Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
3 miesiące później
Dziś był dokładnie 1 września , a mianowicie urodziny Jungkook'a . Przez ten czas dużo się zmieniło . W końcu nasza kariera zaczęła się dalej i że tak powiem 'na nowo' , rozwijać . Miałam już pełno planów jak spędzić ten dzień . Jeden dzień , który Jungkook zapamięta na długi czas . Obudziłam się w moim pokoju . Jak pewnie zgadujecie obudził mnie płacz Bobby'iego . Aki miała z nim taki ubaw że uhuhu . I tak wstawać noc w noc do dzidziusia . Ale byłam z niej mega dumna jak sobie radzi .
Ustałam przed lustrem i przejrzałam się w nim . Nagle mnie oświeciło że nie mam prezentu dla Jeon'a , ale przecież Chanyeol i Kisu mogą mi pomóc . Chłopaki z BTS muszą wziąć Jungkook'a gdzieś by spędził ten dzień jakoś fajnie , a ja wraz z Aki wezmę się za ustrojenie domu wraz z V .
Umyłam szybko zęby i poczułam jak czyjeś dłonie oplatają mnie w tali . Gdy wypłukałam zęby i wytarłam ręcznikiem buzię to wyprostowałam się .
- Co chciałbyś kotek ? - zapytałam .
- Wiesz że .. - powiedział zatrzymując się .
- Ah no tak mam dzisiaj wizytę u dentysty ! - krzyknęłam udając zaskoczoną .
- To też , ale jest jeszcze coś . - mówił przekonująco .
Odwróciłam się w jego stronę będą z nim twarzą w twarz . Oparłam się o umywalkę i spojrzałam w oczy .
- Dzięki że przypomniałeś mi że muszę jeszcze iść na zakupy by uzupełnić lodówkę . - powiedziałam śmiejąc się w duchu z jego miny .
Z jednej strony było mi go szkoda , a z drugiej miałam ubaw po pachy . Jeszcze nikomu nie zaszkodziło pośmiać się z drugiej osoby , a po za tym śmiech to zdrowie .
- Mniejsza o to . A mógłbym iść z Tobą ? - zapytał przysuwając mnie bliżej do siebie .
- Zapomniałeś że dziś wychodzisz z chłopakami ? - przypomniałam .
- Ah no tak , oni za chwilkę tu będą a ja wcale nie jestem uszykowany . - powiedział załamany .
- Zdążysz , nie martw się . - powiedziałam .
Moje dłonie wypełniłam jego policzkami i przysunęłam się bliżej by móc go pocałować . On od razu oddał mój pocałunek i odsunęłam się od niego .
- To ja będę się zbierał . - powiedział i wyszedł z łazienki .
Ja zrobiłam to chwilę po nim . Wyszłam z łazienki już ubrana i poszłam do mojego pokoju . Niestety gdy do niego weszłam zobaczyłam dość 'dużo' ? Akurat musiałam wejść gdy Jungkook przebierał dolną część .
- Amelia wyjdź proszę ! - powiedział zarumieniony .
- No prosze cie ! Przecież widziałam cię już takiego . - powiedziałam złośliwie czując jak coraz bardziej się czerwienię .
- Ale wtedy jest ciemno . - wyjąkał .
- To jest to samo .. - powiedziałam .
- No dobra jak sobie chcesz ! - powiedział i usiadł się na łóżku udając obrażonego .
- Oj Kookie proszę cię . - powiedziałam podchodząc do niego .
- Nie podchodź tutaj , bo będę wyglądał jak dojrzały pomidor . - powiedział .
- Może otworzyć ci okno , to ochłoniesz . - powiedziałam rozbawiona .
- Ty wcale nie lepsza . - powiedział spoglądając na moje policzki .
- No , ale patrz ile już jesteśmy , bywały także zbliżenia fizyczne , a ty wyglądasz jak cegła . - powiedziałam chichocząc .
Na całe szczęście miał na nogach poduszkę i to było CAŁE SZCZĘŚCIE .
- Ale wiesz że cię kocham ? - powiedział odwracając głowę w moją stronę .
- Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo . - powiedziałam .
Widziałam tylko jak Jungkook przygryza dolną wargę i spogląda na moje usta . Gdy on zauważył że to dostrzegłam od razu zaczęłam :
- O nie kochany nie tym razem ! - powiedziałam wstając z łóżka i wychodząc z pokoju .
- Ale ja .. - nie dokończył .
***
Szłam właśnie po galerii z towarzyszącą mi dwójką . Chanyeol i Kisu to byli moim najbliżsi przyjaciele . Każdy wie jak zaczęła się historia z tą dwójką , dlatego też postanowiłam ich dziś zaprosić . Ale nie tylko z tego powodu . Musieli oni pomóc mi wybrać prezent dla Jungkook'a , a że byli mężczyznami to się na tym znali .
- To co ja mu kupię , za 3 godziny zaczyna się impreza ! - powiedziałam rozżalona .
- Hmm .. A może kupisz mu nowe słuchawki ? - powiedział Kisu .
- Ej to nie zły pomysł , a może by go tak zabrać na plaże ? - zapytałam .
- Ooo wyobrażam to sobie jak idziecie brzegiem morza i nagle chwytacie się za ręce i namiętny pocałunek ! - powiedział ze słodkimi oczami Chanyeol .
- Nie wiedziałam że z ciebie taki romantyk . - powiedziałam popychając go lekko w ramie .
- No co !? Jakby moja dziewczyna takie coś przygotowała to bym się na maksa ucieszył . - powiedział .
- Ty w ogóle masz dziewczynę ? - zapytałam z uśmiechem .
- Nie mam , ja mam jeszcze czas na dziewczyny . A ty Kisu ? - zapytał Chanyeol .
Razem z Chanem spojrzeliśmy na Kisu , który był lekko zakłopotany .
- Ja tak samo jak Chan , też mam czas . - powiedział i zaczęliśmy się śmiać .
***
W końcu padło na tym że kupiłam mu słuchawki i do tego zaprosiłam jeszcze G-Dragona . Wiem że to nic wielkiego , ale myślę że ucieszy się na widok GD na jego urodzinach . Zawsze fantazjował jakby to było gdyby jego idol znalazł się na jego urodzinach . Trudno było wyprosić by GD mógł przyjść wieczorem na urodziny , niestety zgodzili się tylko jeżeli wystąpię w teledysku Big Bang , to nie była jakaś tam wielka prośba , bo będę tylko w kawałku piosenki i będę śpiewała w tle . Jednakże cieszyłam się z tej wiadomości gdyż będę mogła reprezentować Big Hit .
- Już prawie wszystko gotowe . - powiedziałam do Aki i V .
Weszłam szybko na krzesło by móc zawiesić ostatni pęczek balonów . Na stole stały przekąski i wiele różnych napojów .
- Ale się mega cieszę ! - powiedziałam uradowana .
Dochodziła właśnie godzina 17 . Wyszłam szybko przed dom i podleciałam do samego Jungkook'a , który niósł wielkiego misia .
Perspektywa Jungkook'a
Chłopaki powiedzieli że muszą iść i za chwileczkę przyjdzie Amelia . Nie wiem ale jakoś nie chciałem spędzać z nią czasu , może to dlatego że zapomniała o moich urodzinach ? Nagle zauważyłem szczęśliwą Amelię , która do mnie biegła . Nagle wbiegła i wtuliła się we mnie z wielką miłością .
- I jak było u dentysty ? - zapytałem .
- A no wiesz , to była tylko kontrola . - powiedziała drapiąc się z tyłu głowy . - A jak ci minął dzień ? - zapytała od razu się uśmiechając .
- Było mega , cieszyłem się że chłopaki wymyślili taki dzień . - powiedziałem .
- Oki no to teraz chodźmy . - powiedziała łapiąc mnie za dłoń prowadząc w stronę domu .
Gdy znaleźliśmy się przy drzwiach zasłoniła mi oczy i szepnęła 'nie podglądaj' . Poczułem że wchodzimy do domu , wokół panowała totalna ciemność . Szedłem cały czas mając usta w pięknym uśmiechu . Nagle poczułem jak Amelia zdjęła dłonie z moich oczu , a ja doznałem totalnego szoku .
Było dziwnie pusto ? Wszędzie była ciemność . Spojrzałem dziwnym wzrokiem na Amelie nie wiedząc o co chodzi .
- O co tutaj chodzi !? - zapytałem rozdrażniony .
Odpowiedziała mi cisza . Nagle wszędzie zaświeciły światła i usłyszałem głośne ''Wszystkiego Najlepszego'' . Na środku stała Amelia z tortem . Patrzyłem na nich zaskoczony i za razem szczęśliwy . Wszyscy dookoła śpiewali mi 'sto lat' . Gdy skończyli śpiewać podszedłem do Amelii i spojrzałem w jej oczy .
- Wszystkiego Najlepszego Oppa ! - powiedziała .
- Dziękuję ci ! - powiedziałem radosny .
Perspektywa Amelii
Cieszyłam się widząc Jungkook'a w takim stanie . Był za razem zaskoczony i szczęśliwy . Jego oczy się zaszkliły .
- Myślałem że nie pamiętałaś . - powiedział .
Ja odłożyłam tort na stół i szybko wtuliłam się niego całując go w usta . Nagle odsunęłam się od niego i poszłam za ścianę . Wszystko wyglądało tak jak to sobie wyobrażałam .
- Oki jesteś gotowy ? - zapytałam GD .
- Pewnie . - powiedział uśmiechnięty .
Wyglądałam czy wszyscy już dali mu prezent . Gdy wszyscy się rozeszli Jungkook stał na środku i szukał mnie wzrokiem . Kiwnęłam ręką G-Dragonowi że mamy już iść i wyszliśmy za ściany . Jungkook stał teraz bardziej zaskoczony niż 5 minut przedtem . Trzymałam w ręku ozdobną torebkę z prezentem i podeszłam do Jungkook'a z GD .
- No to jeszcze raz najlepszego ! - powiedziałam i podarowałam mu całusa w policzek .
- Ojej dziękuję ci Amelia ! Najlepszy prezent jaki dostałem ! - powiedział .
- No to najlepszego młody ! - powiedział G-Dragon składając mu życzenia .
Ja natomiast dosiadłam się do reszty i zaczęłam ciąć tort . Tort był truskawkowy z białą czekoladą . Wszyscy zjedli go ze smakiem .
- Nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę ! Nie spodziewałem się takiego czegoś i myślałem że wszyscy zapomnieli , a widok GD na moich urodzinach to chyba jakiś cud ! Czy ja śnie ? - powiedział wymachując rękami .
Późnej wszyscy zaczęli się bawić . Nie było nawet mowy o chwili stopu . Bobby był dzisiaj u niani także Aki mogła pozwolić sobie z V na wszystko . Ja tańczyłam cały czas z Jeon'em . Alkohol akurat pili tylko chłopacy i Aki , oprócz mnie Jeon'a i GD . Bardzo się cieszyłam że to wszystko wyszło po mojej myśli . Z każdą sekundą czułam że Jungkook z nadmiaru emocji odleci .
Gdy dochodziła godzina 20 wszyscy zaczęli już powoli odpływać . Ja z Jungkook'iem odprowadziłam G-Dragona i jeszcze raz mu podziękowaliśmy . Gdy GD pojechał wraz z Jungkook'iem udałam się do domu by posprzątać chociaż z grubsza .
Stałam właśnie w kuchni wkładając naczynia do zmywarki . Nagle przyszedł do mnie Jungkook .
- Kochanie a może tak na koniec dnia , wiesz . - powiedział przymilając się .
- Dlaczego ty mi czytasz w myślach ? - zapytałam śmiejąc się .
- Chodź weźmiemy wspólny prysznic . - powiedział łapiąc mnie za dłoń .
- Ale trzeba porobić im łóżka . - powiedziałam gasząc światło .
- Już to dawno zrobiłem i śpią jak aniołki , chodźmy już . - powiedział ciągnąc dalej .
- No dobrze chodźmy już . - powiedziałam wchodząc za nim do łazienki .
***
Po kąpieli poszłam z Jungkook'iem spać . Jednak Jungkook mówią ''kąpiel'' miał na myśli jednak coś więcej . I tak właśnie oto był koniec dnia . Ten dzień mogę zaliczyć do udanych .
***
Rano obudziłam się z dziwnym bólem brzucha . Wstałam szybko z łóżka i popędziłam do łazienki . Musiałam najpierw zwymiotować . Nie wiedziałam co się dzieje . Zaczęło mnie okropnie mdlić . Gdy się już skończyło postanowiłam wracać do Jungkook'a . Jungkook nadal spał jak aniołek , był taki słodki kiedy spał . Po wczorajszym dniu chyba był bardzo wykończony , dlatego też to wyjaśnia dlaczego tak długo śpi .
Ubrałam szybko i wyszłam z domu . Nie chciałam by wiedzieli że wyszłam . Musiałam szybko wyjść do lekarza czy moje myśli będą prawdziwe , bo i tak na jedno wychodziło . Po jakiś 20 minutach znalazłam się u lekarza . Poszłam szybko do celu i od razu pokierowałam się tam gdzie mi kazano .
- Dzień dobry . - powiedziałam .
- Dzień dobry , w czym mogę pomóc ? - zapytał pan doktor .
- Chcę sprawdzić czy jestem w ciąży . - powiedziałam .
- Zapraszam . - powiedział wskazując na drzwi po lewej stronie .
Weszłam do pomieszczenia i wszystko się odbywało . Po tym wszystkim musiałam wyjść do pomieszczenia w którym już byłam i czekałam na wyniki . Nagle do pomieszczenia wszedł doktor z wynikami . Serce biło mi jak szalone .
- I jak ? - zapytałam .
- Jest pani w ciąży .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję że się wam podobało i dziękuję za przeczytanie ♥
wtorek, 19 kwietnia 2016
niedziela, 17 kwietnia 2016
Rozdział 18
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W progu drzwi dostrzegłem Aki i V . Nie wiem dlaczego ,ale ich widok mnie troszeczkę zdziwił . Aki miała leciutko podpuchnięte oczka jakby przed chwilą płakała . V dzielnie ją obejmował , jakby miała za chwileczkę upaść .
- Amelia , kochana ! - krzyknęła szczęśliwa .
