogromna ! Kolor w barze był biało-czarny także wszystko komponowało się perfekcyjnie . Cała nasza 9 usiadła się do wolnego stolika i złożyliśmy zamówienie . Oczywiście wszyscy z nas zamówili drinki ale to nic nowego . Okazało się że mieli tutaj alkohole który wcale na oczy nie widziałam . Podobno były bardzo dobre . Po godzinie bar zaczął zapełniać się ludźmi a nasza 9 robiła się coraz bardziej pijana .
Po 5 drinkach postanowiliśmy iść na parkiet . Przetańczyliśmy chyba z pięć piosenek a nogi wcale nie opadały mi z bólu czy coś . Ja nigdy dotąd czułam że mogę się wyszaleć na całego ! Po 7 piosence poszłam z Jungkook'iem się usiąść . On już bez siły opadł głową na moje ramie . Wiedziałam że jest śpiący i tylko powiadomiłam Aki że idziemy do dormu i wyszłam z nim z klubu . A później już nic nie wiedziałam .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Po przeczytaniu kolejnego artykułu Jungkook nie wytrzymał już jak cierpię i posanowił coś z tym zrobić .
- Ale co zamierzasz teraz zrobić ? - zapytałam.
- Zadzwonię do nich i potwierdzę nasz związek . - powiedział i wybrał numer by zadzwonić .
Wyszedł z pokoju bym nic nie słyszała . Czekałam z nie cierpliwością na Jungkook'a i na jakąkolwiek wiadomość . Jego rozmowa trwała już dobre 25 minut .Chodziłam w kółko po pokoju ze zdenerwowania . Serce waliło mi jak oszalałe . W końcu wszedł do pokoju .
- I co ? - zapytałam .
- Powiedzieli że napiszą znowu artykuł ale już o tym że jesteśmy razem , tylko że pamiętaj musimy uważać na fanki . - ostrzegł .
- Tak wiem . - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
- A może pójdziemy gdzieś dzisiaj ? - zapytał .
- Oczywiście a gdzie chciałbyś wyjść ? - zapytałam podnosząc głowę by widząc jego słodką twarz .
- Hmmm , a może pójdziemy do jakiegoś baru z V i Aki ? - zapytał .
- Oooo no , na pewno ! - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
On oddał pocałunek i rozeszliśmy się by powiedzieć Aki i V że idą z nami do baru dziś pod wieczór . Poleciałam pędem do Aki by przekazać jej bardzo miłą wiadomość . Wpadłam do jej pokoju jak poparzona ale sytuację jaką tam zastałam od razu zwaliła mnie z nóg . Najgorsze był to że Jungkook już zauważył że w pokoju V nie ma nigdzie V .
- Amelia ! Ich nigdzie nie ma ! - powiedział zdruzgotany .
- Właśnie ich znalazłam . - powiedziałam i tuż obok pojawił się Jungkook .
- Chyba im w czymś przeszkodziliśmy . - powiedział i wybuchliśmy śmiechem .
Zobaczyliśmy jak Weronika leży na V i się całują a jego ręce były na jej pupie . Chyba dopiero zrozumiałam jakie to jest szczęście być najmłodszą ! Chyba skapnęli się że weszliśmy im do pokoju bo ich głowy momentalnie odwróciły się w stronę leżących nas na podłodze .
- Co wy tutaj robicie ? - zapytali przerażeni .
- Myy , niccc . - powiedzieliśmy próbując powstrzymać śmiech i wstać .
Gdy powoli wstaliśmy weszliśmy do ich pokoju by powiedzieć im dzisiejszej imprezie .
- Dziś z Oppą postanowiliśmy że wybierzemy się do baru na imprezę . I myśleliśmy czy byście chcieli iść z nami ? - zapytałam .
- Dobrze ale o której ? - zapytał V .
- Tak pod wieczór . - odpowiedział Jungkook .
- To z wielką chęcią pójdziemy . - powiedzieli razem .
- Czy ktoś tu powiedział impreza !? - zapytał Suga który stał z chłopakami w przejściu .
- Tak wybieramy się na imprezę ale bez was ! - powiedział Jungkook .
- Tacy młodzi nie powinni iść sami na taką imprezę , ktoś musi się zająć Amelią . - powiedział Suga podchodząc do nas .
- Twierdzisz że się nią nie zajmę ? - zapytał Jungkook zaciskając zęby przez co było widać jego mięśnie .
- A nie ? - powiedział Jimin zza Sugi .
- Jestem już pełnoletni i dam sobie z nią radę . Co nie Amelia ? - zapytał patrząc mi w oczy .
- Oczywiście że dasz sobie radę . - powiedziałam .
- Dobrze że możecie iść z nami ! - powiedział przegrany Jungkook .
Chłopaki na znak radości poprzybijali sobie piątki i wyszli .
- Kotek ale w co ja się ubiorę ? - zapytała Weronika V .
- A może tą sukienkę którą ci kupiłem w Malezji ? - zapytał .
- Nie jest ona zbyt skąpa ? - zapytała .
- Ja będę tam z Tobą słońce . - powiedział .
Ja i Jungkook uważnie patrzeliśmy się na rozgrywającą scenkę aż nie doszło do ich namiętnych pocałunków .
- Już małolaty wyjazd z Aki pokoju ! - powiedział V i wrócił do poprzedniej czynności .
Wraz z Jungkook'iem ruszyliśmy w stronę drzwi . Gdy wyszliśmy z ich pokoju pokierowaliśmy się w stronę mojego pokoju .
- Oppa a w co ja mam się ubrać ? - zaptałam .
- Wiem ! Wszystkie twoje ciuchy wyłóż na łóżko a ja wybiorę z nich trzy komplety i ubierzesz się w nie . Jeżeli w którymś mi się spodobasz to w niej pójdziesz , arasso ? - zapytał .
- Arasso . - odpowiedziałam i wzięłam się za wyciągnięcie ciuchów z mojej szafy .
Po namyśle Jungkook'a , pierwszy komplet składał się z : białej bluzki , czarnej spódniczki rozkloszowanej leciutko wyjeżdżającej za kolana , czarnych baletek i białego sweterka . Następny komplet składał się z białej sukienki w czarne kropi a do tego czarne koturny . A ostatni komplet składał się z spodenek z wysokim stanem , bluzki odkrywającej brzuch i trampek . Gdy przymierzałam na siebie kolejno przygotowane komplety pokazywałam się w między czasie Jungkook'owi aby mógł ocenić w czym mi lepiej .
- Hmm , trudno mi wybrać . We wszystkim ci do twarzy . - powiedział .
- Ale musi być coś w czym będę musiała wyjść na tą imprezę . - jęknęłam .
- A ubierz się jeszcze raz w tą sukienkę . - powiedział a ja poszłam się przebrać w komplet 2 .
Gdy już się w niego ubrałam wyszłam z łazienki by móc pokazać się w stroju . Ob kręciłam wokół własnej osi by mógł zobaczyć mnie całą .
- Idziesz w tym i koniec kropka ! Wyglądasz w tym prze pięknie ! - powiedział i posłał w moją stronę uśmiech .
Oddałam jego uśmiech i poszłam do łazienki przebrać się . Po paru próbach odpięcia sukienki nie mogłam bo zaciął się zamek . Nie chciałam wołać Jungkook'a bo się wstydziłam a paradować w połowie odpiętej sukience mi nie wypadało by dość do pokoju Weroniki . Trudno zostało mi zawołać Jungkook'a .
- Oppa ! - zawołałam .
- Tak ? - powiedział i już zjawił się w łazience .
- Pomógłbyś mi odpiąć sukienkę ? - zapytałam .
- A może pomóc ci Aki ? - zapytał i spuścił wzrok .
- Wiem mi też nie jest łatwo a jak właśnie z V coś robią ? - zapytałam .
- No prawda . Dobrze pomogę ci . - powiedział i podszedł do mnie zarumieniony .
- Musisz po prostu odhaczyć zamek od materiału . - powiedziałam i odwróciłam się do niego plecami by łatwiej było by mu odpiąć sukienkę .
Po paru próbach zamek puścił a sukienka zrobiła się luźniejsza . Gdy odwróciłam się przodem do Jungkook'a by mu podziękować zastałam miłą niespodziankę . Jungkook podarował mi pocałunek w usta . Gdy pocałunek stawał się dłuższy chciałam by Jungkook się już odsunął . Próbowałam go od siebie odepchnąć ale on przyciągną mnie do siebie i nie miałam jak uciec . To się działo tak szybko że Jungkook nawet nie zauważył że przestał nad sobą panować . Dopiero po dwóch próbach udało mi się go od siebie odepchnąć .
- Przepraszam Amelia . - powiedział zarumieniony i wyszedł .
Nic nie powiedziałam tylko spuściłam głowę zarumieniona . Gdy przebrałam się w swoje ciuchy postanowiłam wyjść z łazienki była równo 13 także do wieczora postanowiłam zrobić sobie z Jungkook'iem maraton filmowy . Na początek poszedł film pod tytułem ,, Now is Good '' . Oczywiście nie odbyło się bez mojego płaczu na filmie . I tak do wieczora spędziłam czas .
Dokładnie o 18 zaczynaliśmy się szykować a równo o 19:45 wyszliśmy z dormu . Na szczęście udaliśmy się do nowo otwartego baru także nie byliśmy narażeni na paparazzi czy fanów .Droga minęła nam szybko bo już po 12 minutach byliśmy już na miejscu . Gdy weszliśmy do baru od razu w oczy rzuciła mi się scena dla koncertów . Scena była ogromna ! Kolor w barze był biało-czarny także wszystko komponowało się perfekcyjnie . Cała nasza 9 usiadła się do wolnego stolika i złożyliśmy zamówienie . Oczywiście wszyscy z nas zamówili drinki ale to nic nowego . Okazało się że mieli tutaj alkohole który wcale na oczy nie widziałam . Podobno były bardzo dobre . Po godzinie bar zaczął zapełniać się ludźmi a nasza 9 robiła się coraz bardziej pijana .
Po 5 drinkach postanowiliśmy iść na parkiet . Przetańczyliśmy chyba z pięć piosenek a nogi wcale nie opadały mi z bólu czy coś . Ja nigdy dotąd czułam że mogę się wyszaleć na całego ! Po 7 piosence poszłam z Jungkook'iem się usiąść . On już bez siły opadł głową na moje ramie . Wiedziałam że jest śpiący i tylko powiadomiłam Aki że idziemy do dormu i wyszłam z nim z klubu . A później już nic nie wiedziałam .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Zapraszam jutro na nowy rozdział :)
czwartek, 11 lutego 2016
Rozdział 9
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wybiegłam z pokoju , dając ponieść się wszystkim emocjom . Wbiegłam do pierwszej lepszej toalety i ogarnęłam się z takowego wyglądu . Gdy się uszykowałam od razu pojechałam taksówką na lotnisko . Na samolot czekałam do 12 czyli 20 minut . Gdy samolot się pojawił dałam bilet który był w walizce i od razu pokierowałam się do samolotu . Gdy już się w nim usiadłam postanowiłam zadzwonić do Aki ale jak na złość nie odbierała .
Perspektywa Jungkook'a
Nie wiedziałem co we mnie wstąpiło . Czy to wszystko nie było za szybko ? Takie pytania zakrzątały moje myśli . Spojrzałem na jej łóżko które stało puste w pokoju . Usiadłem się na nim i wziąłem poduszkę na której spała Amelia . Przytuliłem poduszkę do siebie i od razu z moich oczu poleciały łzy . Bolało mnie serce na myśl że już nic nie mogę zrobić . Samolot dawno odleciał i już nic nie da się zrobić .