Weronika podbiegła do Amelii i natychmiastowo wtuliła się w nią .
- Amelia przepraszam cię , ja nie wiem co mnie w ogóle napadło . Nie wyobrażasz sobie jak bardzo bym chciała cofnąć czas . - mówiła zapłakana .
Amelia z rozszerzonymi oczami patrzyła na mnie , ale jakby po chwilce dotarło do niej co właśnie się zdarzyło. Powoli podnosiła rękę i położyła ją na głowę Aki . Ona też jakby się rozpłakała ?
Perspektywa Amelii
Nie wiedziałam czemu to zrobiła . Przecież ja nawet nie byłam na nią zła . Z moich oczu polały się łzy . To chyba przez ten napływ emocji .
- No już . - powiedziałam zapłakana i odsunęłam się od niej .
Złapałam ją za ramiona i spojrzałam w zapłakane oczy . Jeszcze cichutko wzdychała , ale już po chwili się uspokoiła .
- Bardzo mi ciebie brakowało .Bobby cały czas płakał , V się upił nie wiedziałam jak mam sobie z tym poradzić . - wyjąkała .
- Tęskniłam . - wyszeptałam i wtuliłam się w nią .
- To znaczy że mi wybaczysz ? - zapytała z nadzieją .
- Tak . - powiedziałam .
- Dziękuję ci ! Jesteś Najlepsza ! - powiedziała uśmiechnięta .
- No już , a teraz leć z V się ogarnąć do dormu , bo nie wyglądacie najlepiej . - powiedziałam przez chichot .
Ona kiwnęła głową i podeszła do V , który stał koło Jungkook'a . Ja weszłam do przebieralni i chciałam zdjąć sukienkę , ale na moje nie szczęście zamek się zaciął . Gdy chciałam odsłonić zasłonę zatrzymałam się , bo dostrzegłam ( a raczej usłyszałam) co interesującego . Tae stał , słuchając i analizując zdanie po zdaniu wydawanych przez Jeona . Byłam sama ciekawa co też mój chłopak wymyślił . Żeby przerwać im te 'ploteczki' zawołałam :
- Jungkook !
- Już lecę kochana . - powiedział .
Czekałam na niego z dobrą 1 a on nadal nie przychodził . Nagle moje zainteresowanie przykuło lustro i osoba , która się w niej odbijała . Włożyłam grzywkę za ucho i oglądałam się swojej figurze .
- Boże jak ja przytyłam . - powiedziałam wypychając dolną wargę .
Nagle zasłona się odsłoniła i ujrzałam Jungkook'a . Przybliżył się do mnie łapiąc swoimi dużymi dłońmi moje biodra , a głowę umieścił na moim ramieniu .
- Przestań ! Masz lepszą figurę niż połowa ludzi na tym świecie . - powiedział uśmiechnięty .
- Na pewno ? - zapytałam .
- No mi nie wierzysz !? - powiedział z ironią .
Nagle spojrzał na odbicie lustrzane . Jego twarz zrobiła się bardziej poważna , a on sam schował swoją twarz w zagłębieniu mojej szyi . Zaczął składać lekkie pocałunki w okolicach szyi .
- Jungkook-ah . Nie tutaj i nie po to cię zawołałam . - powiedziałam oddychając ciężko .
- Nie ? - zapytał .
- Nie . Odepniesz mi sukienkę , bo mi się zamek zaciął . - powiedziałam wskazując na zamek .
On uważnie się temu przyjrzał i po woli odpinał zamek . Nagle zamek zjechał na dół i sukienka stała się luźniejsza .
- O dziękuję ci . - powiedziałam odwracając głowę w jego stronę , na co on od razu zareagował .
Pocałował mnie leciutko w usta i wyszedł z przymierzalni . Moje policzki okropnie zapiekły i już po chwili było widać czerwone placki . Gdy już wyszłam do Jungkook'a zastałam go jak rozmawia z jakąś dziewczyną . Podeszłam do niego trzymając w dłoni dwie sukienki . Podeszłam udając że nic się nie dzieje .
- O i właśnie jak pani mówię kocha ona kolor biały i pudrowy róż . - mówił .
- Aha , mów dalej . - mówiła .
- O to właśnie ona idzie , widzi pani . - powiedział spoglądając na mnie .
Ustałam się koło Jungkook'a i spojrzałam na nią ze sztucznym uśmiechem .
- Ale panienka łada . - powiedziała uśmiechnięta .
- To znalazła by pani takie ? - zapytał .
- Tak , właśnie tu takie są . - powiedziała sięgając piękne białe i pudrowo różowe kolczyki .
- Proszę . - powiedziała podając Jungkook'owi kolczyki .
- O super , są piękne . - powiedział .
- Dziękujemy . - powiedziałam i odeszliśmy od niej .
Dziewczyna była bardzo miła , myślałam że to znowu jakaś lafirynda .Po zakupie tych rzeczy pokierowaliśmy się do domu . A tam czekała mnie niespodzianka .
***
- Nie otwieraj oczu . - mówił .
- Dobrze , nie otwieram . - powiedziałam .
- Podnieś nogę do góry . - wymamrotał .
Robiłam wszystko jak mi kazał i oczywiście po kolei . Szłam uśmiechając się sama do siebie . Nagle poczułam piękny zapach truskawek .
- Możesz otworzyć oczy . - powiedział .
Otworzyłam oczy i nie mogłam uwierzyć . W moim pokoju było pełno świec o zapachu truskawek . Uwagę wzroku przykuła mata z kolorami na podłodze . Moje usta aż rozszerzyły się z podziwu . Na łóżku były tylko dwie poduszki z prześcieradłem .
- Kiedy ty to wszystko ? - wydusiłam z siebie .
- Ano to zasługa V . - powiedział podchodząc do mnie bliżej .
- Wow , nie wiedziałam że z niego taki romantyk . - powiedziałam śmiejąc się .
- Ale też swoją pracę włożyła w to Weronika . - powiedział . - Oki dość tych rozmów i przejdźmy do rzeczy . - powiedział podchodząc do łóżka .
- A zdradzisz mi do czego ta mata ? - zapytałam .
- Niespodzianka . - powiedział . - Zdejmij bluzkę tak byś była na biustonoszu i połóż się na brzuchu .
- Oki . - jak powiedział tak zrobiłam .
Ostrożnie i wygodnie położyłam się na łóżku . Jungkook usiadł na moich biodrach i zaczął masować moje plecy .
- A teraz pomyśl o czymś przyjemnym i odpręż się . - powiedział .
Ja zamknęłam oczy i oddałam się relaksie . Jungkook chyba miał dobry plan bo to pomoże mi się w jakiś sposób zrelaksować . Pierwszy raz ktoś tak się o mnie troszczy , a Jungkook'a trudno mi było poznać . No , ale zmiany są dobre jeżeli chodzi o miłość .
Po tym masażu wstałam powoli z łóżka . Nie tyle co wstałam gdyż Jungkook podał mi dłoń i pomógł mi . Pomógł mi także ubrać koszulę .
- Mam nadzieję że ci się podobało , ale to nie koniec . - powiedział kończąc zakładając moją koszulkę .
- To co teraz ? - zapytałam .
- Karaoke ! - powiedział włączając telewizor i grę z karaoke .
Na pierwszy ogień padło Big Bang - Bang Bang Bang . Ah jak pięknie było tak spędzać czas z osobą , którą się kocha . Zaśpiewaliśmy mnóstwo piosenek i prawie wszystkich wykonawców . Na koniec naszego dnia był Twister . Czyli w jedną noc jest masaż , karaoke i gimnastyka . Po prostu rewelacja .
- Oki teraz połóż rękę na zielone kółko . - powiedział śmiejąc się .
- Nie śmiej się . Sam nie wyglądasz lepiej . - powiedziałam .
Trudno jest nas opisać w takiej pozycji , która jest śmieszna . Poplątałabym sobie język gdybym miała to opisać . W każdym bądź razie cieszyłam się że to właśnie TAKIE atrakcje przygotował Jungkook .
- Myślę że powinniśmy już iść spać . - powiedział uśmiechając się perfidnie w moją stronę .
Właśnie ziewałam i rozciągałam się koło łóżka po skończonej grze . Jungkook wziął mnie na ręce zanosząc do łóżka .
- Ktoś chyba już nam odleciał . - powiedział ściągając ciuchy by móc położyć się koło mnie .
Zanim jednak to zrobił po zgaszał wszystkie świece . Paliła się tylko lampka nocna .
- Mam nadzieję że się odprężyłaś . - powiedział uśmiechnięty .
- Było cudownie . Nie spodziewałabym się że takie coś byś wymyślił , dziękuję ci za to . - powiedziałam wtulając się w jego tors .
- Nie ma za co księżniczko ,a teraz już zaśnij . - powiedział głaszcząc mnie po głowie .
Moje powieki robiły się coraz cięższe a ja powoli oddawałam się krainie morfeusza .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Nie pogniewam się jak napiszecie komentarz , który motywuje ^^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W progu drzwi dostrzegłem Aki i V . Nie wiem dlaczego ,ale ich widok mnie troszeczkę zdziwił . Aki miała leciutko podpuchnięte oczka jakby przed chwilą płakała . V dzielnie ją obejmował , jakby miała za chwileczkę upaść .
- Amelia , kochana ! - krzyknęła szczęśliwa .
Weronika podbiegła do Amelii i natychmiastowo wtuliła się w nią .
- Amelia przepraszam cię , ja nie wiem co mnie w ogóle napadło . Nie wyobrażasz sobie jak bardzo bym chciała cofnąć czas . - mówiła zapłakana .
Amelia z rozszerzonymi oczami patrzyła na mnie , ale jakby po chwilce dotarło do niej co właśnie się zdarzyło. Powoli podnosiła rękę i położyła ją na głowę Aki . Ona też jakby się rozpłakała ?
Perspektywa Amelii
Nie wiedziałam czemu to zrobiła . Przecież ja nawet nie byłam na nią zła . Z moich oczu polały się łzy . To chyba przez ten napływ emocji .
- No już . - powiedziałam zapłakana i odsunęłam się od niej .
Złapałam ją za ramiona i spojrzałam w zapłakane oczy . Jeszcze cichutko wzdychała , ale już po chwili się uspokoiła .
- Bardzo mi ciebie brakowało .Bobby cały czas płakał , V się upił nie wiedziałam jak mam sobie z tym poradzić . - wyjąkała .
- Tęskniłam . - wyszeptałam i wtuliłam się w nią .
- To znaczy że mi wybaczysz ? - zapytała z nadzieją .
- Tak . - powiedziałam .
- Dziękuję ci ! Jesteś Najlepsza ! - powiedziała uśmiechnięta .
- No już , a teraz leć z V się ogarnąć do dormu , bo nie wyglądacie najlepiej . - powiedziałam przez chichot .
Ona kiwnęła głową i podeszła do V , który stał koło Jungkook'a . Ja weszłam do przebieralni i chciałam zdjąć sukienkę , ale na moje nie szczęście zamek się zaciął . Gdy chciałam odsłonić zasłonę zatrzymałam się , bo dostrzegłam ( a raczej usłyszałam) co interesującego . Tae stał , słuchając i analizując zdanie po zdaniu wydawanych przez Jeona . Byłam sama ciekawa co też mój chłopak wymyślił . Żeby przerwać im te 'ploteczki' zawołałam :
- Jungkook !
- Już lecę kochana . - powiedział .
Czekałam na niego z dobrą 1 a on nadal nie przychodził . Nagle moje zainteresowanie przykuło lustro i osoba , która się w niej odbijała . Włożyłam grzywkę za ucho i oglądałam się swojej figurze .
- Boże jak ja przytyłam . - powiedziałam wypychając dolną wargę .
Nagle zasłona się odsłoniła i ujrzałam Jungkook'a . Przybliżył się do mnie łapiąc swoimi dużymi dłońmi moje biodra , a głowę umieścił na moim ramieniu .
- Przestań ! Masz lepszą figurę niż połowa ludzi na tym świecie . - powiedział uśmiechnięty .
- Na pewno ? - zapytałam .
- No mi nie wierzysz !? - powiedział z ironią .
Nagle spojrzał na odbicie lustrzane . Jego twarz zrobiła się bardziej poważna , a on sam schował swoją twarz w zagłębieniu mojej szyi . Zaczął składać lekkie pocałunki w okolicach szyi .
- Jungkook-ah . Nie tutaj i nie po to cię zawołałam . - powiedziałam oddychając ciężko .
- Nie ? - zapytał .
- Nie . Odepniesz mi sukienkę , bo mi się zamek zaciął . - powiedziałam wskazując na zamek .
On uważnie się temu przyjrzał i po woli odpinał zamek . Nagle zamek zjechał na dół i sukienka stała się luźniejsza .
- O dziękuję ci . - powiedziałam odwracając głowę w jego stronę , na co on od razu zareagował .
Pocałował mnie leciutko w usta i wyszedł z przymierzalni . Moje policzki okropnie zapiekły i już po chwili było widać czerwone placki . Gdy już wyszłam do Jungkook'a zastałam go jak rozmawia z jakąś dziewczyną . Podeszłam do niego trzymając w dłoni dwie sukienki . Podeszłam udając że nic się nie dzieje .
- O i właśnie jak pani mówię kocha ona kolor biały i pudrowy róż . - mówił .
- Aha , mów dalej . - mówiła .
- O to właśnie ona idzie , widzi pani . - powiedział spoglądając na mnie .
Ustałam się koło Jungkook'a i spojrzałam na nią ze sztucznym uśmiechem .
- Ale panienka łada . - powiedziała uśmiechnięta .
- To znalazła by pani takie ? - zapytał .
- Tak , właśnie tu takie są . - powiedziała sięgając piękne białe i pudrowo różowe kolczyki .
- Proszę . - powiedziała podając Jungkook'owi kolczyki .
- O super , są piękne . - powiedział .
- Dziękujemy . - powiedziałam i odeszliśmy od niej .
Dziewczyna była bardzo miła , myślałam że to znowu jakaś lafirynda .Po zakupie tych rzeczy pokierowaliśmy się do domu . A tam czekała mnie niespodzianka .
***
- Nie otwieraj oczu . - mówił .
- Dobrze , nie otwieram . - powiedziałam .
- Podnieś nogę do góry . - wymamrotał .
Robiłam wszystko jak mi kazał i oczywiście po kolei . Szłam uśmiechając się sama do siebie . Nagle poczułam piękny zapach truskawek .
- Możesz otworzyć oczy . - powiedział .
Otworzyłam oczy i nie mogłam uwierzyć . W moim pokoju było pełno świec o zapachu truskawek . Uwagę wzroku przykuła mata z kolorami na podłodze . Moje usta aż rozszerzyły się z podziwu . Na łóżku były tylko dwie poduszki z prześcieradłem .
- Kiedy ty to wszystko ? - wydusiłam z siebie .
- Ano to zasługa V . - powiedział podchodząc do mnie bliżej .
- Wow , nie wiedziałam że z niego taki romantyk . - powiedziałam śmiejąc się .
- Ale też swoją pracę włożyła w to Weronika . - powiedział . - Oki dość tych rozmów i przejdźmy do rzeczy . - powiedział podchodząc do łóżka .
- A zdradzisz mi do czego ta mata ? - zapytałam .
- Niespodzianka . - powiedział . - Zdejmij bluzkę tak byś była na biustonoszu i połóż się na brzuchu .
- Oki . - jak powiedział tak zrobiłam .
Ostrożnie i wygodnie położyłam się na łóżku . Jungkook usiadł na moich biodrach i zaczął masować moje plecy .
- A teraz pomyśl o czymś przyjemnym i odpręż się . - powiedział .
Ja zamknęłam oczy i oddałam się relaksie . Jungkook chyba miał dobry plan bo to pomoże mi się w jakiś sposób zrelaksować . Pierwszy raz ktoś tak się o mnie troszczy , a Jungkook'a trudno mi było poznać . No , ale zmiany są dobre jeżeli chodzi o miłość .
Po tym masażu wstałam powoli z łóżka . Nie tyle co wstałam gdyż Jungkook podał mi dłoń i pomógł mi . Pomógł mi także ubrać koszulę .
- Mam nadzieję że ci się podobało , ale to nie koniec . - powiedział kończąc zakładając moją koszulkę .
- To co teraz ? - zapytałam .
- Karaoke ! - powiedział włączając telewizor i grę z karaoke .
Na pierwszy ogień padło Big Bang - Bang Bang Bang . Ah jak pięknie było tak spędzać czas z osobą , którą się kocha . Zaśpiewaliśmy mnóstwo piosenek i prawie wszystkich wykonawców . Na koniec naszego dnia był Twister . Czyli w jedną noc jest masaż , karaoke i gimnastyka . Po prostu rewelacja .
- Oki teraz połóż rękę na zielone kółko . - powiedział śmiejąc się .
- Nie śmiej się . Sam nie wyglądasz lepiej . - powiedziałam .
Trudno jest nas opisać w takiej pozycji , która jest śmieszna . Poplątałabym sobie język gdybym miała to opisać . W każdym bądź razie cieszyłam się że to właśnie TAKIE atrakcje przygotował Jungkook .
- Myślę że powinniśmy już iść spać . - powiedział uśmiechając się perfidnie w moją stronę .
Właśnie ziewałam i rozciągałam się koło łóżka po skończonej grze . Jungkook wziął mnie na ręce zanosząc do łóżka .
- Ktoś chyba już nam odleciał . - powiedział ściągając ciuchy by móc położyć się koło mnie .
Zanim jednak to zrobił po zgaszał wszystkie świece . Paliła się tylko lampka nocna .
- Mam nadzieję że się odprężyłaś . - powiedział uśmiechnięty .
- Było cudownie . Nie spodziewałabym się że takie coś byś wymyślił , dziękuję ci za to . - powiedziałam wtulając się w jego tors .
- Nie ma za co księżniczko ,a teraz już zaśnij . - powiedział głaszcząc mnie po głowie .
Moje powieki robiły się coraz cięższe a ja powoli oddawałam się krainie morfeusza .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Nie pogniewam się jak napiszecie komentarz , który motywuje ^^
piątek, 8 kwietnia 2016
Specjalne nauczanie - Scenariusz z Suho ♥
Scenariusz dedykuję mojej siostrze Marcelinie ♥
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Yoboseyo ? - zapytałam .
- Yoboseyo . - odpowiedział mi Kai .
- To o której ma się pojawić ? - zapytałam .
- Pasuje ci może o 17 ? - zapytał .
- Nie za późno ? A jak chłopaki się dowiedzą ? - pytałam .
- Nie martw się , jakoś damy sobie radę . A jakby co to ciebie odwiozę . - powiedział .
- Ok , no to do zobaczenia . - powiedziałam i się rozłączyłam .
Czy każdy musi mieć tak przerąbane jak ja ? Nie dość że muszę jeździć do jakiejś tam sławnej grupy , to jeszcze muszę narażać swoje życie na psychofanki !? I jaka tu sprawiedliwość !?
Spakowałam mi potrzebne rzeczy które przypadkiem będę musiała dzisiaj 'użyć' . Z każdą myślą o dzisiejszym wieczorze przyprawiała mnie o dreszcze . To już się ciągnie od 2 miesięcy . Kiedy on w końcu pojmie że nie jestem na jego zawołanie ? Ja też mam swoje życie prywatne . Była godzina 16:30 . Miałam pół godziny dla siebie . Na całe szczęście mogłam poświęcić troszeczkę czasu dla siebie . Przez ten czas pomalowałam swoje paznokcie na granatowy kolor .
W końcu zebrałam się i wyszłam na zewnątrz . Leciutki wiaterek owiał moją skórę na co przeszedł mnie leciutki dreszczyk . Odetchnęłam koło domu i po 15 minutach stałam już pod domem Kai'ego .
Zapukałam lekko , ale tak żeby usłyszał , do drzwi . Obleciał mnie strach że może się to wydać . Drzwi lekko się uchyliły a ja zastałam Kai'ego . Weszłam do pomieszczenia , a Kai zamknął drzwi .
- To gdzie teraz ? - zapytałam cicho .
- Do ostatniego pokoju . - powiedział i wskazał ręką na drzwi .
- Dlaczego znowu tam ? - zapytałam zmarnowana .
- Bo tam jest najcieplej . - powiedział i lekko popchnął na przód bym mogła iść do pokoju .
Weszłam do pokoju zastając tam leżącego Suho . Widać było że dziś był nie w humorze . Z resztą , kiedy on ostatnio był w humorze ? A kto to wie !?
- Cześć . - powiedziałam na powitanie .
- Do mnie zwracaj się nie na ty . - powiedział oschle .
- To ja was zostawiam samych . - powiedział Kai i odszedł szybciej niż mnie odprowadzał do 'tego' pokoju .
- Dzisiaj też ? - zapytał leżący .
- A myślisz że mi się chciało przychodzić ? - zapytałam z ironią .
Tylko prychnął i podszedł do stolika na którym go uczę . Usiadł się na krześle i nakazał ręką bym także usiadła .
- Róbmy to jak najszybciej i zmiataj mi z oczu dziewczynko . - powiedział stanowczo .
Wyjęłam książki na biurko . W oczy od razu rzucił mi się mój pamiętnik . Ale z jakiej racji on tutaj jest ? Przecież ja go schowałam !
- Pamiętnik piszesz . - parsknął śmiechem Suho .
- A żebyś wiedział ! - powiedziałam ignorując jego zdanie na ten temat .
- Zaczniemy od matematyki . - rzuciłam łapiąc za książkę .
- Ok .
Zaczęłam mu wszystko na nowo tłumaczyć , bo jemu to coś ciężko wchodzi w tą małą głupiutką główkę .
- Zrób to zadanie . - powiedziałam pokazując zadanie 8 .
- Ale ja przecież tego nie umiem ! - powiedział broniąc się .
- Przecież cały tydzień ci to wpajam do głowy ! A ty nawet nie raczysz się przyłożyć do nauki ! - krzyknęłam .
Tego człowieka jest trudno zrozumieć . I chyba to mnie tak do niego przyciągnęło . Od pierwszej nauki moje serce zabiło szybciej na jego widok . Kai , nie powiem , też jest przystojny , ale nawet żaden chłopak nie dorównuje Suho .
- Czy ty do jasnej mnie słuchasz ? - zapytałam .
- No tak . - powiedział .
- Widać , a teraz nos w książki i dowiedz się co to jest procent . - powiedziałam .
Tylko westchnął zajrzał do książki . Gdy jego głowa wychyliła się za książki od razu na niego spojrzałam .
- Nic tu nie ma ! - powiedział teatralnie .
- Jak to nie ma . - powiedziałam zabierając mu książkę .
Zaraz mnie szlak trafi ! Taki dorosły a nie umie zauważyć procenta !
- Przecież pisze jak byk ! Procent – sposób wyrażenia liczby jako ułamka o mianowniku 100, zwykle oznaczany symbolem % , np.20% . - wyczytałam na głos .
- Aha . - powiedział .
Z 2 godziny przeszło bym nauczyła go procentów . Codziennie go uczę tego samego , ale on tak czy inaczej ma to w swoich szanownych czterech literach . Wstałam od biurka i spakowałam swoje książki .
- Ja będę szła . - powiedziałam .
- Ale nawet nie zaczęliśmy pisać listu oficjalnego . - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek .
- Pacz jest godzina 19:45 , niedługo będzie 20 , a ja mam dosyć daleko do domu . - powiedziałam wskazując na zegarek .
- No dobra , jeżeli musisz to idź . - powiedział naburmuszony .
Prychnęłam cicho pod nosem i wyszłam z jego pokoju . Szłam cicho i powoli , tak aby nikt nie nie usłyszał .
- Kai ! - szeptałam .
- Kai ! - powtórzyłam .
- Jestem ! - usłyszałam cichy szept przy uchu .
- Możemy już jechać ? - wyszeptałam .
- Chodź . - powiedział prowadząc mnie do drzwi .
Gdy wyszliśmy na zewnątrz od razu odetchnęliśmy z ulgą . Kai poprowadził mnie do jego samochodu i wsiadłam na miejsce pasażera .
- To jutro też przyjedziesz ? - zapytał .
- Jeżeli taka konieczność i jeżeli ma mu to pomóc , to tak . - powiedziałam .
- To masz chociaż za dzisiaj , bo dzisiaj nie powinnaś przyjeżdżać . - powiedział podając mi parę wonów .
- Nie Kai , nie chcę zapłaty , chcę aby on w końcu coś pojął a pieniążki nie mają znaczenia . Proszę weź je . - powiedziałam odsuwając jego rękę .
- Jesteś tego pewna ? - zapytał unosząc brwi .
- Tak , na 100% . - powiedziałam posyłając mu uśmiech .
- No to w takim razie jedźmy już . - powiedział odpalając samochód .
Jechaliśmy w ciszy . Nasza dwójka była pogrążona w swoich własnych myślach . Po jakimś czasie dojechaliśmy pod mój dom . Wyszłam z samochodu dziękując za 'odesłanie' mnie pod dom . Zamknęłam drzwi od samochodu i zauważyłam jak samochód odjeżdża . Weszłam do domu zamykając drzwi na klucz . Wzięłam szybką kąpiel i poszłam spać .
~*~*~*~*~*~*
Każdego innego dnia było tak samo ! Nie miałam po co tutaj przyjeżdżać , skoro on i tak ma to wszystko gdzieś ! Dziś jest już dokładnie już 23.05.2016 r . i pomyśleć że tyle miesięcy traciłam swój cenny czas .
Dziś nerwy mi puściły i wszystko mu powiedziałam :
- Suho do jasnej ! Chłopie weź się w garść ! Przez ciebie straciłam dobre 5 miesięcy ! Jesteś ode mnie starszy o 2 lata , a nie umiesz nawet pokazać gdzie leży Europa ! Zrozum w końcu że życie nie toczy się tylko w okół ciebie ! Myślałam że praca jako korepetytor jest dobrym rozwiązaniem , ale to ty nie robisz nic by być mądrym ! Ty w końcu zastanów się czy ja na pewno powinnam ty przychodzić i zajmować twój czas i mój ! Do widzenia ! - krzyknęłam i wyszłam z jego pokoju .
Nie obchodziło mnie to że któryś z członków mnie zauważy czy też nie . Nagle zostałam przez kogoś potrącona .
- Przepraszam . - powiedziałam łapiąc się chwiejnie za głowę .
- Ależ ni.. - nie dokończył .
Wyminęłam go i wyszłam z mieszkania . Pobiegłam do pobliskiego parku . Pierwszym miejscem była ławka , ale później na myśl przyszedł mi plan aby iść nad rzekę . Zbliżał się wieczór , dzień był ciepły dlatego też na wieczór się troszeczkę schłodziło , a jak na złość ja miałam ubraną koszulkę na krótki rękaw . Z nadmiaru emocji zaczęłam płakać , nie dawałam sobie z nim rady . On nie widzi nic innego oprócz swojego zakichanego nosa . Chciałabym i to bardzo żeby się zmienił . Kocham go , nie chcę tego ukrywać . Wiem że robię źle , ale ja tak dłużej nie potrafię .
- Kocham go . - powiedziałam sama do siebie spoglądając na niebo .
- On ciebie też . - powiedział jakiś głos .
Poczułam jak ten ktoś koło mnie usiadł , ale jeszcze przed chwilą narzucił na mnie bluzę . Spojrzałam na tego kogoś . Okazał się nim Suho .
- Czego jeszcze chcesz ? - zapytałam drżącym głosem .
- Chcę ciebie przeprosić . - powiedział łapiąc mnie za dłoń .
- Za co ? Za to że nic nie umiesz ? - zapytałam oschle .
- ____ , musisz w końcu dowiedzieć się prawdy . Huh , od czego tu zacząć . Cała historia z moją nauką jest wymyślona . Ja wszystko umiem , ale udawałem że nie umiem . Chłopaki także udawali że ciebie w ogóle nie ma w dormie . Kai tak samo udawał . Chciałem abyś zwróciła na mnie uwagę , a gdy Kai zobaczył ogłoszenie że jesteś korepetytorką to od razu zadzwonił . Oni wiedzieli że coś się we mnie obudziło . - powiedział patrząc mi w oczy .
- Ale - ale po co to wszystko ? - wyjąkałam .
- Po to . - powiedział .