- Amelia proszę ! Ja nie chciałem , myliłem się . Źle postąpiłem ! Gdybym mógł cofnąć czas ! - krzyczałem aż do pokoju nie wpadła Aki .
- Co się stało ? - zapytała .
- Zrobiłem coś czego nigdy mi Amelia nie wybaczy ! - powiedziałem.
Weronika była dla mnie jak prawdziwa przyjaciółka tak samo jak dla Amelii . Sama Aki przypominała mi Amelię .
- Ale co zrobiłeś !? - krzyknęła .
- Zerwałem z nią i powiedziałem jej że wyjeżdża do Korei , Teraz ! - krzyknąłem i schowałem twarz w poduszkę by móc się w nią wypłakać .
- Ale dlaczego ! - powiedziała .
Spojrzałem tylko na nią by nic nie mówić a przekazać jej wiadomość wzrokiem . Ona chyba zrozumiała moje przesłanie i już nic nie powiedziała .
Perspektywa Amelii
Po godzinie byliśmy już na miejscu . W Malezji byliśmy całkowicie pozbawieni internetu jak i komórek ponieważ chcieliśmy by nasz tydzień był takim odizolowaniem od świata internetu ale za to mieliśmy aparat fotograficzny . Nie miałam jak wrócić do domu dlatego też postanowiłam iść na pieszo . Kawał drogi był do naszego dormu ale przeżyła bym to . Gdy wyszłam z samolotu usłyszałam jak ktoś woła moje imię .
- Amelia ! Amelia ! Czekaj ! - ktoś wołał a dla mnie to był znajomy głos .
Gdy się odwróciłam zauważyłam biegnącego w moją stronę Kisu .
- Kisu !? Co ty tutaj robisz ? - zapytałam .
- Razem z chłopakami mieliśmy na dziś bilet , a dlaczego ty nic nie mówiłaś że dziś wylatujesz ? - zapytał .
- Troszeczkę mi się plany pokrzyżowały i musiałam dziś wylecieć . - powiedziałam i chciałam odejść ale Kisu złapał mnie za rękę .
- Ty chyba nie masz zamiaru iść na pieszo do Seulu co ? - zapytał z irytacją .
- Mam takie zamiary ! - powiedziałam i się uśmiechnęłam .
- A może pojedziesz z nami ? Znaczy się podwieziemy cię na rynek i wtedy od rynku dojdziesz ? Co ty na to ? - zapytał .
- Nie będę wam sprawiać kłopotów ? - zapytałam .
- No jasne że nie . - powiedział .
Gdy Kisu zaprowadził mnie do ich vana , zapytał się kierowcy czy mogliby pod wieść mnie na rynek . Ich kierowca zapytał się czy od razu nie mógłby pod wieść mnie do domu . Ja podałam mu adres i powiedział że przez ten adres zawsze przejeżdżają i po drodze mogli by się zatrzymać . Chłopaki ucieszyli się na wieść że pojadę z nimi . Całą drogę graliśmy w jakieś gry . Było na prawdę fajnie ale przecież wszytko co dobre musi się kiedyś skończyć . Po półtorej godzinie byliśmy już pod moim dormem który dzieliłam z BTS .
- Kamsahamnida ! - powiedziałam .
- To drobiazg ! - powiedzieli .
- No ta już muszę lecieć trzymajcie się chłopaki i życzę wam coraz więcej sukcesów ! - powiedziałam .
- Będziemy tęsknić ! Trzymaj się Amelia ! Tobie też życzymy sukcesów ! - powiedzieli i odjechali .
Powoli ruszyłam ku drzwiom by wejść do środka dormu . Całe szczęście że oni zostaną tam jeszcze na dwa dni . Przez te 2 dni będę mogła odpocząć , chociaż tak czy inaczej mamy jeszcze następny tydzień wolny więc jeszcze przede mną to wszystko . Gdy znalazłam się w pomieszczeniu na początku wypakowałam się i pootwierałam okna by dorm mógł się troszeczkę przewietrzyć . Była dopiero 16 . Jak ten czas szybko leci . Dokładnie o godzinie 16:30 przyszedł do mnie SMS od nieznajomego telefonu .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wybiegłam z pokoju , dając ponieść się wszystkim emocjom . Wbiegłam do pierwszej lepszej toalety i ogarnęłam się z takowego wyglądu . Gdy się uszykowałam od razu pojechałam taksówką na lotnisko . Na samolot czekałam do 12 czyli 20 minut . Gdy samolot się pojawił dałam bilet który był w walizce i od razu pokierowałam się do samolotu . Gdy już się w nim usiadłam postanowiłam zadzwonić do Aki ale jak na złość nie odbierała .
Perspektywa Jungkook'a
Nie wiedziałem co we mnie wstąpiło . Czy to wszystko nie było za szybko ? Takie pytania zakrzątały moje myśli . Spojrzałem na jej łóżko które stało puste w pokoju . Usiadłem się na nim i wziąłem poduszkę na której spała Amelia . Przytuliłem poduszkę do siebie i od razu z moich oczu poleciały łzy . Bolało mnie serce na myśl że już nic nie mogę zrobić . Samolot dawno odleciał i już nic nie da się zrobić .
- Amelia proszę ! Ja nie chciałem , myliłem się . Źle postąpiłem ! Gdybym mógł cofnąć czas ! - krzyczałem aż do pokoju nie wpadła Aki .
- Co się stało ? - zapytała .
- Zrobiłem coś czego nigdy mi Amelia nie wybaczy ! - powiedziałem.
Weronika była dla mnie jak prawdziwa przyjaciółka tak samo jak dla Amelii . Sama Aki przypominała mi Amelię .
- Ale co zrobiłeś !? - krzyknęła .
- Zerwałem z nią i powiedziałem jej że wyjeżdża do Korei , Teraz ! - krzyknąłem i schowałem twarz w poduszkę by móc się w nią wypłakać .
- Ale dlaczego ! - powiedziała .
Spojrzałem tylko na nią by nic nie mówić a przekazać jej wiadomość wzrokiem . Ona chyba zrozumiała moje przesłanie i już nic nie powiedziała .
Perspektywa Amelii
Po godzinie byliśmy już na miejscu . W Malezji byliśmy całkowicie pozbawieni internetu jak i komórek ponieważ chcieliśmy by nasz tydzień był takim odizolowaniem od świata internetu ale za to mieliśmy aparat fotograficzny . Nie miałam jak wrócić do domu dlatego też postanowiłam iść na pieszo . Kawał drogi był do naszego dormu ale przeżyła bym to . Gdy wyszłam z samolotu usłyszałam jak ktoś woła moje imię .
- Amelia ! Amelia ! Czekaj ! - ktoś wołał a dla mnie to był znajomy głos .
Gdy się odwróciłam zauważyłam biegnącego w moją stronę Kisu .
- Kisu !? Co ty tutaj robisz ? - zapytałam .
- Razem z chłopakami mieliśmy na dziś bilet , a dlaczego ty nic nie mówiłaś że dziś wylatujesz ? - zapytał .
- Troszeczkę mi się plany pokrzyżowały i musiałam dziś wylecieć . - powiedziałam i chciałam odejść ale Kisu złapał mnie za rękę .
- Ty chyba nie masz zamiaru iść na pieszo do Seulu co ? - zapytał z irytacją .
- Mam takie zamiary ! - powiedziałam i się uśmiechnęłam .
- A może pojedziesz z nami ? Znaczy się podwieziemy cię na rynek i wtedy od rynku dojdziesz ? Co ty na to ? - zapytał .
- Nie będę wam sprawiać kłopotów ? - zapytałam .
- No jasne że nie . - powiedział .
Gdy Kisu zaprowadził mnie do ich vana , zapytał się kierowcy czy mogliby pod wieść mnie na rynek . Ich kierowca zapytał się czy od razu nie mógłby pod wieść mnie do domu . Ja podałam mu adres i powiedział że przez ten adres zawsze przejeżdżają i po drodze mogli by się zatrzymać . Chłopaki ucieszyli się na wieść że pojadę z nimi . Całą drogę graliśmy w jakieś gry . Było na prawdę fajnie ale przecież wszytko co dobre musi się kiedyś skończyć . Po półtorej godzinie byliśmy już pod moim dormem który dzieliłam z BTS .
- Kamsahamnida ! - powiedziałam .
- To drobiazg ! - powiedzieli .
- No ta już muszę lecieć trzymajcie się chłopaki i życzę wam coraz więcej sukcesów ! - powiedziałam .
- Będziemy tęsknić ! Trzymaj się Amelia ! Tobie też życzymy sukcesów ! - powiedzieli i odjechali .
Powoli ruszyłam ku drzwiom by wejść do środka dormu . Całe szczęście że oni zostaną tam jeszcze na dwa dni . Przez te 2 dni będę mogła odpocząć , chociaż tak czy inaczej mamy jeszcze następny tydzień wolny więc jeszcze przede mną to wszystko . Gdy znalazłam się w pomieszczeniu na początku wypakowałam się i pootwierałam okna by dorm mógł się troszeczkę przewietrzyć . Była dopiero 16 . Jak ten czas szybko leci . Dokładnie o godzinie 16:30 przyszedł do mnie SMS od nieznajomego telefonu .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ! To ja Kisu ! Jakby coś to możesz napisać !
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie podawałam mu swojego numeru i to jest dziwne . Ale chyba raczej wszystko wyjaśnia że byłam pijana i może jak nie panowałam nad sobą to mu podałam ten numer . Odpisałam mu szybko ''OK'' i łączyłam tak dobrze nam wszystkim znane Wi-Fi . Okazało się że moja piosenka ,,My Life'' osiągnęła już 1 mln wyświetleń . Cieszyłam się z tej wiadomości . Później przejrzałam Facebook'a i zobaczyłam coś czego raczej nie miałam zobaczyć .
```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Amelia i Jungkook !
Czyżby ich coś łączyło ?
Okazuje się że na wycieczce do Malezji nasze paparazzi zrobiło im zdjęcie gdy się całowali !
Ale jedno pytanie nas nurtuje . Dlaczego nie wyjawili prawdy ?
Czy to właśnie przez Amelię spadnie ilość fanek BTS ?
`````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom ! Serce zabolało mnie okropnie a widząc komentarze od fanek to był kolejny cios w plecy .
- Co za idiotka z niej ! Zniszczy naszym chłopakom karierę !
- Biedny Kook'ie , wiedziałam od początku że będą z nią problemy !
- Głupia s***ka i tyle !
Błagałam już żeby ten dzień się skończył . Nie dość że kłótnia z Jungkook'iem wywróciła moje życie do góry nogami to jeszcze te fanki . Nie myślałam o niczym innym jak o samobójstwie .
***
Przez następne 2 dni było podobnie . Zrobiłam sobie w salonie moje małe gniazdo . Po pokoju walały się puszki po pepsi . Nie dawałam rady . Codzienna rutyna przyprawiała mnie o zawały serca . Nie widziałam sensu w tym wszystkim . Straciłam masakrycznie na wadze a co gorsza nie miałam nikogo przy sobie !
W 2 dzień rano postanowiłam napisać list do BTS i Aki . Napisałam w nim wszystko , o tym co się ostatnio stało , o tym że przepraszam ich za wszystko i że nie daję rady . Schowałam list do koperty i zostawiłam list na stole . Poszłam do mojego pokoju położyć się spać . Położyłam się na łóżku ale moje oczy nie chciały się same zamknąć . Leżałam więc sama w pokoju wpatrując się w okno za którym okropnie padało . Po 15 minutach udało mi się zasnąć . Lecz moja drzemka nie trwała zbyt długo bo usłyszałam jak ktoś wszedł do domu . Nie obchodziło mnie to za bardzo . Jakby nigdy nic położyłam się na plecy intensywnie wpatrując się w sufit . Do mojego pokoju wpadł zapłakany jak i ucieszony Jungkook . Od razu wskoczył na moje łóżko tuląc się do mnie .
- Amelia ! Przepraszam cię bardzo , nie chciałem żeby się tak wszystko wydarzyło . - powiedział zapłakany .
- Miałeś racje co do naszego związku . - wyszeptałam .
- Nie rozumiem cię . - powiedział a ja usiadłam by widząc go normalnie .
- Dobrze że ze mną zerwałeś . Dowiedziałam się co myślą o mnie ludzie i wiedząc że wasza kariera spadnie przeze mnie to aż się bije sama ze sobą w środku . - powiedziałam patrząc w oczy Jungkook'a.
- Amelia ty nie widzisz że ten artykuł popsuł ci samo ocenę ? A tak po za tym twoi fani są razem z Tobą . - powiedział . - Wybaczysz mi ? Ja cię na prawdę bardzo kocham ! - powiedział .
- Ja ciebie też kocham Jungkook . - powiedziałam.
- Ja ciebie bardziej . - powiedział i połączył nasze usta w pocałunku .
***
Od tamtego dnia minęły dwa dni . Jungkook pomógł mi wstanąć gdy upadłam . Znowu byłam wesoła . Jungkook pocieszał mnie gdy były nowe komentarze . Ale to nic nowego , dziś o godzinie 15 wyszedł nowy artykuł .
`````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Nasza idolka ma więcej tajemnic !
Po tajemnie spotyka się Kisu z grupy 24K !
Czyżby to już koniec jej kariery ?
`````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I od razu napisałam dla was rozdział 9 :) Dziękuję za przeczytanie !
Rozdział 8
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obudziłam się w pokoju który dzieliłam z Jungkook'iem i Weroniką . Powolutku otworzyłam oczy nie wiedząc co się wydarzyło . Spojrzałam na swoje nadgarstki które były pokryte bandażem . Okropnie bolał mnie tył głowy . Byłam dziwnie przerażona a za razem cała obolała . Nie wiem co stało się wczorajszej nocy ale jedno jest pewne , że na pewno nie była spokojna . Gdy odwróciłam głowę w prawą stronę zauważyłam koło mnie śpiącego Jungkook'a . Gdy przyjrzałam mu się bardziej zauważyłam że był cały zapłakany a oczy miał aż podpuchnięte . Bolał mnie ten widok niż ból fizyczny . Zastanawiałam się co mogło się wczoraj stać ale jedno co mi przychodziło to tylko to że Jungkook flirtował z jakąś inną dziewczyną i to wszystko . Dziwne , bo nie zauważyłam że na mojej tali leży jego ręka . Powoli ją ściągałam by tego nie poczuł i się nie obudził . Bardzo zależało mi na tym by jeszcze spał . Pewnie wczoraj musiał coś przeżywać . Szczerze ? Mnie to już nie obchodzi co on wczoraj robił . Gdy udało mi się wyjść z łóżka wyszłam na korytarz . Pokierowałam się na dół by iść po wodę . Gdy byłam już na dole podszedł do mnie lekarz . Lekarz ? Ale po co on tutaj ?
- Pani Amelia ? - zapytał .
- Tak , coś się stało ? - zapytałam .
- Nawet nie wie jakiego pani nam strachu narobiła . - powiedział i zaśmiał się .
Poklepał mnie tylko po ramieniu i odszedł . Dziwnie się poczułam gdy powiedział ''Nawet nie wie jakiego pani nam strachu narobiła'' . Czułam że jest coś o czym nie wiem .
Do godziny 11 siedziałam na plaży na piasku , musiałam sobie pewne rzeczy przemyśleć . Jednak postanowiłam że zaistniała sytuacja z wczorajszego wieczoru była dla mnie tylko błędem w czasie . Gdy szłam do hotelu zauważyłam że szykuje się dziś jakaś zabawa w klubie zaraz obok naszego hotelu . Chciałam iść na tą zabawę , to będzie taka odskocznia od życia codziennego . Około godziny 11:30 byłam już w hotelu . Nie chciałam do niego wracać ale nadgarstki dawały znak że trzeba zmienić opatrunek . Gdy byłam już w pokoju zauważyłam na moim łóżku siedzącego i płaczącego Jungkook'a a koło niego Aki która go pocieszała . Gdy zobaczył że weszłam do pokoju nie wiedział co ma zrobić . Serce mi pękło w pół widząc go w takim stanie ale nie chciałam pokazać że mnie to rusza .
- Amelia ? - zapytał z troską w głosie .
- Aki zmieniłabyś mi opatrunki ? - zapytałam .
- Jasne . - powiedziała i posłała leciutki uśmiech w stronę Jungkook'a .
Poszłam z Aki do łazienki by pomogła mi zmienić opatrunki . Nie odezwałam się nawet słowem i nie miałam ochoty z nikim rozmawiać . Niestety tą cisze przewała Weronika .
- I co teraz z tym wszystkim zrobisz ? - zapytała zmartwiona .
- A co ty byś zrobiła na moim miejscu ? - zapytałam oschle .
- Nie mam bladego pojęcia . - powiedziała i się uśmiechnęła .
Oddałam jej uśmiech i znowu zastała nas cisza . Po 15 minutach Aki skończyła zmieniać mi opatrunek ale za nim wyszła postanowiłam że powiem jej co dziś zamierzam .
- Wieczorem wychodzę , nie musisz się martwić . - powiedziałam .
- Ale jak to ? A nie pomyślisz o Jungkook'u ? - zapytała.
- Aha , czyli to teraz po jego stronie stoisz ? Wielkie dzięki ! - powiedziałam i wyszłam z łazienki .
Gdy pędem z niej wyszłam spotkałam wzrok Jungkook'a który był przepełniony troską , miłością jak i smutkiem . Zignorowałam to . Wyjęłam z walizki potrzebne mi rzeczy i poszłam się ubrać . Nie chciałam nikogo widzieć na oczy dlatego też do wieczora dzień spędziłam na zakupach . Chciałam odizolować się na chwilkę od świata dlatego też postanowiłam kupić sobie coś ładnego na dzisiejszą zabawę . Zakupiłam sobie spodenki a do tego jakąś białą bluzkę . Cały strój dokończyłam kupując czarny sweterek który idealnie komponował się z czarnymi sandałkami .
Gdy dotarłam do hotelu popędziłam do pokoju by móc uszykować się na imprezę . Była akurat 19:30 także miałam pół godziny na uszykowanie się . Po wejściu do pokoju złapałam szybko za moją kosmetyczkę i poszłam się uszykować . Gdy zmieniłam ubranie to zabrałam się za namalowanie lekkiego makijażu . Po uszykowaniu wyszłam z łazienki i pokierowałam się na balkon by troszeczkę ochłonąć bo w łazience było dość duszno . Nie minęła 1 a on już ustał się obok mnie .
- Wiem że dziś wychodzisz . - powiedział .
- No i co ? - zapytałam ozięble .
- Nic . Chciałbym tylko ci powiedzieć że cię kocham . - powiedział i obrócił mnie w swoją stronę .
Swoimi rękoma złapał mnie w tali i przybliżył do siebie . Połączył nasze usta w pocałunku . Próbowałam się wyrwać ale nie dawałam rady , on był silniejszy . Gdy w końcu mnie puścił wybiegłam z pokoju nie mogąc uwierzyć w to co się stało . Nie dawałam już rady . Pobiegłam do klubu i pierwsze co to zamówiłam sobie coś mocnego . Z moich oczu leciał że tak powiem 'wodospad Niagara' . Gdy dostałam zamówiony napój duszkiem go wypiłam . Dostrzegłam że dosiadł się do mnie jakiś chłopak . Gdy odwróciłam się w jego stronę oby dwoje nie mogłam uwierzyć własnym oczom , ale on chyba tak samo .
- Kisu !? - zapytałam zaskoczona .
Nie wiem czym wam już mówiłam ale moim idolem jest Kisu z 24K .
- Amelia !? - zapytał z uśmiechem na twarzy .
Nie wiadomo dlaczego ale wpadliśmy sobie w ramiona . Nie znaliśmy siebie i nawet z sobą nie rozmawialiśmy a to takie powitanie .
- Jejku nie masz pojęcia jak się cieszę że ciebie spotkałam ! - powiedziałam ,
- Tak samo jak ja ! - powiedział .
Gdy już się puściliśmy od razu zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym . Do czasu było dobrze do puki Kisu nie wypalił czegoś głupiego .
- Dlaczego płakałaś ? - zapytał .
- Wydawało ci się . - powiedziałam i uśmiechnęłam się głupkowato .
- Przecież widziałem i to dobrze . Jeżeli coś cię męczy to mi powiedz . - poradził .
- Długa historia . - prychnęłam pod nosem .
- Mamy czas . Tak dla odwagi złapię cię za dłoń , będzie ci łatwiej to wszystko wyrzucić z siebie . - jak powiedział tak zrobił .
Westchnęłam i zaczęłam opowiadać o całym przyjeździe tutaj . O ostatnich wydarzeniach z Jungkook'iem . O całym zajściu w lodziarni . Po prostu wszystko co ostatnio się wydarzyło i mnie przerosło . Gdy mu wszystko opowiadałam z moich oczu nie kontrolowanie poleciały łzy smutku i bezradności . Kisu wiedział co zrobić i po prostu mnie przytulił .
- Dziękuję że mnie wysłuchałeś . - powiedziałam .
- W końcu ktoś musiał to zrobić . Ale już teraz nie płacz tylko baw się na całego i oderwij się od codziennej rutyny . - powiedział .
- A może napijemy się czegoś ? - zapytałam .
- Jasne . - powiedział .
Kisu zamówił nam jakiegoś mocnego drinka i po przyniesieniu go od razu wzięliśmy się za wypicie napoju . Po 5 minutach drink zaczął działać . Poszłam z Kisu na parkiet i na tym się skończyło .
***
Obudziłam się w nie znanym mi pomieszczeniu . Głowa okropnie mnie bolała . Przesadziłam wczoraj z alkoholem . Obudziłam się obok Kisu ? Nie wiedziałam co się wczoraj stało . Miałam na sobie te same ciuchy co wczoraj czyli nic się nie wydarzyło . Huh ? Cała szczęście że nic się nie wydarzył.
- Już się obudziłaś ? - zapytał .
Spojrzałam w bok i spotkałam wzrok Kisu . Pewnie miał ubaw ze mnie wczoraj .
- Tak . Powiesz mi co się wczoraj wydarzyło ? - zapytałam .
- Nie chciej wiedzieć . - powiedział i się zaśmiał .
- Powiedz proszę ! - błagałam .
- No to tak . Kiedy razem z chłopakami z mojej grupy nie wiedzieliśmy co z tobą zrobić postanowiliśmy że pójdziesz z nami do naszego hotelu . Na całe szczęście nie wypiliśmy za dużo dlatego mieliśmy pełny ubaw z ciebie . Gdy cię zanosiliśmy do hotelu krzyczałaś że nie chcesz iść do szkoły . Wołałaś na Hui'ego koniku i że nie ma ci uciekać , później powiedziałaś do Cory'iego że ładna z niego dziewczyna i byłby w pełni dobrą żoną , natomiast na mnie wołałaś księciu uratuj mnie od smoka Jinhong'a , a Sungoh i Jeunguk robili za twoich rycerzy i raczej to wszystko . - powiedział i się zaśmiał .
- Na prawdę ? - zapytałam zarumieniona .
- Nie zmyśliłbym tego . - powiedział .