Pocałował mnie . Ten Kim Junmyeon właśnie mnie pocałował ! Gdy się ode mnie odsunął , siedziałam jak sparaliżowana . Suho złapał za mój policzek i powiedział :
- Saranghae ____ ! - powiedział głaszcząc mój policzek .
- Ja ciebie też . - powiedziałam wtulając się w niego .
- Nie masz pojęcia jak się cieszę . - powiedział szczęśliwy .
- Ja też . - powiedziałam .
- ____ , słuchaj mam prośbę . - powiedział odsuwając się ode mnie .
- Ne , Oppa ? - odpowiedziałam .
- Nauczysz mnie procentów ? - zapytał zaciskając zęby .
- Kim Junmyeon !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Mam nadzieję że się podobało :D
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Yoboseyo ? - zapytałam .
- Yoboseyo . - odpowiedział mi Kai .
- To o której ma się pojawić ? - zapytałam .
- Pasuje ci może o 17 ? - zapytał .
- Nie za późno ? A jak chłopaki się dowiedzą ? - pytałam .
- Nie martw się , jakoś damy sobie radę . A jakby co to ciebie odwiozę . - powiedział .
- Ok , no to do zobaczenia . - powiedziałam i się rozłączyłam .
Czy każdy musi mieć tak przerąbane jak ja ? Nie dość że muszę jeździć do jakiejś tam sławnej grupy , to jeszcze muszę narażać swoje życie na psychofanki !? I jaka tu sprawiedliwość !?
Spakowałam mi potrzebne rzeczy które przypadkiem będę musiała dzisiaj 'użyć' . Z każdą myślą o dzisiejszym wieczorze przyprawiała mnie o dreszcze . To już się ciągnie od 2 miesięcy . Kiedy on w końcu pojmie że nie jestem na jego zawołanie ? Ja też mam swoje życie prywatne . Była godzina 16:30 . Miałam pół godziny dla siebie . Na całe szczęście mogłam poświęcić troszeczkę czasu dla siebie . Przez ten czas pomalowałam swoje paznokcie na granatowy kolor .
W końcu zebrałam się i wyszłam na zewnątrz . Leciutki wiaterek owiał moją skórę na co przeszedł mnie leciutki dreszczyk . Odetchnęłam koło domu i po 15 minutach stałam już pod domem Kai'ego .
Zapukałam lekko , ale tak żeby usłyszał , do drzwi . Obleciał mnie strach że może się to wydać . Drzwi lekko się uchyliły a ja zastałam Kai'ego . Weszłam do pomieszczenia , a Kai zamknął drzwi .
- To gdzie teraz ? - zapytałam cicho .
- Do ostatniego pokoju . - powiedział i wskazał ręką na drzwi .
- Dlaczego znowu tam ? - zapytałam zmarnowana .
- Bo tam jest najcieplej . - powiedział i lekko popchnął na przód bym mogła iść do pokoju .
Weszłam do pokoju zastając tam leżącego Suho . Widać było że dziś był nie w humorze . Z resztą , kiedy on ostatnio był w humorze ? A kto to wie !?
- Cześć . - powiedziałam na powitanie .
- Do mnie zwracaj się nie na ty . - powiedział oschle .
- To ja was zostawiam samych . - powiedział Kai i odszedł szybciej niż mnie odprowadzał do 'tego' pokoju .
- Dzisiaj też ? - zapytał leżący .
- A myślisz że mi się chciało przychodzić ? - zapytałam z ironią .
Tylko prychnął i podszedł do stolika na którym go uczę . Usiadł się na krześle i nakazał ręką bym także usiadła .
- Róbmy to jak najszybciej i zmiataj mi z oczu dziewczynko . - powiedział stanowczo .
Wyjęłam książki na biurko . W oczy od razu rzucił mi się mój pamiętnik . Ale z jakiej racji on tutaj jest ? Przecież ja go schowałam !
- Pamiętnik piszesz . - parsknął śmiechem Suho .
- A żebyś wiedział ! - powiedziałam ignorując jego zdanie na ten temat .
- Zaczniemy od matematyki . - rzuciłam łapiąc za książkę .
- Ok .
Zaczęłam mu wszystko na nowo tłumaczyć , bo jemu to coś ciężko wchodzi w tą małą głupiutką główkę .
- Zrób to zadanie . - powiedziałam pokazując zadanie 8 .
- Ale ja przecież tego nie umiem ! - powiedział broniąc się .
- Przecież cały tydzień ci to wpajam do głowy ! A ty nawet nie raczysz się przyłożyć do nauki ! - krzyknęłam .
Tego człowieka jest trudno zrozumieć . I chyba to mnie tak do niego przyciągnęło . Od pierwszej nauki moje serce zabiło szybciej na jego widok . Kai , nie powiem , też jest przystojny , ale nawet żaden chłopak nie dorównuje Suho .
- Czy ty do jasnej mnie słuchasz ? - zapytałam .
- No tak . - powiedział .
- Widać , a teraz nos w książki i dowiedz się co to jest procent . - powiedziałam .
Tylko westchnął zajrzał do książki . Gdy jego głowa wychyliła się za książki od razu na niego spojrzałam .
- Nic tu nie ma ! - powiedział teatralnie .
- Jak to nie ma . - powiedziałam zabierając mu książkę .
Zaraz mnie szlak trafi ! Taki dorosły a nie umie zauważyć procenta !
- Przecież pisze jak byk ! Procent – sposób wyrażenia liczby jako ułamka o mianowniku 100, zwykle oznaczany symbolem % , np.20% . - wyczytałam na głos .
- Aha . - powiedział .
Z 2 godziny przeszło bym nauczyła go procentów . Codziennie go uczę tego samego , ale on tak czy inaczej ma to w swoich szanownych czterech literach . Wstałam od biurka i spakowałam swoje książki .
- Ja będę szła . - powiedziałam .
- Ale nawet nie zaczęliśmy pisać listu oficjalnego . - powiedział łapiąc mnie za nadgarstek .
- Pacz jest godzina 19:45 , niedługo będzie 20 , a ja mam dosyć daleko do domu . - powiedziałam wskazując na zegarek .
- No dobra , jeżeli musisz to idź . - powiedział naburmuszony .
Prychnęłam cicho pod nosem i wyszłam z jego pokoju . Szłam cicho i powoli , tak aby nikt nie nie usłyszał .
- Kai ! - szeptałam .
- Kai ! - powtórzyłam .
- Jestem ! - usłyszałam cichy szept przy uchu .
- Możemy już jechać ? - wyszeptałam .
- Chodź . - powiedział prowadząc mnie do drzwi .
Gdy wyszliśmy na zewnątrz od razu odetchnęliśmy z ulgą . Kai poprowadził mnie do jego samochodu i wsiadłam na miejsce pasażera .
- To jutro też przyjedziesz ? - zapytał .
- Jeżeli taka konieczność i jeżeli ma mu to pomóc , to tak . - powiedziałam .
- To masz chociaż za dzisiaj , bo dzisiaj nie powinnaś przyjeżdżać . - powiedział podając mi parę wonów .
- Nie Kai , nie chcę zapłaty , chcę aby on w końcu coś pojął a pieniążki nie mają znaczenia . Proszę weź je . - powiedziałam odsuwając jego rękę .
- Jesteś tego pewna ? - zapytał unosząc brwi .
- Tak , na 100% . - powiedziałam posyłając mu uśmiech .
- No to w takim razie jedźmy już . - powiedział odpalając samochód .
Jechaliśmy w ciszy . Nasza dwójka była pogrążona w swoich własnych myślach . Po jakimś czasie dojechaliśmy pod mój dom . Wyszłam z samochodu dziękując za 'odesłanie' mnie pod dom . Zamknęłam drzwi od samochodu i zauważyłam jak samochód odjeżdża . Weszłam do domu zamykając drzwi na klucz . Wzięłam szybką kąpiel i poszłam spać .
~*~*~*~*~*~*
Każdego innego dnia było tak samo ! Nie miałam po co tutaj przyjeżdżać , skoro on i tak ma to wszystko gdzieś ! Dziś jest już dokładnie już 23.05.2016 r . i pomyśleć że tyle miesięcy traciłam swój cenny czas .
Dziś nerwy mi puściły i wszystko mu powiedziałam :
- Suho do jasnej ! Chłopie weź się w garść ! Przez ciebie straciłam dobre 5 miesięcy ! Jesteś ode mnie starszy o 2 lata , a nie umiesz nawet pokazać gdzie leży Europa ! Zrozum w końcu że życie nie toczy się tylko w okół ciebie ! Myślałam że praca jako korepetytor jest dobrym rozwiązaniem , ale to ty nie robisz nic by być mądrym ! Ty w końcu zastanów się czy ja na pewno powinnam ty przychodzić i zajmować twój czas i mój ! Do widzenia ! - krzyknęłam i wyszłam z jego pokoju .
Nie obchodziło mnie to że któryś z członków mnie zauważy czy też nie . Nagle zostałam przez kogoś potrącona .
- Przepraszam . - powiedziałam łapiąc się chwiejnie za głowę .
- Ależ ni.. - nie dokończył .
Wyminęłam go i wyszłam z mieszkania . Pobiegłam do pobliskiego parku . Pierwszym miejscem była ławka , ale później na myśl przyszedł mi plan aby iść nad rzekę . Zbliżał się wieczór , dzień był ciepły dlatego też na wieczór się troszeczkę schłodziło , a jak na złość ja miałam ubraną koszulkę na krótki rękaw . Z nadmiaru emocji zaczęłam płakać , nie dawałam sobie z nim rady . On nie widzi nic innego oprócz swojego zakichanego nosa . Chciałabym i to bardzo żeby się zmienił . Kocham go , nie chcę tego ukrywać . Wiem że robię źle , ale ja tak dłużej nie potrafię .
- Kocham go . - powiedziałam sama do siebie spoglądając na niebo .
- On ciebie też . - powiedział jakiś głos .
Poczułam jak ten ktoś koło mnie usiadł , ale jeszcze przed chwilą narzucił na mnie bluzę . Spojrzałam na tego kogoś . Okazał się nim Suho .
- Czego jeszcze chcesz ? - zapytałam drżącym głosem .
- Chcę ciebie przeprosić . - powiedział łapiąc mnie za dłoń .
- Za co ? Za to że nic nie umiesz ? - zapytałam oschle .
- ____ , musisz w końcu dowiedzieć się prawdy . Huh , od czego tu zacząć . Cała historia z moją nauką jest wymyślona . Ja wszystko umiem , ale udawałem że nie umiem . Chłopaki także udawali że ciebie w ogóle nie ma w dormie . Kai tak samo udawał . Chciałem abyś zwróciła na mnie uwagę , a gdy Kai zobaczył ogłoszenie że jesteś korepetytorką to od razu zadzwonił . Oni wiedzieli że coś się we mnie obudziło . - powiedział patrząc mi w oczy .
- Ale - ale po co to wszystko ? - wyjąkałam .
- Po to . - powiedział .
Pocałował mnie . Ten Kim Junmyeon właśnie mnie pocałował ! Gdy się ode mnie odsunął , siedziałam jak sparaliżowana . Suho złapał za mój policzek i powiedział :
- Saranghae ____ ! - powiedział głaszcząc mój policzek .
- Ja ciebie też . - powiedziałam wtulając się w niego .
- Nie masz pojęcia jak się cieszę . - powiedział szczęśliwy .
- Ja też . - powiedziałam .
- ____ , słuchaj mam prośbę . - powiedział odsuwając się ode mnie .
- Ne , Oppa ? - odpowiedziałam .
- Nauczysz mnie procentów ? - zapytał zaciskając zęby .
- Kim Junmyeon !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Mam nadzieję że się podobało :D
Liebster Blog Award !
Cześć Kochani !
Tak się składa że zostałam nominowana do Liebster Blog Award ^^
Gdy założyłam bloga , cały czas myślałam kiedy dostanę Liebster Blog Award . I włanie oto ta chwila nadeszła :D
Zostałam dostałam od :
http://myycha.blogspot.com/
I bardzo jej za to dziękuję :)
Pytania :
2. Czy istnieje rzecz bez której się nie ruszasz z domu ?
3. Opisz w 4 zdaniach swojego Biasa .
4. Masz ulubiony scenariusz\e ?
5. Od kiedy zaczęłaś pisać\blogować ?
6. Co myślisz o swoim własnym blogu ?
7. Jakie masz zdanie o paringach czy pisaniu Yaoi ?
8. Na co przeznaczasz czas wolny ?
9. Czy macie inne zainteresowania niż Kpop ?
10. Co robisz gdy zabraknie ci weny ?
Tak się składa że zostałam nominowana do Liebster Blog Award ^^
Gdy założyłam bloga , cały czas myślałam kiedy dostanę Liebster Blog Award . I włanie oto ta chwila nadeszła :D
Zostałam dostałam od :
http://myycha.blogspot.com/
I bardzo jej za to dziękuję :)
A więc zaczynajmy !
Pytania :
1.Jaki rodzaj opowiadań lubisz ?
Hmm .. ciężko mi na to odpowiedzieć , kiedy lubię czytać wszystkie xd Ale jeżeli mam wybierać rodzaj to chyba wolę czytać te smutniejsze .
2.Twój ulubiony aktor/ aktorka ?
Moją ulubioną aktorką jest Ji-Won Ha , a ulubionym aktorem jest Yi Han Jin :) Oby dwaj aktorzy zagrali w dramie ,,Cesarzowa Ki'' .
3.Od jak dawna siedzisz w Kpop'ie ?
Uff , żeby powiedzieć , a nie skłamać xd Jest to troszeczkę śmieszna sytuacja , bo pamiętam że to było w 2010 roku i jakiejś niedzieli , ale jakiej to nie wiem . Aczkolwiek w tym roku już będzie 6 lat ^^
4.Jak twoi rodzice reagują na KPOP ?
Otóż u mnie jest to tak , że czasami (ale bardzo rzadko) potrafią ze mną posłuchać czy po oglądać , ale częściej wolą to krytykować czy coś w tym stylu . W końcu każdy może mieć swoje własne zdanie ^^
5.Jaki jest twój ulubiony blog ?