- O nie , ja was naprawdę przepraszam . Przesadziłam wczoraj i to bardzo ale w końcu mogłam się odstresować . Nie chciałam sprawiać kłopotu . - powiedziałam i wstałam by się troszeczkę rozciągnąć .
Poszłam tylko skorzystać z łazienki i miałam już wychodzić ale podbiegł do mnie Kisu .
- Wiem że to tylko był jeden dzień ale na prawdę się do ciebie przywiązałem . Obiecuj że spotakmy się jeszcze w Korei , arasso ? - zapytał .
- Arasso . - powiedziałam .
- Będę tęsknić . - powiedział i przytulił mnie po przyjacielsku .
Ja po prostu oddałam jego uścisk i wyszłam . Pokierowałam się od razu do mojego hotelu w którym miałam pokój . Po 10 minutach znalazłam się już w hotelu . Powolutku weszłam do pokoju by nikogo nie obudzić . Gdy weszłam do środka od razu odwróciłam się do drzwi przodem by powoli je zamknąć .Gdy się odwróciłam zastałam przed sobą zdenerwowanego Jungkook'a .
- Gdzieś ty byłą !? - krzyknął .
- Niech cię to tak nie obchodzi ! - też krzyknęłam .
- Nie było cię w nocy w domu ! - powiedział .
- I co ? - powiedziałam .
Jungkook nie wytrzymał . Gwałtownie przyparł mnie do drzwi przyciskając mnie do nich , nie interesowało go raczej że wywołuje u mnie ból .
- Amelia , co się z nami dzieje ? - zapytał .
- Sam się oto zapytaj ! - krzyknęłam , chociaż od razu tego pożałowałam .
Jungkook złapał mnie za włosy podnosząc do góry .
- To boli puść ! - po raz kolejny krzyknęłam i z moich oczu poleciały łzy .
- Nie krzycz na mnie ! Spakowałem twoje ciuchy za chwileczkę masz samolot do Korei . A ... a ... a z nami koniec . - powiedział i mnie puścił .
- Jak sobie życzysz ! - krzyknęłam .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obudziłam się w pokoju który dzieliłam z Jungkook'iem i Weroniką . Powolutku otworzyłam oczy nie wiedząc co się wydarzyło . Spojrzałam na swoje nadgarstki które były pokryte bandażem . Okropnie bolał mnie tył głowy . Byłam dziwnie przerażona a za razem cała obolała . Nie wiem co stało się wczorajszej nocy ale jedno jest pewne , że na pewno nie była spokojna . Gdy odwróciłam głowę w prawą stronę zauważyłam koło mnie śpiącego Jungkook'a . Gdy przyjrzałam mu się bardziej zauważyłam że był cały zapłakany a oczy miał aż podpuchnięte . Bolał mnie ten widok niż ból fizyczny . Zastanawiałam się co mogło się wczoraj stać ale jedno co mi przychodziło to tylko to że Jungkook flirtował z jakąś inną dziewczyną i to wszystko . Dziwne , bo nie zauważyłam że na mojej tali leży jego ręka . Powoli ją ściągałam by tego nie poczuł i się nie obudził . Bardzo zależało mi na tym by jeszcze spał . Pewnie wczoraj musiał coś przeżywać . Szczerze ? Mnie to już nie obchodzi co on wczoraj robił . Gdy udało mi się wyjść z łóżka wyszłam na korytarz . Pokierowałam się na dół by iść po wodę . Gdy byłam już na dole podszedł do mnie lekarz . Lekarz ? Ale po co on tutaj ?
- Pani Amelia ? - zapytał .
- Tak , coś się stało ? - zapytałam .
- Nawet nie wie jakiego pani nam strachu narobiła . - powiedział i zaśmiał się .
Poklepał mnie tylko po ramieniu i odszedł . Dziwnie się poczułam gdy powiedział ''Nawet nie wie jakiego pani nam strachu narobiła'' . Czułam że jest coś o czym nie wiem .
Do godziny 11 siedziałam na plaży na piasku , musiałam sobie pewne rzeczy przemyśleć . Jednak postanowiłam że zaistniała sytuacja z wczorajszego wieczoru była dla mnie tylko błędem w czasie . Gdy szłam do hotelu zauważyłam że szykuje się dziś jakaś zabawa w klubie zaraz obok naszego hotelu . Chciałam iść na tą zabawę , to będzie taka odskocznia od życia codziennego . Około godziny 11:30 byłam już w hotelu . Nie chciałam do niego wracać ale nadgarstki dawały znak że trzeba zmienić opatrunek . Gdy byłam już w pokoju zauważyłam na moim łóżku siedzącego i płaczącego Jungkook'a a koło niego Aki która go pocieszała . Gdy zobaczył że weszłam do pokoju nie wiedział co ma zrobić . Serce mi pękło w pół widząc go w takim stanie ale nie chciałam pokazać że mnie to rusza .
- Amelia ? - zapytał z troską w głosie .
- Aki zmieniłabyś mi opatrunki ? - zapytałam .
- Jasne . - powiedziała i posłała leciutki uśmiech w stronę Jungkook'a .
Poszłam z Aki do łazienki by pomogła mi zmienić opatrunki . Nie odezwałam się nawet słowem i nie miałam ochoty z nikim rozmawiać . Niestety tą cisze przewała Weronika .
- I co teraz z tym wszystkim zrobisz ? - zapytała zmartwiona .
- A co ty byś zrobiła na moim miejscu ? - zapytałam oschle .
- Nie mam bladego pojęcia . - powiedziała i się uśmiechnęła .
Oddałam jej uśmiech i znowu zastała nas cisza . Po 15 minutach Aki skończyła zmieniać mi opatrunek ale za nim wyszła postanowiłam że powiem jej co dziś zamierzam .
- Wieczorem wychodzę , nie musisz się martwić . - powiedziałam .
- Ale jak to ? A nie pomyślisz o Jungkook'u ? - zapytała.
- Aha , czyli to teraz po jego stronie stoisz ? Wielkie dzięki ! - powiedziałam i wyszłam z łazienki .
Gdy pędem z niej wyszłam spotkałam wzrok Jungkook'a który był przepełniony troską , miłością jak i smutkiem . Zignorowałam to . Wyjęłam z walizki potrzebne mi rzeczy i poszłam się ubrać . Nie chciałam nikogo widzieć na oczy dlatego też do wieczora dzień spędziłam na zakupach . Chciałam odizolować się na chwilkę od świata dlatego też postanowiłam kupić sobie coś ładnego na dzisiejszą zabawę . Zakupiłam sobie spodenki a do tego jakąś białą bluzkę . Cały strój dokończyłam kupując czarny sweterek który idealnie komponował się z czarnymi sandałkami .
Gdy dotarłam do hotelu popędziłam do pokoju by móc uszykować się na imprezę . Była akurat 19:30 także miałam pół godziny na uszykowanie się . Po wejściu do pokoju złapałam szybko za moją kosmetyczkę i poszłam się uszykować . Gdy zmieniłam ubranie to zabrałam się za namalowanie lekkiego makijażu . Po uszykowaniu wyszłam z łazienki i pokierowałam się na balkon by troszeczkę ochłonąć bo w łazience było dość duszno . Nie minęła 1 a on już ustał się obok mnie .
- Wiem że dziś wychodzisz . - powiedział .
- No i co ? - zapytałam ozięble .
- Nic . Chciałbym tylko ci powiedzieć że cię kocham . - powiedział i obrócił mnie w swoją stronę .
Swoimi rękoma złapał mnie w tali i przybliżył do siebie . Połączył nasze usta w pocałunku . Próbowałam się wyrwać ale nie dawałam rady , on był silniejszy . Gdy w końcu mnie puścił wybiegłam z pokoju nie mogąc uwierzyć w to co się stało . Nie dawałam już rady . Pobiegłam do klubu i pierwsze co to zamówiłam sobie coś mocnego . Z moich oczu leciał że tak powiem 'wodospad Niagara' . Gdy dostałam zamówiony napój duszkiem go wypiłam . Dostrzegłam że dosiadł się do mnie jakiś chłopak . Gdy odwróciłam się w jego stronę oby dwoje nie mogłam uwierzyć własnym oczom , ale on chyba tak samo .
- Kisu !? - zapytałam zaskoczona .
Nie wiem czym wam już mówiłam ale moim idolem jest Kisu z 24K .
- Amelia !? - zapytał z uśmiechem na twarzy .
Nie wiadomo dlaczego ale wpadliśmy sobie w ramiona . Nie znaliśmy siebie i nawet z sobą nie rozmawialiśmy a to takie powitanie .
- Jejku nie masz pojęcia jak się cieszę że ciebie spotkałam ! - powiedziałam ,
- Tak samo jak ja ! - powiedział .
Gdy już się puściliśmy od razu zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym . Do czasu było dobrze do puki Kisu nie wypalił czegoś głupiego .
- Dlaczego płakałaś ? - zapytał .
- Wydawało ci się . - powiedziałam i uśmiechnęłam się głupkowato .
- Przecież widziałem i to dobrze . Jeżeli coś cię męczy to mi powiedz . - poradził .
- Długa historia . - prychnęłam pod nosem .
- Mamy czas . Tak dla odwagi złapię cię za dłoń , będzie ci łatwiej to wszystko wyrzucić z siebie . - jak powiedział tak zrobił .
Westchnęłam i zaczęłam opowiadać o całym przyjeździe tutaj . O ostatnich wydarzeniach z Jungkook'iem . O całym zajściu w lodziarni . Po prostu wszystko co ostatnio się wydarzyło i mnie przerosło . Gdy mu wszystko opowiadałam z moich oczu nie kontrolowanie poleciały łzy smutku i bezradności . Kisu wiedział co zrobić i po prostu mnie przytulił .
- Dziękuję że mnie wysłuchałeś . - powiedziałam .
- W końcu ktoś musiał to zrobić . Ale już teraz nie płacz tylko baw się na całego i oderwij się od codziennej rutyny . - powiedział .
- A może napijemy się czegoś ? - zapytałam .
- Jasne . - powiedział .
Kisu zamówił nam jakiegoś mocnego drinka i po przyniesieniu go od razu wzięliśmy się za wypicie napoju . Po 5 minutach drink zaczął działać . Poszłam z Kisu na parkiet i na tym się skończyło .
***
Obudziłam się w nie znanym mi pomieszczeniu . Głowa okropnie mnie bolała . Przesadziłam wczoraj z alkoholem . Obudziłam się obok Kisu ? Nie wiedziałam co się wczoraj stało . Miałam na sobie te same ciuchy co wczoraj czyli nic się nie wydarzyło . Huh ? Cała szczęście że nic się nie wydarzył.
- Już się obudziłaś ? - zapytał .
Spojrzałam w bok i spotkałam wzrok Kisu . Pewnie miał ubaw ze mnie wczoraj .
- Tak . Powiesz mi co się wczoraj wydarzyło ? - zapytałam .
- Nie chciej wiedzieć . - powiedział i się zaśmiał .
- Powiedz proszę ! - błagałam .
- No to tak . Kiedy razem z chłopakami z mojej grupy nie wiedzieliśmy co z tobą zrobić postanowiliśmy że pójdziesz z nami do naszego hotelu . Na całe szczęście nie wypiliśmy za dużo dlatego mieliśmy pełny ubaw z ciebie . Gdy cię zanosiliśmy do hotelu krzyczałaś że nie chcesz iść do szkoły . Wołałaś na Hui'ego koniku i że nie ma ci uciekać , później powiedziałaś do Cory'iego że ładna z niego dziewczyna i byłby w pełni dobrą żoną , natomiast na mnie wołałaś księciu uratuj mnie od smoka Jinhong'a , a Sungoh i Jeunguk robili za twoich rycerzy i raczej to wszystko . - powiedział i się zaśmiał .