Moim ulubionym blogiem jest : http://myycha.blogspot.com/ i http://bangtanburger.blogspot.com/
P.S Tylko że w tym drugim blogu nie czytam Yaoi xd
6.Opisz w 3 słowach swoją ulubiona blogerkę .
Zabawna , słodka , piękna :D
7.Kim chciała byś być w przyszłości ?
W przyszłości bym chciała zostać popularną gwiazdą Kpop'u . Wiem może dla połowy wydaje się to śmieszne , bo to nawet brzmi śmiesznie xd Ale właśnie taka jest prawda , pragnę wyjechać do Seulu i tam zadebiutować w wytwórni Big Hit Entertainment ♥
8.Co inspiruje cię w pisaniu ?
Ogółem w pisaniu inspirują mnie piosenki . A przede wszystkim śpiew Jungkook'a . Nie wiem czemu tak jest , ale to właśnie jego śpiew daje mi inspirację , czasami nawet filmy dają mi inspirację :D
9.Miejsce w którym lubisz się zaszyć żeby przemyśleć coś .
Taki miejscem jest plac zabaw tuż obok mojej szkoły . To właśnie tam często powstają moje scenariusze , ale nie zawsze . Czasami lubię tam posiedzieć sama , pooglądać sobie ludzi którzy idą i są pogrążeni we własnych myślach , daje mi to dużo do myślenia ^^
10.Jeśli miała byś moc co by to było ?
Ojejku , tu trudno mi wybrać xd Chciałabym mieć moc latania albo znikania chyba że ognia xd
11.Dlaczego lubisz zespół który lubisz :D ?
Dlaczego lubię zespół który lubię ? Hmm .. w sumie dobre pytanie . Myślę że chyba lubię ich za tworzenie i teksty piosenek . Czasami można też wyczuć rytm i wpasować się do niej. Tworzą też piosenki takie które trafiają prosto do serca i można odczuwać w niej wszelkie uczucia . Taką piosenką jest np. BTS ,,NeverMind '' . Lubię też ich za poczucie humoru :D
Moja pytania do was :
1. Dlaczego zdecydowałaś się słuchać Kpop'u ?2. Czy istnieje rzecz bez której się nie ruszasz z domu ?
3. Opisz w 4 zdaniach swojego Biasa .
4. Masz ulubiony scenariusz\e ?
5. Od kiedy zaczęłaś pisać\blogować ?
6. Co myślisz o swoim własnym blogu ?
7. Jakie masz zdanie o paringach czy pisaniu Yaoi ?
8. Na co przeznaczasz czas wolny ?
9. Czy macie inne zainteresowania niż Kpop ?
10. Co robisz gdy zabraknie ci weny ?
Oki i tutaj kończy się moja przygoda (rozpiska) z LBA ! Chcę jeszcze raz bardzo podziękować za nominację , a ja nominuję :
http://bulletproof-boys-scouts.blogspot.com/
http://opowiadaniaazjatyckiejwariatki.blogspot.com/
sobota, 2 kwietnia 2016
Rozdział 17
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na mojej głowie spoczywała ręka Jungkook'a . Powoli otworzyłam oczy i spojrzałam na cudowną twarz Jungkook'a . Jego oczy były zamknięte , a usta lekko uniesione w uśmiechu . Ciekawe co mu się śni lub śniło ? Przeszło mi przez myśl . Westchnęłam cicho kładąc brodę na jego klatkę piersiową . Oglądając jego piękną twarz w mojej głowie był mętlik . Po chwili postanowiłam wstać i przyrządzić jakieś śniadanie . Gdy stałam koło łóżka i chciałam się rozciągnąć , zostałam momentalnie powalona na łóżko . Byłam oszołomiona ! Przecież on spał ! Gdy leżałam (już) pod nim zostałam obdarowana milionami pocałunków .
- Nie ładnie to tak uciekać ! - powiedział biorąc moje nadgarstki i kładąc je po obu stronach mojej głowy .
- Ale ja tylko chciałam przygotować jakieś śniadanie . - powiedziałam na obronę z miną zbitego psa .
- Nie umiesz kłamać . - wytknął mi .
- Ale kiedy ja nie kłamię ! - powiedziałam próbując wyrwać swoje nadgarstki .
- Jakoś trudno mi w to uwierzyć . - powiedział puszczając moją jedną rękę .
Jego ręka zjechała po mojej tali aż do końca spodenek . Powoli zaczął odginać materiał mojej koszulki , ale na czas ocknęłam się i złapałam za jego dłoń by ta historia nie miała dalszego rozwoju zdarzeń . On wykorzystał chwilę mojej nie uwagi i wpił się w moje usta . Widać było jak bardzo (że tak powiem) ''rozgrzany'' . Powoli zaczęłam tracić tlen od tych zachłannych pocałunków Jungkook'a . Mu najwidoczniej też zaczęło brakować tlenu , bo odsunął się ode mnie cały zdyszany . W jego oczach było widać pożądanie . Przeraziłam się nie co , bo nie wiadomo co takiemu chłopakowi do głowy przyjdzie .
- Mogę już iść zrobić śniadanie ? Troszeczkę zgłodniałam . - powiedziałam .
- Nie dasz za wygraną ? - zapytał .
- Nie że nie dam . Po prostu jestem głodna , a ty mi to utrudniasz ! - powiedziałam .
- Puszczę ciebie . - powiedział .
- Tak !? - zawołałam uradowana .
- Ale pod jednym warunkiem. - powiedział ciszej .
- Jakim ? - zapytałam speszona .
- Dziś w nocy będziesz moja i tę noc spędzimy razem . - powiedział .
- A co powiesz na nie ? - zapytałam .
- Hmm ... to tak czy inaczej to zrobię , ale w tedy nie będzie po dobroci . - powiedział uśmiechnięty .
- Niech ci będzie ! - powiedziałam przegrana .
- Grzeczna dziewczynka . A teraz pozwalam ci odejść . - powiedział uśmiechnięty .
Jungkook wstał i zrobił miejsce bym mogła odejść . Gdy podał mi dłoń bym mogła wstać od razu skorzystałam z okazji . Gdy wstałam nie kontrolowanie zakręciło mi się w głowie , a ja prawie upadłam . Jungkook od razu zareagował i złapał mnie w pasie .
- Wszystko w porządku ? - zapytał zatroskany.
- Tak , tylko mi się w głowie zakręciło . - uspokoiłam go .
- Na pewno ? Nie chcę by coś ci się stało . - powiedział .
- Już jest ok . - powiedziałam prostując się i spojrzałam w jego cudowne oczy .
- No to zmykaj . - powiedział obdarowywając mnie całusem w czoło .
Wyszłam z pokoju i usłyszałam krzyk szczęścia z mojego pokoju . Ahh , nie ma to jak chłopak osiągnie swój cel .
Perspektywa Jungkook'a
W mojej głowie zaczęły rodzić się różne scenariusze które mogą wydarzyć się dzisiejszej nocy . Nie mogę się już doczekać kiedy ten moment nadejdzie . W moim brzuchu zaczęły latać motylki . Z przypływu emocji krzyknąłem ze szczęścia . Byłem niemalże pewien że Amelia nic nie słyszała . Rzuciłem się na łóżko ze szczęścia . A wiedząc jak działam na Amelia , aż przechodziły mnie przyjemne dreszcze .
- A może by ją tak na zakupy zabrać ? - zapytałem sam siebie .
- A może kupię jej coś ? A jakby tak umilić jej czas przed dzisiejszą nocą ? - zapytałem po raz kolejny sam siebie .
Przytulałem się do kołdry jak jakiś chłopczyk który właśnie dostał wymarzony prezent .
Perspektywa Amelii
Na śniadanie zrobiłam jajecznice . Wiem Jungkook jest Koreańczykiem , ale nie raz serwowałam w dormie BTS jajecznice i jakoś smakowało im to , nawet powiem zachwycali się moim daniem . Zrobiłam tosty i pokroiłam pomidory . Dzisiejsze śniadanie miało być jak w jakimś królestwie . Gdy skończyłam robić śniadanie , zostało mi iść do Jungkook'a . Gdy szłam korytarzem (tak się złożyło że on też właśnie szedł w moją stronę) wpadłam na Jungkook'a . Spojrzałam w górę i dostrzegłam uśmiechniętą twarz Jungkook'a .
- Przepraszam cie bardzo . - wyjęczałam .
- Ależ ja się nie gniewam . Chyba do mnie szłaś , czyżbyś czegoś zapomniała ? - zapytał .
- Nie , właśnie szłam po ciebie , bo skończyłam robić śniadanie . Pójdziemy w końcu zjeść ? - zapytałam jak i zaprosiłam go .
- Ależ z chęcią . - powiedział uśmiechnięty i poszliśmy do kuchni .
Gdy poszliśmy do kuchni od razu zajęliśmy miejsca na przeciwko siebie . Nie wiem , ale czułam się jakbyśmy na nowo się poznawali . Jego zachowanie jest tak jakby inne ? Zachowuje się doroślej . Jakby bał się że za chwileczkę mnie straci . Gdy Jungkook zajął się jedzeniem przyglądałam mu się z uwagą . Nagle on podniósł wzrok i zapełnioną buzią .
- Coś nie tak ? - wybełkotał .
- Nie , nic . Nie przeszkadzaj sobie . - powiedziałam odgryzając kawałek tosta .
- Oki . - powiedział przełykając jedzenie .
- Saranghae . - wyszeptałam .
- Mówiłaś coś ? - zapytał .
- Nie . - powiedziałam .
- Ja ciebie też kocham . - powiedział uśmiechnięty .
Spojrzałam na niego podejrzliwie .
- Słuchaj mam dla ciebie propozycje . - powiedział połykając ostatni kawałek tosta .
- Jaką ? - zapytałam .
- Pojedziemy dzisiaj na zakupy ? - zapytał .
- Oczywiście , ale po co ? - pytałam .
- No tak pochodzić , lub zakupić jakieś rzeczy . - powiedział .
- No ok . - odpowiedziałam .
Po zjedzonym śniadaniu poszłam wraz z Jungkook'iem uszykować i ogarnąć troszeczkę dom . Gdy kończyliśmy wykonywać czynności dochodziła godzina 13 . O godzinie 13:20 wyszliśmy z domu i postanowiliśmy iść do centrum handlowego . Droga minęła nam bardzo szybko , dlatego też szybko znaleźliśmy się na miejscu . Pierwszy sklep do jakiego weszliśmy to były zoologiczny . Chodziliśmy pomiędzy regałami . Widzieliśmy przeróżne pająki , ryby i wiele innych zwierząt .
- Jungkook patrz jaki słodki jest ten chomik ! - powiedziałam rozczulając się nad chomikiem .
- Na prawdę jest uroczy . - powiedział stając koło mnie .
- A ten króliczek jest zupełnie jak ty ! - powiedziałam wskazując na klatkę obok .
- Jest tak samo uroczy jak ja ! Widzisz muszę ci takiego kupić byś mogła nazwać go Jeon JeonGuk ! - wykrzyknął szczęśliwy .
- A może pójdziemy teraz to obuwniczego ? - zapytałam .
- Chodźmy ! - powiedział ciągnąc mnie za dłoń w stronę wyjścia .
Perspektywa Jungkook'a
Widząc na twarzy Amelii piękny uśmiech , serce biło mi szybciej . Weszliśmy do przeróżnych sklepów . Na koniec weszliśmy do sklepu odzieżowego . Amelia przymierzała przeróżne rzeczy , ale problem polegał na tym że nie chciała bym coś jej kupował .
Amelia wyszła z przymierzali w pięknej bordowej sukience która sięgała do połowy ud .
- A jak w tej ? - zapytała .
- Bardzo pięknie . - powiedziałem siedząc na kanapie sklepowej .
- A może jednak tą żółtą ? - pytała .
- W obu wyglądasz pięknie . - powiedziałem .
Amelia tak jakby zauważyła coś niepokojącego . Jej wzrok padł na stopy . Nie miałem pojęcia dlaczego tak reagowała ? Czyżby jest coś o czym nie wiem ? Ale gdy odwróciłem oczy sam nie mogłem im do wierzyć .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Nie wiem dlaczego , ale ten rozdział wyszedł mi chyba za słabo i troszeczkę jest za krótki i tak wiem stać mnie na więcej . Przepraszam was , ale obiecuję że następny wyjdzie dłuższy i może nawet pojawić się w środę , okaże czas ! ♥
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na mojej głowie spoczywała ręka Jungkook'a . Powoli otworzyłam oczy i spojrzałam na cudowną twarz Jungkook'a . Jego oczy były zamknięte , a usta lekko uniesione w uśmiechu . Ciekawe co mu się śni lub śniło ? Przeszło mi przez myśl . Westchnęłam cicho kładąc brodę na jego klatkę piersiową . Oglądając jego piękną twarz w mojej głowie był mętlik . Po chwili postanowiłam wstać i przyrządzić jakieś śniadanie . Gdy stałam koło łóżka i chciałam się rozciągnąć , zostałam momentalnie powalona na łóżko . Byłam oszołomiona ! Przecież on spał ! Gdy leżałam (już) pod nim zostałam obdarowana milionami pocałunków .
- Nie ładnie to tak uciekać ! - powiedział biorąc moje nadgarstki i kładąc je po obu stronach mojej głowy .
- Ale ja tylko chciałam przygotować jakieś śniadanie . - powiedziałam na obronę z miną zbitego psa .
- Nie umiesz kłamać . - wytknął mi .
- Ale kiedy ja nie kłamię ! - powiedziałam próbując wyrwać swoje nadgarstki .
- Jakoś trudno mi w to uwierzyć . - powiedział puszczając moją jedną rękę .
Jego ręka zjechała po mojej tali aż do końca spodenek . Powoli zaczął odginać materiał mojej koszulki , ale na czas ocknęłam się i złapałam za jego dłoń by ta historia nie miała dalszego rozwoju zdarzeń . On wykorzystał chwilę mojej nie uwagi i wpił się w moje usta . Widać było jak bardzo (że tak powiem) ''rozgrzany'' . Powoli zaczęłam tracić tlen od tych zachłannych pocałunków Jungkook'a . Mu najwidoczniej też zaczęło brakować tlenu , bo odsunął się ode mnie cały zdyszany . W jego oczach było widać pożądanie . Przeraziłam się nie co , bo nie wiadomo co takiemu chłopakowi do głowy przyjdzie .