- Na prawdę ? - zapytałam zarumieniona .
- Nie zmyśliłbym tego . - powiedział .
- O nie , ja was naprawdę przepraszam . Przesadziłam wczoraj i to bardzo ale w końcu mogłam się odstresować . Nie chciałam sprawiać kłopotu . - powiedziałam i wstałam by się troszeczkę rozciągnąć .
Poszłam tylko skorzystać z łazienki i miałam już wychodzić ale podbiegł do mnie Kisu .
- Wiem że to tylko był jeden dzień ale na prawdę się do ciebie przywiązałem . Obiecuj że spotakmy się jeszcze w Korei , arasso ? - zapytał .
- Arasso . - powiedziałam .
- Będę tęsknić . - powiedział i przytulił mnie po przyjacielsku .
Ja po prostu oddałam jego uścisk i wyszłam . Pokierowałam się od razu do mojego hotelu w którym miałam pokój . Po 10 minutach znalazłam się już w hotelu . Powolutku weszłam do pokoju by nikogo nie obudzić . Gdy weszłam do środka od razu odwróciłam się do drzwi przodem by powoli je zamknąć .Gdy się odwróciłam zastałam przed sobą zdenerwowanego Jungkook'a .
- Gdzieś ty byłą !? - krzyknął .
- Niech cię to tak nie obchodzi ! - też krzyknęłam .
- Nie było cię w nocy w domu ! - powiedział .
- I co ? - powiedziałam .
Jungkook nie wytrzymał . Gwałtownie przyparł mnie do drzwi przyciskając mnie do nich , nie interesowało go raczej że wywołuje u mnie ból .
- Amelia , co się z nami dzieje ? - zapytał .
- Sam się oto zapytaj ! - krzyknęłam , chociaż od razu tego pożałowałam .
Jungkook złapał mnie za włosy podnosząc do góry .
- To boli puść ! - po raz kolejny krzyknęłam i z moich oczu poleciały łzy .
- Nie krzycz na mnie ! Spakowałem twoje ciuchy za chwileczkę masz samolot do Korei . A ... a ... a z nami koniec . - powiedział i mnie puścił .
- Jak sobie życzysz ! - krzyknęłam .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie !!
środa, 10 lutego 2016
Czekoladowy pocałunek . - *Wolny wybór* ♥
Scenariusz dedykuję mojej przyjaciółce Julce ♥
A i w miejsce tego ____ dodajemy swoje imię a w miejsce ----- dodajemy imię swojego idola !
Miłego czytania !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiejszego dnia postanowiliśmy pojechać całą rodziną na narty w góry . Tak się składa że dziś zaczynają mi się ferie zimowe i jedziemy całą rodziną w góry !! Właśnie pakowałam swoje rzeczy do ogromnej walizki do puki do mojego pokoju nie weszła moja mama .
- Kochanie po co ci tyle ciuchów ? Przecież jedziemy tylko na 3 dni . - powiedziała moja mama .
- No tak wiem , ale podobno ma tam być ----- i chciałabym go poznać . A że nie wiem co jeszcze ubiorę to wezmę te ładne ciuchy jak i za równo ciepłe . - powiedziałam i wzięłam się za wykonywaną czynność .
- No już jak wolisz słoneczko , ale nie przegnij z tymi ciuchami bo jeszcze kosmetyki . - powiedziała rodzicielka i wyszła .
Ahh jak zawsze wie co mi doradzić . Dokładnie o godzinie 10 wyjechaliśmy spod domu . Droga minęła nam 3 godziny . Mieliśmy zarezerwowane miejsce w hotelu pięciogwiazdkowym . Jakoś tak dziwnie czułam się bez mojej przyjaciółki (Imię przyjaciółki tu wstaw) . Zawsze wszędzie jeździłyśmy razem nawet z naszymi rodzicami . Ale gdy zapytałam się jej czy chce jechać to mi odmówiła bo powiedziała że poznała kogoś fajnego i może coś z tego wyjdzie . Ale na szczęście przestałam już zakrzątać sobie nią myśli bo to nie miało najmniejszego sensu . Gdy w pokoju się już że tak powiem 'zadomowiłam' postanowiłam iść na dół . Najgorsze było to że miałam pokój na 6 piętrze a gdy chciałam jechać windą to okazało się że jest zajęta , dlatego nie miałam innego wyboru jak iść schodami . Droga na dół trwała nie całe 5 minut . Gdy dotarłam na dół od razu poszłam kupić sobie gorącą czekoladę . Gdy podeszłam do maszyny która 'produkuje' gorącą czekoladę wybrałam czekoladę mleczną , milkę . Kosztowała niecałe 2 złote . Gdy chciałam włożyć do maszyny pieniążki nie fortunnie wyślizgnęły mi się z ręki i wpadły pod maszynę . Jakiego ja mam pecha !
- Niestety ____ nie napijesz się gorącej czekolady . - powiedziałam sama do siebie .
- A może jednak tak ? - powiedział dziwnie znajomy mi głos .
Gdy spojrzałam w górę nie mogłam uwierzyć własnym oczom . Przede mną stał ----- we własnej osobie ! Powolutku podniosłam się z ziemi i patrzałam czas na osobę ----- . Moje serce zaczęło nie kontrolowanie szybko bić . Kompletnie się zawstydziłam . No bo przecież nie tak sobie wyobrażałam nasze spotkanie . Zarumieniona spuściłam wzrok bo przecież jaki idol widzi swoją fankę która grzebie coś pod maszyną do gorącej czekolady ?
- Przepraszam ? Czy mógłbym zakupić gorącą czekoladę ? - zapytał .
- Tak oczywiście ! Już wychodzę . - powiedziałam i pośpiesznie się przestawiłam w bok .
- Poczekaj chwileczkę . - powiedział .
- Tak ? - zapytałam .
- Potrzymasz mi czekoladę ? - zapytał .
- Jasne . - powiedziałam i wzięłam ją od niego .
- A teraz możesz ją wypić . - powiedział .
Spojrzałam na niego dziwnie jak by coś powiedział nie tak .
- Co !? - zapytałam zdezorientowana .
- No tak wpij ją ! Jest dla ciebie . Widziałem jak pod maszynę wpadły ci pieniążki . - powiedział .
- Dziękuję ci bardzo ------ . Kiedyś ci się za to odwdzięczę ! - powiedziałam .
- Znasz mnie ? - zapytał jakby dziwnie przerażony .
- A kto by cię teraz nie znał , ale nie martw się nie jestem jedną z tych 'psychofanek' . - powiedziałam i się uśmiechnęłam .
- Uff , całe szczęście . - powiedział i odwzajemnił mój uśmiech .
Do wieczora siedziałam z ------ na dole . Do puki nie musiałam iść spać . Okazało się że ----- to w prawdziwym życiu jest jeszcze bardziej fajny . Nie żeby coś ale chyba każda fanka coś do niego czuje także nie mam na co liczyć . Za gorącą czekoladę którą dostałam od ------, postanowił że mogę mu się odwdzięczyć jeżeli pójdę z nim jutro na narty . Zgodziłam się nie z powodu że jestem w nim zakochana czy coś , ale czułabym się winna jeżeli bym mu się nie odwdzięczyła za to że kupił mi gorącą czekoladę .
***
Na całe szczęście rodzice zakupili mi na te trzy dni pokój w którym będę sama . Gdy się obudziłam od razu musiałam się szykować bo o 11 musiałam już wyjść . Około godziny 10:35 pod moimi drzwiami już czekał ----- . Musieliśmy się śpieszyć bo by nam biletów później nie wydali . Na miejscu byliśmy równo o 11 . Na całe szczęście się nam udało i weszliśmy na narty .
Było bardzo zabawnie . ------ nauczył mnie jeździć na nartach chociaż i tak nie odbyło się bez upadków na pupę . Cały dzień miną mi bardzo w miłej atmosferze . Po nartach zaproponowałam nam pójście na gorącą czekoladę . ------ zgodził się od razu bez namysłu . Cieszyłam się że w końcu udało mi się go spotkać . Nie robiłam sobie za wielkich szans u niego bo przecież i tak nie dał by mi ich .
Po prostu ludzie tacy jak ja umieją cieszyć się chwilą .
Gdy usiedliśmy na fotel który stał w holu siedzieliśmy w niezręcznej ciszy . Nie wiem dlaczego się tak stało , ale jedno było pewne ! Coś go gryzło !
- Coś się stało ---- ? - zapytałam .
- Tak .. Znaczy się nie , chyba . - powiedział przejęty .
- Możesz mi powiedzieć . - powiedziałam i delikatnie położyłam rękę na jego ramię .
- Ale nie wkurzysz się na mnie ? - zapytał i spojrzał mi w oczy .
- Jasne że nie. - powiedziałam.
- Wiem jestem znany na całym , dobra połowie świata . I wiem będę mieć dużo tras . Ale zechciałabyś uczynić mnie najszczęśliwszym mężczyzną na świecie i zostaniesz moją dziewczyną ? - zapytał z nadzieją .
- O ... oczywiście że TAK ! - krzyknęłam i wpadłam w jego ramiona .
- Ciesze się ! - powiedział i oddał uścisk.
- Jesteś tego pewien ? - zapytałam .
- Na 100% . - powiedział .
- Kocham cię . - powiedziałam .
- Ja ciebie bardziej ! Mogę ? - zapytał przenosząc wzrok na moje usta .
Bez mojej odpowiedzi musną moje wargi .
Cieszyłam się że na mojej drodze życia pojawił się właśnie on . Kocham go nic tego nie zmieni .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Myślę że scenariusz się spodobał :)
A i w miejsce tego ____ dodajemy swoje imię a w miejsce ----- dodajemy imię swojego idola !
Miłego czytania !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiejszego dnia postanowiliśmy pojechać całą rodziną na narty w góry . Tak się składa że dziś zaczynają mi się ferie zimowe i jedziemy całą rodziną w góry !! Właśnie pakowałam swoje rzeczy do ogromnej walizki do puki do mojego pokoju nie weszła moja mama .
- Kochanie po co ci tyle ciuchów ? Przecież jedziemy tylko na 3 dni . - powiedziała moja mama .
- No tak wiem , ale podobno ma tam być ----- i chciałabym go poznać . A że nie wiem co jeszcze ubiorę to wezmę te ładne ciuchy jak i za równo ciepłe . - powiedziałam i wzięłam się za wykonywaną czynność .
- No już jak wolisz słoneczko , ale nie przegnij z tymi ciuchami bo jeszcze kosmetyki . - powiedziała rodzicielka i wyszła .
Ahh jak zawsze wie co mi doradzić . Dokładnie o godzinie 10 wyjechaliśmy spod domu . Droga minęła nam 3 godziny . Mieliśmy zarezerwowane miejsce w hotelu pięciogwiazdkowym . Jakoś tak dziwnie czułam się bez mojej przyjaciółki (Imię przyjaciółki tu wstaw) . Zawsze wszędzie jeździłyśmy razem nawet z naszymi rodzicami . Ale gdy zapytałam się jej czy chce jechać to mi odmówiła bo powiedziała że poznała kogoś fajnego i może coś z tego wyjdzie . Ale na szczęście przestałam już zakrzątać sobie nią myśli bo to nie miało najmniejszego sensu . Gdy w pokoju się już że tak powiem 'zadomowiłam' postanowiłam iść na dół . Najgorsze było to że miałam pokój na 6 piętrze a gdy chciałam jechać windą to okazało się że jest zajęta , dlatego nie miałam innego wyboru jak iść schodami . Droga na dół trwała nie całe 5 minut . Gdy dotarłam na dół od razu poszłam kupić sobie gorącą czekoladę . Gdy podeszłam do maszyny która 'produkuje' gorącą czekoladę wybrałam czekoladę mleczną , milkę . Kosztowała niecałe 2 złote . Gdy chciałam włożyć do maszyny pieniążki nie fortunnie wyślizgnęły mi się z ręki i wpadły pod maszynę . Jakiego ja mam pecha !