- Mogę już iść zrobić śniadanie ? Troszeczkę zgłodniałam . - powiedziałam .
- Nie dasz za wygraną ? - zapytał .
- Nie że nie dam . Po prostu jestem głodna , a ty mi to utrudniasz ! - powiedziałam .
- Puszczę ciebie . - powiedział .
- Tak !? - zawołałam uradowana .
- Ale pod jednym warunkiem. - powiedział ciszej .
- Jakim ? - zapytałam speszona .
- Dziś w nocy będziesz moja i tę noc spędzimy razem . - powiedział .
- A co powiesz na nie ? - zapytałam .
- Hmm ... to tak czy inaczej to zrobię , ale w tedy nie będzie po dobroci . - powiedział uśmiechnięty .
- Niech ci będzie ! - powiedziałam przegrana .
- Grzeczna dziewczynka . A teraz pozwalam ci odejść . - powiedział uśmiechnięty .
Jungkook wstał i zrobił miejsce bym mogła odejść . Gdy podał mi dłoń bym mogła wstać od razu skorzystałam z okazji . Gdy wstałam nie kontrolowanie zakręciło mi się w głowie , a ja prawie upadłam . Jungkook od razu zareagował i złapał mnie w pasie .
- Wszystko w porządku ? - zapytał zatroskany.
- Tak , tylko mi się w głowie zakręciło . - uspokoiłam go .
- Na pewno ? Nie chcę by coś ci się stało . - powiedział .
- Już jest ok . - powiedziałam prostując się i spojrzałam w jego cudowne oczy .
- No to zmykaj . - powiedział obdarowywając mnie całusem w czoło .
Wyszłam z pokoju i usłyszałam krzyk szczęścia z mojego pokoju . Ahh , nie ma to jak chłopak osiągnie swój cel .
Perspektywa Jungkook'a
W mojej głowie zaczęły rodzić się różne scenariusze które mogą wydarzyć się dzisiejszej nocy . Nie mogę się już doczekać kiedy ten moment nadejdzie . W moim brzuchu zaczęły latać motylki . Z przypływu emocji krzyknąłem ze szczęścia . Byłem niemalże pewien że Amelia nic nie słyszała . Rzuciłem się na łóżko ze szczęścia . A wiedząc jak działam na Amelia , aż przechodziły mnie przyjemne dreszcze .
- A może by ją tak na zakupy zabrać ? - zapytałem sam siebie .
- A może kupię jej coś ? A jakby tak umilić jej czas przed dzisiejszą nocą ? - zapytałem po raz kolejny sam siebie .
Przytulałem się do kołdry jak jakiś chłopczyk który właśnie dostał wymarzony prezent .
Perspektywa Amelii
Na śniadanie zrobiłam jajecznice . Wiem Jungkook jest Koreańczykiem , ale nie raz serwowałam w dormie BTS jajecznice i jakoś smakowało im to , nawet powiem zachwycali się moim daniem . Zrobiłam tosty i pokroiłam pomidory . Dzisiejsze śniadanie miało być jak w jakimś królestwie . Gdy skończyłam robić śniadanie , zostało mi iść do Jungkook'a . Gdy szłam korytarzem (tak się złożyło że on też właśnie szedł w moją stronę) wpadłam na Jungkook'a . Spojrzałam w górę i dostrzegłam uśmiechniętą twarz Jungkook'a .
- Przepraszam cie bardzo . - wyjęczałam .
- Ależ ja się nie gniewam . Chyba do mnie szłaś , czyżbyś czegoś zapomniała ? - zapytał .
- Nie , właśnie szłam po ciebie , bo skończyłam robić śniadanie . Pójdziemy w końcu zjeść ? - zapytałam jak i zaprosiłam go .
- Ależ z chęcią . - powiedział uśmiechnięty i poszliśmy do kuchni .
Gdy poszliśmy do kuchni od razu zajęliśmy miejsca na przeciwko siebie . Nie wiem , ale czułam się jakbyśmy na nowo się poznawali . Jego zachowanie jest tak jakby inne ? Zachowuje się doroślej . Jakby bał się że za chwileczkę mnie straci . Gdy Jungkook zajął się jedzeniem przyglądałam mu się z uwagą . Nagle on podniósł wzrok i zapełnioną buzią .
- Coś nie tak ? - wybełkotał .
- Nie , nic . Nie przeszkadzaj sobie . - powiedziałam odgryzając kawałek tosta .
- Oki . - powiedział przełykając jedzenie .
- Saranghae . - wyszeptałam .
- Mówiłaś coś ? - zapytał .
- Nie . - powiedziałam .
- Ja ciebie też kocham . - powiedział uśmiechnięty .
Spojrzałam na niego podejrzliwie .
- Słuchaj mam dla ciebie propozycje . - powiedział połykając ostatni kawałek tosta .
- Jaką ? - zapytałam .
- Pojedziemy dzisiaj na zakupy ? - zapytał .
- Oczywiście , ale po co ? - pytałam .
- No tak pochodzić , lub zakupić jakieś rzeczy . - powiedział .
- No ok . - odpowiedziałam .
Po zjedzonym śniadaniu poszłam wraz z Jungkook'iem uszykować i ogarnąć troszeczkę dom . Gdy kończyliśmy wykonywać czynności dochodziła godzina 13 . O godzinie 13:20 wyszliśmy z domu i postanowiliśmy iść do centrum handlowego . Droga minęła nam bardzo szybko , dlatego też szybko znaleźliśmy się na miejscu . Pierwszy sklep do jakiego weszliśmy to były zoologiczny . Chodziliśmy pomiędzy regałami . Widzieliśmy przeróżne pająki , ryby i wiele innych zwierząt .
- Jungkook patrz jaki słodki jest ten chomik ! - powiedziałam rozczulając się nad chomikiem .
- Na prawdę jest uroczy . - powiedział stając koło mnie .
- A ten króliczek jest zupełnie jak ty ! - powiedziałam wskazując na klatkę obok .
- Jest tak samo uroczy jak ja ! Widzisz muszę ci takiego kupić byś mogła nazwać go Jeon JeonGuk ! - wykrzyknął szczęśliwy .
- A może pójdziemy teraz to obuwniczego ? - zapytałam .
- Chodźmy ! - powiedział ciągnąc mnie za dłoń w stronę wyjścia .
Perspektywa Jungkook'a
Widząc na twarzy Amelii piękny uśmiech , serce biło mi szybciej . Weszliśmy do przeróżnych sklepów . Na koniec weszliśmy do sklepu odzieżowego . Amelia przymierzała przeróżne rzeczy , ale problem polegał na tym że nie chciała bym coś jej kupował .
Amelia wyszła z przymierzali w pięknej bordowej sukience która sięgała do połowy ud .
- A jak w tej ? - zapytała .
- Bardzo pięknie . - powiedziałem siedząc na kanapie sklepowej .
- A może jednak tą żółtą ? - pytała .
- W obu wyglądasz pięknie . - powiedziałem .
Amelia tak jakby zauważyła coś niepokojącego . Jej wzrok padł na stopy . Nie miałem pojęcia dlaczego tak reagowała ? Czyżby jest coś o czym nie wiem ? Ale gdy odwróciłem oczy sam nie mogłem im do wierzyć .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie ! Nie wiem dlaczego , ale ten rozdział wyszedł mi chyba za słabo i troszeczkę jest za krótki i tak wiem stać mnie na więcej . Przepraszam was , ale obiecuję że następny wyjdzie dłuższy i może nawet pojawić się w środę , okaże czas ! ♥
czwartek, 24 marca 2016
Rozdział 16
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Leżałam oczekując na pomoc . Czy ja zawszę muszę być tą najgorszą ? Czy to zawszę 'ja' muszę być za wszystko obwiniana ? Dlaczego życie jest takie trudne ? Czy ludzie tego wieku nie wiedzą co to ''uczucia'' ?
Z ostatnich sił postanowiłam napisać list do Jungkook'a .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Leżałam oczekując na pomoc . Czy ja zawszę muszę być tą najgorszą ? Czy to zawszę 'ja' muszę być za wszystko obwiniana ? Dlaczego życie jest takie trudne ? Czy ludzie tego wieku nie wiedzą co to ''uczucia'' ?
Z ostatnich sił postanowiłam napisać list do Jungkook'a .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Drogi Jungkook'u .
Kocham cię bardzo mocno .
Chcę ciebie przeprosić za wszystkie smutne chwile ,
za to że czułeś się źle przez moją osobę ,
za to że nie jestem najlepsza ,
za to że opuszczałam ciebie wiele razy ,
za to że musiałeś za mnie cierpieć ,
za to że czułeś smutek ,
za to że jestem okropna ,
za to że nie jestem idealna ,
za to że robiłam ci powody do zazdrości
i za to że nie było mnie kiedy mnie potrzebowałeś .
Pamiętaj tylko że dziękuję ci że mogłam doświadczyć czegoś tak pięknego jak miłość , bo to właśnie TY byłeś tym jedynym i pierwszym .
Proszę zapomnij o mnie , ale ja nie mogę . Kocham ciebie .
Amelia
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gdy skończyłam pisać list , pocałowałam go i schowałam do koperty podpisując ''Dla Jungkook'a''.
Ostatnie łzy poleciały z moich oczu i przetarłam je . Ogarnęłam się i zabrałam się za sprzątanie . Po 2 godzinach dom lśnił . Właśnie dochodziła godzina 20 . Weszłam na Twittera i dodałam post . Odnosił się on do spotkania w jednym z parku Seulu . Odbędzie się tam spotkanie ze mną , chciałabym aby moi fani przynieśli gitary , oczywiście ci którzy umieją grać i ci którzy posiadają . Spotkanie ma odbyć się w sobotę o godzinie 14 . Na całe szczęście jest to jutro . Ja natomiast dzisiaj wyjdę sobie troszeczkę poćwiczyć . Pobiegam troszeczkę w okolicach mojego domu . Zostawiłam list na stole w kuchni , w każdej chwili 'on' może się tutaj zjawić .
Wyszłam z domu i pobiegłam w stronę parku . Tam zawszę mogę troszeczkę sobie odpocząć , porozmyślać i wiele innych rzeczy . Gdy chwileczkę pobiegałam , usiadłam na pobliską ławkę .
Zaczęło się robić troszeczkę zimno , ale nie był to aż taki mróz . Był taki w sam raz , leciutki wiaterek . Po jakimś czasie usłyszałam jakieś rozmowy na mój temat .
- Mamo ! Mamo ! To Amelia ! - krzyczała jakaś dziewczynka ..
- To może podejdziemy do niej skarbie ? - zapytała jej mama .
- To chodźmy ! - krzyknęła i oby dwie kobiety znalazły się obok mnie .
Ustałam obok kobiet by nie wyglądać na jakąś tam obojętną idolkę .
- Annyeong Haseyo ! - powiedziałam i ukłoniłam się .
- Witaj ! Mogłabym poprosić o autograf i zdjęcie z Tobą ? - zapytała dziewczynka .
- Oczywiście . - odpowiedziałam .
Dostałam od jej mamy kartkę i mazak . Podpisałam się i ustawiłam się z dziewczynką do zdjęcia . Jej mama zrobiła nam zdjęcie i kobiety jeszcze raz podziękowały i odeszły . Jak ja kocham takich ludzi , którzy nie piszczą na mój widok , czy też nie robią zdjęć z ukrycia . Gdy znów usiadłam się na ławce olśniło mnie że to ławka z moimi i Jungkook'a inicjałami . Napisaliśmy je gdy odbyła się nasz pierwsza randka , tylko że już nie było wesołego miasteczka .
'' Odwróciłam głowę w jego stronę i pocałował mnie w usta .
Wyszłam z domu i pobiegłam w stronę parku . Tam zawszę mogę troszeczkę sobie odpocząć , porozmyślać i wiele innych rzeczy . Gdy chwileczkę pobiegałam , usiadłam na pobliską ławkę .
Zaczęło się robić troszeczkę zimno , ale nie był to aż taki mróz . Był taki w sam raz , leciutki wiaterek . Po jakimś czasie usłyszałam jakieś rozmowy na mój temat .
- Mamo ! Mamo ! To Amelia ! - krzyczała jakaś dziewczynka ..
- To może podejdziemy do niej skarbie ? - zapytała jej mama .
- To chodźmy ! - krzyknęła i oby dwie kobiety znalazły się obok mnie .
Ustałam obok kobiet by nie wyglądać na jakąś tam obojętną idolkę .
- Annyeong Haseyo ! - powiedziałam i ukłoniłam się .
- Witaj ! Mogłabym poprosić o autograf i zdjęcie z Tobą ? - zapytała dziewczynka .
- Oczywiście . - odpowiedziałam .
Dostałam od jej mamy kartkę i mazak . Podpisałam się i ustawiłam się z dziewczynką do zdjęcia . Jej mama zrobiła nam zdjęcie i kobiety jeszcze raz podziękowały i odeszły . Jak ja kocham takich ludzi , którzy nie piszczą na mój widok , czy też nie robią zdjęć z ukrycia . Gdy znów usiadłam się na ławce olśniło mnie że to ławka z moimi i Jungkook'a inicjałami . Napisaliśmy je gdy odbyła się nasz pierwsza randka , tylko że już nie było wesołego miasteczka .
'' Odwróciłam głowę w jego stronę i pocałował mnie w usta .
- To tak na uspokojenie . - oznajmił uśmiechnięty .
W końcu ruszyliśmy . Bardzo mi się podobało , ale widząc minę
Jungkook'a troszeczkę mnie zaniepokoiło . Gdy wyszliśmy z rollercoastera
od razu udaliśmy się na pobliską ławkę .
- Wszystko ok ? - zapytałam zmartwiona .
- Tak , tylko troszeczkę mi się w głowie zakręciło . - powiedział .
- A może kupie ci wody ? - zapytałam nadal przejęta .
- Nie już jest dobrze Amelia . - powiedział i dal uspokojenia złapał mnie za rękę .(...) ''
Ze wspomnień wyrwał mnie czyiś głos , nie tak czyiś jak V . Co on tutaj robił , przecież skąd on wiedział że tutaj jestem !?
- Czego chcesz ? - zapytałam .
- Szukałem cię . - powiedział .