- Niestety ____ nie napijesz się gorącej czekolady . - powiedziałam sama do siebie .
- A może jednak tak ? - powiedział dziwnie znajomy mi głos .
Gdy spojrzałam w górę nie mogłam uwierzyć własnym oczom . Przede mną stał ----- we własnej osobie ! Powolutku podniosłam się z ziemi i patrzałam czas na osobę ----- . Moje serce zaczęło nie kontrolowanie szybko bić . Kompletnie się zawstydziłam . No bo przecież nie tak sobie wyobrażałam nasze spotkanie . Zarumieniona spuściłam wzrok bo przecież jaki idol widzi swoją fankę która grzebie coś pod maszyną do gorącej czekolady ?
- Przepraszam ? Czy mógłbym zakupić gorącą czekoladę ? - zapytał .
- Tak oczywiście ! Już wychodzę . - powiedziałam i pośpiesznie się przestawiłam w bok .
- Poczekaj chwileczkę . - powiedział .
- Tak ? - zapytałam .
- Potrzymasz mi czekoladę ? - zapytał .
- Jasne . - powiedziałam i wzięłam ją od niego .
- A teraz możesz ją wypić . - powiedział .
Spojrzałam na niego dziwnie jak by coś powiedział nie tak .
- Co !? - zapytałam zdezorientowana .
- No tak wpij ją ! Jest dla ciebie . Widziałem jak pod maszynę wpadły ci pieniążki . - powiedział .
- Dziękuję ci bardzo ------ . Kiedyś ci się za to odwdzięczę ! - powiedziałam .
- Znasz mnie ? - zapytał jakby dziwnie przerażony .
- A kto by cię teraz nie znał , ale nie martw się nie jestem jedną z tych 'psychofanek' . - powiedziałam i się uśmiechnęłam .
- Uff , całe szczęście . - powiedział i odwzajemnił mój uśmiech .
Do wieczora siedziałam z ------ na dole . Do puki nie musiałam iść spać . Okazało się że ----- to w prawdziwym życiu jest jeszcze bardziej fajny . Nie żeby coś ale chyba każda fanka coś do niego czuje także nie mam na co liczyć . Za gorącą czekoladę którą dostałam od ------, postanowił że mogę mu się odwdzięczyć jeżeli pójdę z nim jutro na narty . Zgodziłam się nie z powodu że jestem w nim zakochana czy coś , ale czułabym się winna jeżeli bym mu się nie odwdzięczyła za to że kupił mi gorącą czekoladę .
***
Na całe szczęście rodzice zakupili mi na te trzy dni pokój w którym będę sama . Gdy się obudziłam od razu musiałam się szykować bo o 11 musiałam już wyjść . Około godziny 10:35 pod moimi drzwiami już czekał ----- . Musieliśmy się śpieszyć bo by nam biletów później nie wydali . Na miejscu byliśmy równo o 11 . Na całe szczęście się nam udało i weszliśmy na narty .
Było bardzo zabawnie . ------ nauczył mnie jeździć na nartach chociaż i tak nie odbyło się bez upadków na pupę . Cały dzień miną mi bardzo w miłej atmosferze . Po nartach zaproponowałam nam pójście na gorącą czekoladę . ------ zgodził się od razu bez namysłu . Cieszyłam się że w końcu udało mi się go spotkać . Nie robiłam sobie za wielkich szans u niego bo przecież i tak nie dał by mi ich .
Po prostu ludzie tacy jak ja umieją cieszyć się chwilą .
Gdy usiedliśmy na fotel który stał w holu siedzieliśmy w niezręcznej ciszy . Nie wiem dlaczego się tak stało , ale jedno było pewne ! Coś go gryzło !
- Coś się stało ---- ? - zapytałam .
- Tak .. Znaczy się nie , chyba . - powiedział przejęty .
- Możesz mi powiedzieć . - powiedziałam i delikatnie położyłam rękę na jego ramię .
- Ale nie wkurzysz się na mnie ? - zapytał i spojrzał mi w oczy .
- Jasne że nie. - powiedziałam.
- Wiem jestem znany na całym , dobra połowie świata . I wiem będę mieć dużo tras . Ale zechciałabyś uczynić mnie najszczęśliwszym mężczyzną na świecie i zostaniesz moją dziewczyną ? - zapytał z nadzieją .
- O ... oczywiście że TAK ! - krzyknęłam i wpadłam w jego ramiona .
- Ciesze się ! - powiedział i oddał uścisk.
- Jesteś tego pewien ? - zapytałam .
- Na 100% . - powiedział .
- Kocham cię . - powiedziałam .
- Ja ciebie bardziej ! Mogę ? - zapytał przenosząc wzrok na moje usta .
Bez mojej odpowiedzi musną moje wargi .
Cieszyłam się że na mojej drodze życia pojawił się właśnie on . Kocham go nic tego nie zmieni .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Myślę że scenariusz się spodobał :)
sobota, 6 lutego 2016
Rozdział 7
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Co zrobiłaś z V !? - powiedział zdziwiony Jungkook .
Razem z Aki spojrzałyśmy przerażone na Jungkook'a . Wiedziałam że Aki może mieć poważne kłopoty .
- Proszę Jungkook nie mów nic chłopakom . - prosiła Aki .
- Tak czy inaczej im powiem . - powiedział i znów się położył .
- Proszę ! Zrobię wszystko co zechcesz ! - mówiła przekonująco .
Jungkook jak poparzony usiadł się .
- Wszystko !? - zapytał z wielkim uśmiechem na twarzy .
- Co tylko ze chcesz ! - mówiła .
- Jak Amelia mi wybaczy to nic nikomu nie powiem , nawet para z moich ust nie pójdzie . - powiedział .
Spojrzałam najpierw na Jungkook'a a później na Aki . Nie miałam nawet zamiaru mu wybaczyć . Aki spojrzała na mnie błagalnym wzrokiem ale ja pokiwałam głową że nie .
- Amelia , proszę zrób to dla mnie . - prosiła .
- No dobrze . Ale robię to tylko ze względu dla ciebie ! - ostrzegłam .
Weronika pośpiesznie uściskała mnie i Jungkook'a . Wyleciała niczym torpeda z naszego pokoju a ja z Jungkook'iem zostałam sama w pokoju . Jungkook spojrzał na mnie niczym tygrys patrzący na kawałek mięsa . Powoli podszedł do mnie i mnie przytulił .
- To jak ? Wyjdziemy dziś dzisiaj ? - zapytał patrząc mi w oczy .
- Możemy . - powiedziałam i posłałam w jego stronę uśmiech .
Złapał w swoją dłoń mój policzek a ja swoje ręce przeniosłam na jego szyję . Gdy wystarczająco był blisko połączył nasze usta w pełnym uczuć pocałunku . Naszemu pocałunkowi przerwał wchodzący do pokoju V i Aki . Natychmiastowo odsunęliśmy się od siebie zaczerwienieni . V patrzał na nas jakby zaraz oczy miały wyskoczyć mu z orbit . Podszedł do nas za rękę z Aki i zapytał :
- To wy jesteście razem ?
- Nie . - powiedział Jungkook .
- Przecież widziałem . - powiedział V .
- Wydawało ci się . - powiedziałam .
- Wcale że nie Aki potwierdzi . - mówił i spojrzał na Weronikę błagalnym wzrokiem .
- Tak jesteśmy razem . - powiedzieliśmy razem .
- HA ! Wiedziałem !! - krzyczał zadowolony .
Po tej dość dziwnej sytuacji postanowiliśmy że do 12 poleniuchujemy a była dopiero 6:33 . Ja z Jungkook'iem położyliśmy się na moim łóżku a V i Aki położyli się na jej łóżku . Było cicho do czasu aż nie przerwali :
- Razem z Weroniką chcieliśmy wam powiedzieć że ... - powiedział V .
- Nie martw się my już o tym wiemy . - uspokoił go Jungkook .
- Ale jak to ? - zapytał zarumieniony Tae .
- Tak to . - powiedział Jungkook .
Wszyscy wpadliśmy w śmiech . Wiedząc że nie mamy co robić zasnęliśmy . Znaczy się oni zasnęli a ja myślałam . Chyba zauważył to Jungkook bo od razu zaczął :
- Kotek ? Nad czym tak intensywnie myślisz ? - zapytał .
- Nas wszystkim , ale to nic chodźmy już spać , arasso ? - zapytałam .
- Arasso . - dokończył .
Zasnęłam wtulona w Jungkook'a .
O godzinie 12:30 wstaliśmy i się uszykowaliśmy do wyjścia . Gdy wszyscy się uszykowali postanowiliśmy iść na basen . O godzinie 13 wyszliśmy z hotelu . Droga zajęła nam niecałe 15 minut . Gdy biliśmy na miejscu dosłownie wszyscy byli już w basenie .
- Jak tu jest cudownie . - powiedziałam rozweselona .
- Wiedząc że jesteś przymnie świat zdaje się lepszy . - powiedział ktoś za moim uchem .
Zostałam przytulona w tali . Odwróciłam się i zauważyłam Jungkook'a . Byłam troszeczkę przerażona bo może się wydać że jesteśmy razem .
- Jungkook co ty robisz !? Przecież oni za chwilkę się skapną że jesteśmy razem !? - powiedziałam .
- Oni wiedzą . - uspokoił mnie .
- Ale jak to ? - zapytałam .
- Powiedziałem im . Źle się czułem z tym że ich oszukiwaliśmy dlatego im powiedziałem . - powiedział uśmiechnięty .
- A media ? Nie pomyślałeś o tym że mogą im powiedzieć ? - zapytałam . - Nasza kariera może na tym ucierpieć . - powiedziałam przerażona .
- Nie martw się o to . Wszystko im powiedziałem i powiedziałem żeby nic nie powiedzieli mediom . - powiedział .
Kamień spadł mi z serca . Troszeczkę czasu minęło gdy wyszliśmy z basenu . Po basenie wszyscy poszli do swoich pokoi a Jungkook zaprosił mnie by obejrzeć zachód słońca . Gdy byliśmy na miejscu usiedliśmy się na trawę , znaczy się ja się usiadłam a Jungkook położył swoją głowę na moje kolana . Siedzieliśmy tak do puki Jungkook nie zaoferował nam iść na lody . Poszliśmy do najbliższej lodziarni i usiedliśmy się do stolika . Podeszła do nas kelnerka . Najbardziej co mnie zdziwiło to że ona też była polką . Wysoka szczupła brunetka . Gdy Jungkook podawał zamówienie poczułam się zazdrosna .
- Poproszę 2 razy lody w kubeczku o smaku truskawkowym z polewą czekoladową . - powiedział .
- Dobrze , zamówienie przyniosę za 15 minut , proszę czekać . - powiedziała i uśmiechnęła się do niego .
Już czułam że się we mnie gotuje . Gdy przyniosła nam zamówienie bez żadnego pozwolenia dosiadła się do nas . Jungkook nawet nie zareagował . To miał być nasz wieczór ale nie bo musiała przyjść jakaś wytapetowana lalka . Widziała że razem byliśmy to tak na prawdę na co się wpieprzała .
Siedziała obok nas patrząc cały czas na Jungkook'a , nie zwracała nawet uwagi na to że ja tu jestem . Patrzałam morderczym wzrokiem na Jungkook'a . Gdy posyłała w jego stronę uśmiechy on je odwzajemniał .
- Ma pan może dziewczynę ? - zapytała przybliżając się do niego .