- Cel został osiągnięty , teraz już możesz sobie pójść . - powiedziałam oschle .
- Nie mogę , muszę przekazać ci ważną wiadomość od Jungkook'a . - powiedział zmartwiony .
- Nie chcę was w ogóle słuchać ! - powiedziałam i wstałam z ławki z zamiarem odejścia z niej .
Szłam mając nadzieje że sobie odpuścił . Nagle poczułam silny uścisk na moim nadgarstku i zostałam gwałtownie odwrócona w jego stronę .
- Proszę wysłuchaj mnie . - błagał .
- Mów co masz mówić i zejdź mi z oczu . - rzuciłam .
- Jungkook chce ci przekazać że masz iść do swojego domu , bo najwidoczniej nie chcesz mnie słuchać . - powiedział i odszedł .
Za jakie grzechy ja spotykam takich ludzi ? Czy on naprawdę wierzy w to że mu wybaczę ? Z resztą jest się z czego ponabijać . Takich ludzi to chyba najwięcej na tym świecie , najpierw zawracają nam głowy a później mówią że już nic .. Jezu , gdyby ich nie było świat wydawałby się lepszy . W każdym bądź razie trzeba umieć z nimi żyć .
Po 15 minutach postanowiłam wracać do domu . Droga minęła mi dziwnie szybko , zawsze jak wracałam to niemiłosiernie mi się dłużyło , a tu taka niespodzianka . Weszłam do domu nie mając o niczym pojęcia .
Perspektywa Jungkook'a
Po przeczytaniu jej listu postanowiłem to jakoś odkręcić . Wiem ile musiała wycierpieć prze ze mnie . Ale miałem zamiar dzisiaj siedzieć z nią do północy i ją przepraszać . Chciałem naprawić wszystko w ten sam dzień co wszystko zepsułem . Moje serce krzyczało że ona nadal czeka i nie mam tracić czasu . Z każdą chwilą coraz bardziej tęskniłem . Huh , kto by pomyślał że po tym wszystkim nadal nic mnie nie skłoniło do zdrady . W tej dziewczynie coś jest . Aczkolwiek muszę się ogarnąć . Mój brat miał rację muszę się ogarnąć to już nie jest dzieciństwo ale w innym przypadku . Muszę postarać się żeby już nikt więcej mną dyrygował . Ja dorastam i z każdą częścią moje uczuce
do Amelii . Od dziś już nie jestem bezbronny , Amelia mnie potrzebuje a ja jej . Już nikt jej nie skrzywdzi .
W jej pokoju ułożyłem wszystko tak byśmy mogli zmieścić się na jednym łóżku . Poduszki i pluszaki z Rilakkumy położyłem w nogach . A oparcie zrobiłem z kołder . Na stoliku położyłem dwa kieliszki a obok czerwone wino . No co każdemu wolno to mi też . Usłyszałem jak ktoś wszedł do domu . Nie musiałem sprawdzać kto bo wiem że to ona .
Perspektywa Amelii
Serce zaczęło walić mi jak szalone . Światło było widać od mojego pokoju . A co jeżeli to jakiś złodziej a co gorsza zboczeniec ? Weszłam do kuchni i wzięłam pierwsze lepsze co i trafiło na patelnie . Trzymałam ją szczelnie w dłoniach . Powoli kierowałam się do mojego pokoju , ale gdy ustałam w drzwiach moja ''broń'' wypadła mi z dłoni .
- Co do jasnej tutaj robisz !? - krzyknęłam.
- Amelia proszę , wysłuchaj mnie . - powiedział .
- Nie będę nikogo słuchała . I po jakiego tam stoi czerwone wino !? - krzyknęłam ponownie .
- Ale ja .. - mówił .
- Skończ już . - powiedziałam i weszłam do łazienki zamykając ją na klucz .
Niech on sobie tam siedzi , a ja po prostu wezmę kąpiel . Sam tak sobie zapracował to niech teraz siedzi sam i wypije te swoje winko . Nie powiem , kocham go i mu wybaczę , ale niech się troszeczkę pomęczy . Wszystko miałam w łazience i piżamy , i ręcznik . Dzisiaj włosów nie musiałam myć bo myłam rano . Gdy się już ogarnęłam postanowiłam iść spać . Gdy wyszłam z łazienki . Kogoś ramiona uniemożliwiły mi iść do wyznaczonego miejsca .
- Jungkook puść . - powiedziałam ledwo powstrzymując śmiech .
- Nie . - powiedział i opar swoją głowę o moje ramie .
- PUŚĆ ! - krzyknęłam i wierciłam się .
Gdy postanowił mnie puścić, pędem pobiegłam do pokoju . Rzuciłam się na łóżko i przykryłam się pierwszym lepszym kocem . Moje serce zaczęło niespokojnie bić . Może nawet uchylić mi nieba , ale nie dam za wygraną . Moje powieki zaczęło chwilowo opadać , ale nie mogłam zasnąć wiedząc że Jungkook grasuje u mnie w domu . Po jakimś czasie usłyszałam otwierane drzwi .
- Możesz już iść do domu , nie potrzebuję towarzystwa . - rzuciłam oschle .
On nic nie powiedział tylko zamknął drzwi . Cała ulga że sobie odpuścił . Znaczy się miałam taką nadzieję że sobie odpuścił ale już po chwili poczułam jak zostałam uniesiona do góry . Nie wiedziałam o co chodzi .
- Nie odpuścisz nie ? - zapytałam .
- Nie . - powiedział z tym swoim głupkowatym uśmiechem .
- Mogę zapytać czemu paradujesz bez koszulki w moim domu ? - zapytałam mając rękę na czole by zamaskować swoje delikatne rumieńce .
- Hmm ... dlaczego ? Bo taką mam ochotę . A wolno spytać dlaczego się rumienisz ? - zapytał dotykając lekko mojego noska .
- Bo to twoja wina . Pabo ! - powiedziałam i wolną ręką walnęłam go o klatkę piersiową .
- O nie , nie będziesz mnie biła . - powiedział i rzucił się na mnie z łaskotkami .
Wiedział jak pobudzająco to na mnie działa . Wiedział że ja plus łaskotki równa się nie kontrolowany wybuch śmiechu .
- Proszę ! Jungkook ! Przestań ! - mówiłam przez śmiech .
Gdy Jungkook przestał od razy zaczął :
- To jak ? Wybaczysz mi ? - zapytał łapiąc za mój policzek , gładząc go swoim kciukiem .
- A mam jakiś wybór ? - zapytałam uśmiechnięta .
- Hmmm ... pomyślmy .. Ale raczej nie masz wyboru kochanie . - powiedział .
- No to trudno , wybaczam ci . Ale żeby to było ostatni raz . - powiedziałam grożąc palcem .
- Oczywiście . - powiedział i wpił się w moje usta .
Cały czas oddawałam jego pocałunki . W ułamku chwili znalazłam się nad Jungkook'iem . Siedziałam na jego brzuchu nadal go całując . Jungkook przełożył swoje dłonie na moje biodra . Za każdym razem nie kontrolowanie je ściskał . Gdy się od niego odsunęłam i spojrzałam w jego oczy zauważyłam iskierki .
- Kocham cię moja cudowna dziewczyno ! - krzyknął.
Nic nie powiedziałam tylko przytuliłam się do niego . On tak samo otulił mnie swoimi ramionami i schował swoją głowę w zagłębieniu mojej szyi i zaczął nucić jakąś piosenkę . Moje oczy już same się zamykały . A już po chwili znalazłam się w krainie morfeusza .
- Dobranoc kotek . - wyszeptał Jungkook i zaczął głaskać mnie po głowie .
Nigdy bym nie pomyślała że w jeden dzień można wszystko zepsuć i w ten sam dzień wszystko naprawić . Zasnęłam z myślą co przyniesie jutro .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie !
Oki teraz tak ode mnie .
Za jakie grzechy ja spotykam takich ludzi ? Czy on naprawdę wierzy w to że mu wybaczę ? Z resztą jest się z czego ponabijać . Takich ludzi to chyba najwięcej na tym świecie , najpierw zawracają nam głowy a później mówią że już nic .. Jezu , gdyby ich nie było świat wydawałby się lepszy . W każdym bądź razie trzeba umieć z nimi żyć .
Po 15 minutach postanowiłam wracać do domu . Droga minęła mi dziwnie szybko , zawsze jak wracałam to niemiłosiernie mi się dłużyło , a tu taka niespodzianka . Weszłam do domu nie mając o niczym pojęcia .
Perspektywa Jungkook'a
Po przeczytaniu jej listu postanowiłem to jakoś odkręcić . Wiem ile musiała wycierpieć prze ze mnie . Ale miałem zamiar dzisiaj siedzieć z nią do północy i ją przepraszać . Chciałem naprawić wszystko w ten sam dzień co wszystko zepsułem . Moje serce krzyczało że ona nadal czeka i nie mam tracić czasu . Z każdą chwilą coraz bardziej tęskniłem . Huh , kto by pomyślał że po tym wszystkim nadal nic mnie nie skłoniło do zdrady . W tej dziewczynie coś jest . Aczkolwiek muszę się ogarnąć . Mój brat miał rację muszę się ogarnąć to już nie jest dzieciństwo ale w innym przypadku . Muszę postarać się żeby już nikt więcej mną dyrygował . Ja dorastam i z każdą częścią moje uczuce
do Amelii . Od dziś już nie jestem bezbronny , Amelia mnie potrzebuje a ja jej . Już nikt jej nie skrzywdzi .
W jej pokoju ułożyłem wszystko tak byśmy mogli zmieścić się na jednym łóżku . Poduszki i pluszaki z Rilakkumy położyłem w nogach . A oparcie zrobiłem z kołder . Na stoliku położyłem dwa kieliszki a obok czerwone wino . No co każdemu wolno to mi też . Usłyszałem jak ktoś wszedł do domu . Nie musiałem sprawdzać kto bo wiem że to ona .
Perspektywa Amelii
Serce zaczęło walić mi jak szalone . Światło było widać od mojego pokoju . A co jeżeli to jakiś złodziej a co gorsza zboczeniec ? Weszłam do kuchni i wzięłam pierwsze lepsze co i trafiło na patelnie . Trzymałam ją szczelnie w dłoniach . Powoli kierowałam się do mojego pokoju , ale gdy ustałam w drzwiach moja ''broń'' wypadła mi z dłoni .
- Co do jasnej tutaj robisz !? - krzyknęłam.
- Amelia proszę , wysłuchaj mnie . - powiedział .
- Nie będę nikogo słuchała . I po jakiego tam stoi czerwone wino !? - krzyknęłam ponownie .
- Ale ja .. - mówił .
- Skończ już . - powiedziałam i weszłam do łazienki zamykając ją na klucz .
Niech on sobie tam siedzi , a ja po prostu wezmę kąpiel . Sam tak sobie zapracował to niech teraz siedzi sam i wypije te swoje winko . Nie powiem , kocham go i mu wybaczę , ale niech się troszeczkę pomęczy . Wszystko miałam w łazience i piżamy , i ręcznik . Dzisiaj włosów nie musiałam myć bo myłam rano . Gdy się już ogarnęłam postanowiłam iść spać . Gdy wyszłam z łazienki . Kogoś ramiona uniemożliwiły mi iść do wyznaczonego miejsca .
- Jungkook puść . - powiedziałam ledwo powstrzymując śmiech .
- Nie . - powiedział i opar swoją głowę o moje ramie .
- PUŚĆ ! - krzyknęłam i wierciłam się .
Gdy postanowił mnie puścić, pędem pobiegłam do pokoju . Rzuciłam się na łóżko i przykryłam się pierwszym lepszym kocem . Moje serce zaczęło niespokojnie bić . Może nawet uchylić mi nieba , ale nie dam za wygraną . Moje powieki zaczęło chwilowo opadać , ale nie mogłam zasnąć wiedząc że Jungkook grasuje u mnie w domu . Po jakimś czasie usłyszałam otwierane drzwi .
- Możesz już iść do domu , nie potrzebuję towarzystwa . - rzuciłam oschle .
On nic nie powiedział tylko zamknął drzwi . Cała ulga że sobie odpuścił . Znaczy się miałam taką nadzieję że sobie odpuścił ale już po chwili poczułam jak zostałam uniesiona do góry . Nie wiedziałam o co chodzi .
- Nie odpuścisz nie ? - zapytałam .
- Nie . - powiedział z tym swoim głupkowatym uśmiechem .
- Mogę zapytać czemu paradujesz bez koszulki w moim domu ? - zapytałam mając rękę na czole by zamaskować swoje delikatne rumieńce .
- Hmm ... dlaczego ? Bo taką mam ochotę . A wolno spytać dlaczego się rumienisz ? - zapytał dotykając lekko mojego noska .
- Bo to twoja wina . Pabo ! - powiedziałam i wolną ręką walnęłam go o klatkę piersiową .
- O nie , nie będziesz mnie biła . - powiedział i rzucił się na mnie z łaskotkami .
Wiedział jak pobudzająco to na mnie działa . Wiedział że ja plus łaskotki równa się nie kontrolowany wybuch śmiechu .
- Proszę ! Jungkook ! Przestań ! - mówiłam przez śmiech .
Gdy Jungkook przestał od razy zaczął :
- To jak ? Wybaczysz mi ? - zapytał łapiąc za mój policzek , gładząc go swoim kciukiem .
- A mam jakiś wybór ? - zapytałam uśmiechnięta .
- Hmmm ... pomyślmy .. Ale raczej nie masz wyboru kochanie . - powiedział .
- No to trudno , wybaczam ci . Ale żeby to było ostatni raz . - powiedziałam grożąc palcem .
- Oczywiście . - powiedział i wpił się w moje usta .
Cały czas oddawałam jego pocałunki . W ułamku chwili znalazłam się nad Jungkook'iem . Siedziałam na jego brzuchu nadal go całując . Jungkook przełożył swoje dłonie na moje biodra . Za każdym razem nie kontrolowanie je ściskał . Gdy się od niego odsunęłam i spojrzałam w jego oczy zauważyłam iskierki .
- Kocham cię moja cudowna dziewczyno ! - krzyknął.