Nic nie odpowiedział tylko siedział nie ruchomo . Dość ! Nerwy mi puściły !
- Może się tak jeszcze pocałujecie co ? Tak na moich oczach !? - krzyknęłam .
- A możemy ? - zapytała .
Ta dziewczyna na prawdę działała mi na nerwy . Nie dałam rady popłakałam się , wybiegłam z lodziarni prosto to hotelu . Wparowałam do hotelu idąc do windy . Gdy winda nie przyjeżdżała postanowiłam iść schodami . Na szczęście w pokoju nie było Aki . Zawsze na czarną godzinę trzymałam żyletkę schowaną na samym dole w kosmetyczce . Weszłam do środka łazienki i zamknęłam ja na klucz . Usiadłam się na podłogę opierając się o wannę która stała bo prawej stronie drzwi . Po woli zaczęłam kaleczyć swoje nadgarstki . Nie robiłam głębokich ran bo wiedziałam że to nie pomoże ale robiąc cienkie linie to wystarczyło . Robiąc 7 linię usłyszałam jak do pokoju wparował Jungkook .
- Amelia ! Otwórz te cholerne drzwi ! - krzyczał .
- Po co ? - zapytałam jakby nigdy nic się nie stało .
- Otwórz ! - krzyknął .
Walił w drzwi pięściami , szarpał klamką . Usłyszałam jeszcze że w pokoju zjawiła się Weronika .
- Co się stało !? - zapytała przerażona .
- Długa historia .. Pomóż mi ją z tam tond wyciągnąć ! - powiedział do Weroniki .
- Amelia ? Jestem tu , wpuścisz mnie ? - zapytała łagodnie .
Gdy usłyszałam jej głos powolutku podeszłam do drzwi zostawiając kałużę krwi na podłodze .
W tej chwili potrzebowałam wsparcia . Nie dawałam rady z tym wszystkim . Gdy od kluczyłam drzwi od razu zostałam odrzucona do tyłu . Jungkook ze zdenerwowania prawie powyrywał drzwi z zawiasów . Uderzyłam głową o umywalkę i upadłam na podłogę . Jungkook z przerażenia podbiegł do mnie i od razu wziął mnie na ręce . Coś tam krzyczeli ale nie mogłam odróżnić słów . Miałam przed oczami mroczki . Powolutku zamykałam oczy , wiedząc że już nie daję rady . Pozostało oczekiwać mi tylko na pomoc .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę !! Oto rozdział 7 !! Myślę że się wam spodobał , a w następną sobotę już rozdział 8 :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Co zrobiłaś z V !? - powiedział zdziwiony Jungkook .
Razem z Aki spojrzałyśmy przerażone na Jungkook'a . Wiedziałam że Aki może mieć poważne kłopoty .
- Proszę Jungkook nie mów nic chłopakom . - prosiła Aki .
- Tak czy inaczej im powiem . - powiedział i znów się położył .
- Proszę ! Zrobię wszystko co zechcesz ! - mówiła przekonująco .
Jungkook jak poparzony usiadł się .
- Wszystko !? - zapytał z wielkim uśmiechem na twarzy .
- Co tylko ze chcesz ! - mówiła .
- Jak Amelia mi wybaczy to nic nikomu nie powiem , nawet para z moich ust nie pójdzie . - powiedział .
Spojrzałam najpierw na Jungkook'a a później na Aki . Nie miałam nawet zamiaru mu wybaczyć . Aki spojrzała na mnie błagalnym wzrokiem ale ja pokiwałam głową że nie .
- Amelia , proszę zrób to dla mnie . - prosiła .
- No dobrze . Ale robię to tylko ze względu dla ciebie ! - ostrzegłam .
Weronika pośpiesznie uściskała mnie i Jungkook'a . Wyleciała niczym torpeda z naszego pokoju a ja z Jungkook'iem zostałam sama w pokoju . Jungkook spojrzał na mnie niczym tygrys patrzący na kawałek mięsa . Powoli podszedł do mnie i mnie przytulił .
- To jak ? Wyjdziemy dziś dzisiaj ? - zapytał patrząc mi w oczy .
- Możemy . - powiedziałam i posłałam w jego stronę uśmiech .
Złapał w swoją dłoń mój policzek a ja swoje ręce przeniosłam na jego szyję . Gdy wystarczająco był blisko połączył nasze usta w pełnym uczuć pocałunku . Naszemu pocałunkowi przerwał wchodzący do pokoju V i Aki . Natychmiastowo odsunęliśmy się od siebie zaczerwienieni . V patrzał na nas jakby zaraz oczy miały wyskoczyć mu z orbit . Podszedł do nas za rękę z Aki i zapytał :
- To wy jesteście razem ?
- Nie . - powiedział Jungkook .
- Przecież widziałem . - powiedział V .
- Wydawało ci się . - powiedziałam .
- Wcale że nie Aki potwierdzi . - mówił i spojrzał na Weronikę błagalnym wzrokiem .
- Tak jesteśmy razem . - powiedzieliśmy razem .
- HA ! Wiedziałem !! - krzyczał zadowolony .
Po tej dość dziwnej sytuacji postanowiliśmy że do 12 poleniuchujemy a była dopiero 6:33 . Ja z Jungkook'iem położyliśmy się na moim łóżku a V i Aki położyli się na jej łóżku . Było cicho do czasu aż nie przerwali :
- Razem z Weroniką chcieliśmy wam powiedzieć że ... - powiedział V .
- Nie martw się my już o tym wiemy . - uspokoił go Jungkook .
- Ale jak to ? - zapytał zarumieniony Tae .
- Tak to . - powiedział Jungkook .
Wszyscy wpadliśmy w śmiech . Wiedząc że nie mamy co robić zasnęliśmy . Znaczy się oni zasnęli a ja myślałam . Chyba zauważył to Jungkook bo od razu zaczął :
- Kotek ? Nad czym tak intensywnie myślisz ? - zapytał .
- Nas wszystkim , ale to nic chodźmy już spać , arasso ? - zapytałam .
- Arasso . - dokończył .
Zasnęłam wtulona w Jungkook'a .
O godzinie 12:30 wstaliśmy i się uszykowaliśmy do wyjścia . Gdy wszyscy się uszykowali postanowiliśmy iść na basen . O godzinie 13 wyszliśmy z hotelu . Droga zajęła nam niecałe 15 minut . Gdy biliśmy na miejscu dosłownie wszyscy byli już w basenie .
- Jak tu jest cudownie . - powiedziałam rozweselona .
- Wiedząc że jesteś przymnie świat zdaje się lepszy . - powiedział ktoś za moim uchem .
Zostałam przytulona w tali . Odwróciłam się i zauważyłam Jungkook'a . Byłam troszeczkę przerażona bo może się wydać że jesteśmy razem .
- Jungkook co ty robisz !? Przecież oni za chwilkę się skapną że jesteśmy razem !? - powiedziałam .
- Oni wiedzą . - uspokoił mnie .
- Ale jak to ? - zapytałam .
- Powiedziałem im . Źle się czułem z tym że ich oszukiwaliśmy dlatego im powiedziałem . - powiedział uśmiechnięty .
- A media ? Nie pomyślałeś o tym że mogą im powiedzieć ? - zapytałam . - Nasza kariera może na tym ucierpieć . - powiedziałam przerażona .
- Nie martw się o to . Wszystko im powiedziałem i powiedziałem żeby nic nie powiedzieli mediom . - powiedział .
Kamień spadł mi z serca . Troszeczkę czasu minęło gdy wyszliśmy z basenu . Po basenie wszyscy poszli do swoich pokoi a Jungkook zaprosił mnie by obejrzeć zachód słońca . Gdy byliśmy na miejscu usiedliśmy się na trawę , znaczy się ja się usiadłam a Jungkook położył swoją głowę na moje kolana . Siedzieliśmy tak do puki Jungkook nie zaoferował nam iść na lody . Poszliśmy do najbliższej lodziarni i usiedliśmy się do stolika . Podeszła do nas kelnerka . Najbardziej co mnie zdziwiło to że ona też była polką . Wysoka szczupła brunetka . Gdy Jungkook podawał zamówienie poczułam się zazdrosna .
- Poproszę 2 razy lody w kubeczku o smaku truskawkowym z polewą czekoladową . - powiedział .
- Dobrze , zamówienie przyniosę za 15 minut , proszę czekać . - powiedziała i uśmiechnęła się do niego .
Już czułam że się we mnie gotuje . Gdy przyniosła nam zamówienie bez żadnego pozwolenia dosiadła się do nas . Jungkook nawet nie zareagował . To miał być nasz wieczór ale nie bo musiała przyjść jakaś wytapetowana lalka . Widziała że razem byliśmy to tak na prawdę na co się wpieprzała .
Siedziała obok nas patrząc cały czas na Jungkook'a , nie zwracała nawet uwagi na to że ja tu jestem . Patrzałam morderczym wzrokiem na Jungkook'a . Gdy posyłała w jego stronę uśmiechy on je odwzajemniał .
- Ma pan może dziewczynę ? - zapytała przybliżając się do niego .
Nic nie odpowiedział tylko siedział nie ruchomo . Dość ! Nerwy mi puściły !
- Może się tak jeszcze pocałujecie co ? Tak na moich oczach !? - krzyknęłam .
- A możemy ? - zapytała .
Ta dziewczyna na prawdę działała mi na nerwy . Nie dałam rady popłakałam się , wybiegłam z lodziarni prosto to hotelu . Wparowałam do hotelu idąc do windy . Gdy winda nie przyjeżdżała postanowiłam iść schodami . Na szczęście w pokoju nie było Aki . Zawsze na czarną godzinę trzymałam żyletkę schowaną na samym dole w kosmetyczce . Weszłam do środka łazienki i zamknęłam ja na klucz . Usiadłam się na podłogę opierając się o wannę która stała bo prawej stronie drzwi . Po woli zaczęłam kaleczyć swoje nadgarstki . Nie robiłam głębokich ran bo wiedziałam że to nie pomoże ale robiąc cienkie linie to wystarczyło . Robiąc 7 linię usłyszałam jak do pokoju wparował Jungkook .
- Amelia ! Otwórz te cholerne drzwi ! - krzyczał .
- Po co ? - zapytałam jakby nigdy nic się nie stało .
- Otwórz ! - krzyknął .
Walił w drzwi pięściami , szarpał klamką . Usłyszałam jeszcze że w pokoju zjawiła się Weronika .
- Co się stało !? - zapytała przerażona .
- Długa historia .. Pomóż mi ją z tam tond wyciągnąć ! - powiedział do Weroniki .
- Amelia ? Jestem tu , wpuścisz mnie ? - zapytała łagodnie .
Gdy usłyszałam jej głos powolutku podeszłam do drzwi zostawiając kałużę krwi na podłodze .
W tej chwili potrzebowałam wsparcia . Nie dawałam rady z tym wszystkim . Gdy od kluczyłam drzwi od razu zostałam odrzucona do tyłu . Jungkook ze zdenerwowania prawie powyrywał drzwi z zawiasów . Uderzyłam głową o umywalkę i upadłam na podłogę . Jungkook z przerażenia podbiegł do mnie i od razu wziął mnie na ręce . Coś tam krzyczeli ale nie mogłam odróżnić słów . Miałam przed oczami mroczki . Powolutku zamykałam oczy , wiedząc że już nie daję rady . Pozostało oczekiwać mi tylko na pomoc .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Proszę !! Oto rozdział 7 !! Myślę że się wam spodobał , a w następną sobotę już rozdział 8 :)
środa, 3 lutego 2016
Gdyby kazali ci skoczyć ? Skoczyłabyś ? - Scenariusz z D.O ♥
Scenariusz dedykuję mojej Siostrze Marcelinie ♥
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedząc i myśląc nie zrobią nic za mnie . Zależało to już ode mnie . Ustałam na poręczy czując że dzieli mnie już tylko parę sekund od śmierci .
- No dawaj ____ jeszcze tylko jeden krok ! - powiedziałam .
Powolutku wyciągałam prawą nogę do przodu . Już prawie . Dobra już skaczę . Wybiłam się iii ... spadłam na ziemię ?
- Co ty robisz !? - krzyknęłam na tajemniczego chłopaka .
- Pomagam ci ? - odpowiedział głupio .
- Prawie ... Sama bym sobie pomogła ! - krzyknęłam i wstałam .
Już prawie odchodziłam i nagle poczułam szarpnięcie za nadgarstek .
- Czego jeszcze chcesz ? Nie wiesz gdzie masz dom ? - zapytałam z ironią .
- Ty na prawdę niczego nie pamiętasz . - powiedział zmarnowany i spuścił głowę .
- No nie ! - powiedziałam .
Szarpnęłam ręką i już odchodziłam . Przez minutę szłam sama do puki ktoś nie przytulił mnie w tali od tyłu .
- Przepraszam . - wyszeptał .
- Kim ty jesteś ? - zapytałam już wykończona .
- Kyungsoo ... Do Kyungsoo . - powiedział .
Przez chwilkę zostałam jeszcze w miejscu po czym zaczęło mi się kręcić w głowie . Chwileczkę popatrzałam w stronę nie jakiego Kyungsoo i upadłam .
***
Obudziłam się z okropnym bólem głowy , ale dałam radę i wstałam . Wyszłam z jakieś domu który nie naturalnie wydawał mi się znajomy . Nie wiem dlaczego ale wiedziałam gdzie jest łazienka . Gdy weszłam do łazienki od razu podeszłam do lustra .
''- Gdy byś tylko wiedział jak ja się wtedy poczułam !! - krzyknęłam zła .
- Przecież to nie moja wina ! - powiedział .
- No oczywiste ! Nigdy nie brałeś naszego związku na poważnie ! - krzyknęłam i wyszłam .''
Przez chwileczkę przeszła mnie iluzja . Nie wiedziałam czemu tak się stało . To było dość dziwne . Do łazienki wparował tak zwany pan Kyungsoo .
- Jak się czujesz ? - zapytał zatroskany .
- Lepiej . - odpowiedziałam oschle .
Gdy wyszłam z łazienki wraz z Kyungsoo wiedziałam że idę do salonu . W salonie zauważyłam ośmioro mężczyzn . Nie czułam żadnego skrępowania przed nimi , czułam że kiedyś byłam z nimi blisko . Gdy przechodziłam obok kominka zauważyłam moje zdjęcie z Kyungsoo . Spojrzałam przeraźliwe na obrazek i przeczytałam co pod nim było .
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedząc i myśląc nie zrobią nic za mnie . Zależało to już ode mnie . Ustałam na poręczy czując że dzieli mnie już tylko parę sekund od śmierci .
- No dawaj ____ jeszcze tylko jeden krok ! - powiedziałam .
Powolutku wyciągałam prawą nogę do przodu . Już prawie . Dobra już skaczę . Wybiłam się iii ... spadłam na ziemię ?
- Co ty robisz !? - krzyknęłam na tajemniczego chłopaka .
- Pomagam ci ? - odpowiedział głupio .
- Prawie ... Sama bym sobie pomogła ! - krzyknęłam i wstałam .
Już prawie odchodziłam i nagle poczułam szarpnięcie za nadgarstek .
- Czego jeszcze chcesz ? Nie wiesz gdzie masz dom ? - zapytałam z ironią .
- Ty na prawdę niczego nie pamiętasz . - powiedział zmarnowany i spuścił głowę .
- No nie ! - powiedziałam .
Szarpnęłam ręką i już odchodziłam . Przez minutę szłam sama do puki ktoś nie przytulił mnie w tali od tyłu .
- Przepraszam . - wyszeptał .
- Kim ty jesteś ? - zapytałam już wykończona .
- Kyungsoo ... Do Kyungsoo . - powiedział .
Przez chwilkę zostałam jeszcze w miejscu po czym zaczęło mi się kręcić w głowie . Chwileczkę popatrzałam w stronę nie jakiego Kyungsoo i upadłam .
***
Obudziłam się z okropnym bólem głowy , ale dałam radę i wstałam . Wyszłam z jakieś domu który nie naturalnie wydawał mi się znajomy . Nie wiem dlaczego ale wiedziałam gdzie jest łazienka . Gdy weszłam do łazienki od razu podeszłam do lustra .
''- Gdy byś tylko wiedział jak ja się wtedy poczułam !! - krzyknęłam zła .
- Przecież to nie moja wina ! - powiedział .
- No oczywiste ! Nigdy nie brałeś naszego związku na poważnie ! - krzyknęłam i wyszłam .''
Przez chwileczkę przeszła mnie iluzja . Nie wiedziałam czemu tak się stało . To było dość dziwne . Do łazienki wparował tak zwany pan Kyungsoo .
- Jak się czujesz ? - zapytał zatroskany .
- Lepiej . - odpowiedziałam oschle .
Gdy wyszłam z łazienki wraz z Kyungsoo wiedziałam że idę do salonu . W salonie zauważyłam ośmioro mężczyzn . Nie czułam żadnego skrępowania przed nimi , czułam że kiedyś byłam z nimi blisko . Gdy przechodziłam obok kominka zauważyłam moje zdjęcie z Kyungsoo . Spojrzałam przeraźliwe na obrazek i przeczytałam co pod nim było .
Za rok spędzony razem D.O i ____ !
''Dziś nadszedł długo oczekiwany czas , a mianowicie pierwszy rok razem z D.O . Poszliśmy do parku gdzie pierwszy raz się poznaliśmy . W końcu D.O postanowił że upamiętnimy ten dzień i zrobimy sobie zdjęcie .
- Tylko się uśmiechnij ładnie ! - powiedział .
- Dla ciebie zawsze ! - powiedziałam i ustawiłam się do zdjęcia ''
Przez to dziwne dla mnie wspomnienie , nie spokojnie otrząsnęłam się . Spojrzałam na tego chłopaka :
- Kai ? - zapytałam .
- Co !? - krzyknęli wszyscy .
- A mnie znasz ? - zapytał Kyungsoo .
- Wybacz ale nie . - powiedziałam .
Powiedziałam i usiadłam szybko na podłogę .
'' - ____ proszę ! Nie zostawiaj mnie ! Kocham cię ! - krzyczał zapłakany D.O .
- Będzie dobrze . - powiedziałam i powolutku złapałam jego policzek .
On natychmiast złapał mnie za nadgarstek i powiedział :
- Nawet twoja śmierć nas nie rozdzieli ! - krzyczał zapłakany .
Powolutku moje oczy się zamykały i czułam wydobywającą się z mojego ciała moją duszę ''
Spojrzałam na D.O i powiedziałam :
- Skąd wiedziałeś że nie umarłam ? - zapytałam .
- Byłem wtedy w szpitalu . - powiedział .
Gdy spojrzałam na chłopaków dostrzegłam obok Kai'ego tak zwanego Xiumin'a .
- Xiumin ! - krzyknęłam i jak poparzona wstałam z podłogi .
- Czy coś się stało ____ ? - zapytał Xiumin .
- Podaj mi twoją rękę . - powiedziałam .
- Po co ci ona ? - zapytał .
- No daj ! - odpowiedziałam .
'' - ___ podałabyś mi moje tabletki ? - zapytał Xiumin .
- Oczywiście ! - powiedziałam i podałam mu je .
***
Zauważyłam stojącego na ulicy Xiumin'a trzymającego się za klatkę piersiową .
- Xiumin ! Uciekaj ! - krzyknęłam do niego bo zauważyłam jadący samochód .
- Nie dam rady ! ___ pomóż mi ! Proszę ! - powiedział .
W takiej chwili nie powinno się stać i pobiegłam w jego stronę . Popchnęłam go na bok , a ja nie dałam rady uciec i potrącił mnie samochód . ''
- Xiumin , powiedziałeś im ? - zapytałam .
- Tak wiedzą o wszystkim .. Wydało się w szpitalu .. - powiedział .
- Ahh ... - powiedziałam .
- A chciałem ci podziękować że mnie wtedy uratowałaś , gdybym mógł cofnąć czas na pewno by się to nie stało . - powiedział .
- Nic się nie stało ,a nawet przez to moje życie się odmieniło . - powiedziałam i odeszłam .
Podeszłam do D.O i zapytałam się czy mogę rozejrzeć się po Domie . Kyungsoo oczywiście zgodził się . Szłam schodami na górę aż dotarłam do pokoju pod nazwą :
Pokój ____ ! Wstęp wzbroniony ! Chyba że nazywasz się D.O !
Gdy weszłam do pomieszczenia od razu rzucił mi się oczy mój portret . Narysowana na nim byłam ja jak stałam na moście gotowa do skoku . Ciekawił mnie chłopak o imieniu Kyungsoo , czuję że jego imię już kiedyś było mi bliskie ale w głowie miałam totalną pustkę .
- ____ jest coś o czym powinnaś wiedzieć . - powiedział i podszedł do mnie D.O .
Opar mnie o ścianę i zagrodził drogę sowimi rękoma . Nagle znów przed oczami miałam dziwną iluzje .
'' - Wiedząc że będziesz ze mną już do końca życia oddałbym nawet swoje życie . - powiedział .
- Wiesz że cię Kocham ? - zapytałam .
- Tak wiem , bo ja ciebie mocniej . - powiedział i pocałował mnie w usta . ''
- Gdybym wiedział .. Jaki ja byłem głupi ! - powiedział .
- No mów . - odpowiedziałam już uśmiechnięta .
- Dlaczego się uśmiechasz ? - zapytał .
- Bo cie kocham Do Kyungsoo . - powiedziałam .
D.O nie mógł uwierzyć że po dwóch latach znów usłyszy mój głos . Pocałowałam go w usta lekko myśląc że tego nie chce . Kyungsoo pogłębił pocałunek wiedząc że wróciłam . Jestem tu znowu z nim . Że już nic nas nie rozdzieli . Pocałunek stał się bardzo zachłanny ale w momencie Kyungsoo opanował się .
- Przepraszam . Już nigdy cię nie zostawię . Od naszego ostatniego spotkania minęły 2 lata . W szpitalu powiedzieli mi żebym już w ogóle się nie natkną na ciebie bo to może pogorszyć sprawę . Każdego dnia obserwowałem cie jak zawsze siedziałaś na poręczy i chciałaś skoczyć na dół . Ale pewnego dnia wiedziałem że będziesz chciała to zrobić i zjawiłem się . Jeszcze raz przepraszam że cię zostawiłem . - powiedział i z jego policzka popłynęła łza .
- Proszę nie płacz . - powiedziałam . - Już jestem , nie musisz się już martwić . - powiedziałam i go przytuliłam .
- Czy uczynisz mnie znów tym wesołym głupkiem i pozwolisz że zaczniemy wszystko od nowa ? - zapytał .
- Oczywiście . Jestem ___ , a ty ? - zapytałam .
- Jestem Do Kyungsoo . Saranghae ____ . - powiedział .
- Saranghae Oppa ! - powiedziałam i połączyłam nasze usta w pocałunku .
A jak by ci kazali skoczyć ? Skoczyłbyś ? Ja na pewno nie wiedząc że mam przy sobie osobą wartą niż dziesięć tysięcy wonów .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Myślę że scenariusz się podobał .
Subskrybuj:
Posty (Atom)