Nic nie powiedziałam tylko przytuliłam się do niego . On tak samo otulił mnie swoimi ramionami i schował swoją głowę w zagłębieniu mojej szyi i zaczął nucić jakąś piosenkę . Moje oczy już same się zamykały . A już po chwili znalazłam się w krainie morfeusza .
- Dobranoc kotek . - wyszeptał Jungkook i zaczął głaskać mnie po głowie .
Nigdy bym nie pomyślała że w jeden dzień można wszystko zepsuć i w ten sam dzień wszystko naprawić . Zasnęłam z myślą co przyniesie jutro .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie !
Oki teraz tak ode mnie .
Z okazji tej Wielkanocy chcę aby wasze święta była radosne i pełne prezentów od zajączka .
A i po za tym to dobrze wypocznijcie i mokrego dyngusa ! ^.^
niedziela, 20 marca 2016
Rozdział 15
Miłego czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obok nas zjawili się 'goście' . Stopy miałam oblane gorącą kawą i herbatą . Po moich policzkach leciały łzy .
- Ty sobie jaja robisz ? - zapytał Hyun .
- Widzisz co narobiłeś ? - krzyknął Jungkook do brata .
- Powiedziałem czystą prawdę ! - sprzeciwił mu się starszy .
- Dość ! Najlepiej wyjdźcie gdzieś razem , a mnie zostawcie samą . - powiedziałam i wypchałam ich za drzwi .
- Ale Amelia , proszę ! Wysłuchaj mnie ! - krzyczał Jeon .
- Już dość się nasłuchałam . - powiedziałam i zamknęłam drzwi na klucz .
Oprałam się o nie i zaczęłam płakać . Moim ciałem zawładnęły dziwne myśli . Z nadmiaru emocji zaczęłam się trząść . Dlaczego akurat ja ? Co takiego zrobiłam ? Ogarnęłam się , wstałam i poszłam do pokoju Bobby'iego który zaczął płakać . Na miejscu wzięłam go na ręce i zaczęłam nim kołysać . Moją dłoń przyłożyłam do jego główki . Od razu okazało się że malec ma gorączkę . Na to wskazuje że musiał złapać grypę od Jungkook'a .
Przebrałam Bobby'iego i ubrałam ciepło , by móc wyjść z nim do lekarza . Nie chciałam zwlekać , bo u małych dzieci to różnie bywa z chorobami . A jakby mu się coś stało to Aki by mnie zamordowała .
Właśnie wyjeżdżałam moim zastępczym samochodem , ponieważ tamtym miałam wypadek . Huh , jeszcze muszę samochód zakupić . Pojechałam do najbliższego lekarza by zbadał maluszka . Razem z maluchem wyszłam z samochodu mając go w nosidełku . Weszłam do pomieszczenia w którym czekał już lekarz .
- Dzień dobry . - powiedziałam.
- Dzień dobry . - odpowiedział mi doktor .
- Przyszłam z synkiem mojej koleżanki , dostał dzisiaj rano gorączkę i nie wiem co mu może dolegać . - powiedziałam i usiadłam na przeciw lekarza .
- Mogę go chwileczkę ? - zapytał .
- Tak .
Podałam malca lekarzowi , a ten go zbadał .
- Obawiam się że to może być zapalenie oskrzeli . Ale bardziej obstawiałbym na zwykłym zaziębieniu . - powiedział uśmiechnięty .
- Uh całe szczęście . Dziękuję panu bardzo . - powiedziałam i wzięłam od niego Bobby'iego .
- Nie ma za co . - powiedział uśmiechnięty .
Ubrałam malca i byłam gotowa do wyjścia . Ale zatrzymał mnie głos lekarza .
- Zapomniała pani recepty na lekarstwa . - powiedział i podał mi kartkę .
- Ah , dziękuję bardzo . - podziękowałam .
- Nie ma za co . Zapraszam ponownie ! - powiedział .
Nie odpowiedziałam tylko wyszłam z pomieszczenia . Poszłam do samochodu i pojechałam do apteki by zakupić wyznaczone lekarstwa . Czułam już w powietrzu że będę miała kłopoty . Nie tylko z wytwórnią ale i z Aki . Gdy dojechałam do domu i do niego weszłam , zobaczyłam że wszędzie było czysto . Nie było żadnych naczyń , a łóżka były pościelone . A w salonie siedział zniecierpliwiony Jungkook . Nie chciałam szczególnie zwracać na niego uwagi bo później by mi kazana odprawiał . Weszłam do domu trzymając Bobby'iego w nosidełku i lekarstwa w reklamówce . Drzwi zamknęłam wolną nogą . Weszłam do kuchni i położyłam lekarstwa na stół . Gdy zdjęłam kurtkę sobie i Bobby'iemu od razu zagrzałam mleko . Podałam maluszkowi lekarstwa i poszłam z nim do jego pokoju . Gdy mleko się zagrzało od razu zaniosłam je do pokoju maluszka . Kołysałam nim i podawałam mu mleczko . Gdy Bobby zasnął od razu delikatnie go położyłam i po ciuchu wyszłam z jego pokoju . Weszłam do kuchni , ale niestety tam zastałam Jungkook'a .
- Amelia .. - powiedział .
- Nie obchodzi mnie to .. - powiedziałam i wyszłam z kuchni .
- Proszę ciebie . - powiedział i poszedł za mną .
Złapał mnie za nadgarstek i odwrócił w swoją stronę . Spojrzałam w jego oczy , wyczytując o co mu chodzi . Jego czekoladowe tęczówki doprowadzały mnie do szału , ale nie dawałam za wygraną .
- Nie mam zamiaru cię słuchać . - powiedziałam i próbowałam wyrwać swój nadgarstek .
- Ale .. - mówił .
- Jungkook zrozum . Było minęło . Miałeś tylko zostać tutaj do czasu . I nie było mowy o żadnym przyprowadzaniu jakiś osób i obrażanie mnie . To jest mój dom i nie pozwolę by ktoś na moim terytorium mówił mi prosto w oczy miłe słówka , a za ścianą obmawiał mnie . - powiedziałam i udało mi się wyrwać rękę . - Dziękuję . - dokończyłam .
Usiadłam się na kanapę i włączyłam telewizor . Jungkook dosiadł się do mnie i od razu złapał mnie za dłoń . Miałam na to zlewkę bo wiedziałam że nie odpuści . Co chwilę robił coś abym zwróciła na niego uwagę . Jungkook chyba nie mógł już znieść tej presji i w końcu złapał za mój pod brudek i patrzał mi głęboko w oczy .
- Kocham cię . Nie zależnie co sobie ktoś powie o Tobie . - powiedział i wpił się w moje usta .
Nie oddawałam jego pocałunków bo byłam zdziwiona . Gdy Jeon postanowił odpuścić od razu wtulił się we mnie i szepnął :
- Wiem że mnie nienawidzisz , ale ja nie potrafię bez ciebie żyć . Jesteś dla mnie jak narkotyk . - wyszeptał .
Ja nic nie powiedziałam tylko po prostu wtuliłam się w niego tak samo jak on . Wyczułam jak Jungkook uśmiecha się . Niech już mu będzie . Niech się cieszy że znów mu wybaczyłam .
- Saranghae . - powiedział.
- Nado . - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
*Tydzień później*
- Nie obchodzi mnie to że on by chory ! Nie dopilnowałaś go i teraz są skutki ! - krzyknęła Aki która właśnie pakowała swoje ciuchy .
- Przepraszam cię , Jungkook przecież go trzymał i go zachorował . - powiedziałam .
- Yhym .. I co jeszcze ? Może powiesz mi że to on podawał mu lekarstwa !? - krzyknęła .
- Proszę cię Weronika ! Nie wyprowadzaj się do V , będzie mi bez ciebie ciężko . Przepraszam cię . - mówiłam przez płacz .
- Wiesz Amelia ? Ja myślałam że to jednak Jimin mylił się co do ciebie , ale nie zmieniam zdanie . On jednak mówił o Tobie prawdę . - powiedziała i wyszła z Jungkook'iem , Tae i Bobby'm z domu .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obok nas zjawili się 'goście' . Stopy miałam oblane gorącą kawą i herbatą . Po moich policzkach leciały łzy .
- Ty sobie jaja robisz ? - zapytał Hyun .
- Widzisz co narobiłeś ? - krzyknął Jungkook do brata .
- Powiedziałem czystą prawdę ! - sprzeciwił mu się starszy .
- Dość ! Najlepiej wyjdźcie gdzieś razem , a mnie zostawcie samą . - powiedziałam i wypchałam ich za drzwi .
- Ale Amelia , proszę ! Wysłuchaj mnie ! - krzyczał Jeon .
- Już dość się nasłuchałam . - powiedziałam i zamknęłam drzwi na klucz .
Oprałam się o nie i zaczęłam płakać . Moim ciałem zawładnęły dziwne myśli . Z nadmiaru emocji zaczęłam się trząść . Dlaczego akurat ja ? Co takiego zrobiłam ? Ogarnęłam się , wstałam i poszłam do pokoju Bobby'iego który zaczął płakać . Na miejscu wzięłam go na ręce i zaczęłam nim kołysać . Moją dłoń przyłożyłam do jego główki . Od razu okazało się że malec ma gorączkę . Na to wskazuje że musiał złapać grypę od Jungkook'a .
Przebrałam Bobby'iego i ubrałam ciepło , by móc wyjść z nim do lekarza . Nie chciałam zwlekać , bo u małych dzieci to różnie bywa z chorobami . A jakby mu się coś stało to Aki by mnie zamordowała .
Właśnie wyjeżdżałam moim zastępczym samochodem , ponieważ tamtym miałam wypadek . Huh , jeszcze muszę samochód zakupić . Pojechałam do najbliższego lekarza by zbadał maluszka . Razem z maluchem wyszłam z samochodu mając go w nosidełku . Weszłam do pomieszczenia w którym czekał już lekarz .
- Dzień dobry . - powiedziałam.
- Dzień dobry . - odpowiedział mi doktor .
- Przyszłam z synkiem mojej koleżanki , dostał dzisiaj rano gorączkę i nie wiem co mu może dolegać . - powiedziałam i usiadłam na przeciw lekarza .
- Mogę go chwileczkę ? - zapytał .
- Tak .
Podałam malca lekarzowi , a ten go zbadał .
- Obawiam się że to może być zapalenie oskrzeli . Ale bardziej obstawiałbym na zwykłym zaziębieniu . - powiedział uśmiechnięty .
- Uh całe szczęście . Dziękuję panu bardzo . - powiedziałam i wzięłam od niego Bobby'iego .
- Nie ma za co . - powiedział uśmiechnięty .
Ubrałam malca i byłam gotowa do wyjścia . Ale zatrzymał mnie głos lekarza .
- Zapomniała pani recepty na lekarstwa . - powiedział i podał mi kartkę .
- Ah , dziękuję bardzo . - podziękowałam .
- Nie ma za co . Zapraszam ponownie ! - powiedział .
Nie odpowiedziałam tylko wyszłam z pomieszczenia . Poszłam do samochodu i pojechałam do apteki by zakupić wyznaczone lekarstwa . Czułam już w powietrzu że będę miała kłopoty . Nie tylko z wytwórnią ale i z Aki . Gdy dojechałam do domu i do niego weszłam , zobaczyłam że wszędzie było czysto . Nie było żadnych naczyń , a łóżka były pościelone . A w salonie siedział zniecierpliwiony Jungkook . Nie chciałam szczególnie zwracać na niego uwagi bo później by mi kazana odprawiał . Weszłam do domu trzymając Bobby'iego w nosidełku i lekarstwa w reklamówce . Drzwi zamknęłam wolną nogą . Weszłam do kuchni i położyłam lekarstwa na stół . Gdy zdjęłam kurtkę sobie i Bobby'iemu od razu zagrzałam mleko . Podałam maluszkowi lekarstwa i poszłam z nim do jego pokoju . Gdy mleko się zagrzało od razu zaniosłam je do pokoju maluszka . Kołysałam nim i podawałam mu mleczko . Gdy Bobby zasnął od razu delikatnie go położyłam i po ciuchu wyszłam z jego pokoju . Weszłam do kuchni , ale niestety tam zastałam Jungkook'a .
- Amelia .. - powiedział .
- Nie obchodzi mnie to .. - powiedziałam i wyszłam z kuchni .
- Proszę ciebie . - powiedział i poszedł za mną .
Złapał mnie za nadgarstek i odwrócił w swoją stronę . Spojrzałam w jego oczy , wyczytując o co mu chodzi . Jego czekoladowe tęczówki doprowadzały mnie do szału , ale nie dawałam za wygraną .
- Nie mam zamiaru cię słuchać . - powiedziałam i próbowałam wyrwać swój nadgarstek .
- Ale .. - mówił .
- Jungkook zrozum . Było minęło . Miałeś tylko zostać tutaj do czasu . I nie było mowy o żadnym przyprowadzaniu jakiś osób i obrażanie mnie . To jest mój dom i nie pozwolę by ktoś na moim terytorium mówił mi prosto w oczy miłe słówka , a za ścianą obmawiał mnie . - powiedziałam i udało mi się wyrwać rękę . - Dziękuję . - dokończyłam .
Usiadłam się na kanapę i włączyłam telewizor . Jungkook dosiadł się do mnie i od razu złapał mnie za dłoń . Miałam na to zlewkę bo wiedziałam że nie odpuści . Co chwilę robił coś abym zwróciła na niego uwagę . Jungkook chyba nie mógł już znieść tej presji i w końcu złapał za mój pod brudek i patrzał mi głęboko w oczy .
- Kocham cię . Nie zależnie co sobie ktoś powie o Tobie . - powiedział i wpił się w moje usta .
Nie oddawałam jego pocałunków bo byłam zdziwiona . Gdy Jeon postanowił odpuścić od razu wtulił się we mnie i szepnął :
- Wiem że mnie nienawidzisz , ale ja nie potrafię bez ciebie żyć . Jesteś dla mnie jak narkotyk . - wyszeptał .
Ja nic nie powiedziałam tylko po prostu wtuliłam się w niego tak samo jak on . Wyczułam jak Jungkook uśmiecha się . Niech już mu będzie . Niech się cieszy że znów mu wybaczyłam .
- Saranghae . - powiedział.
- Nado . - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
*Tydzień później*
- Nie obchodzi mnie to że on by chory ! Nie dopilnowałaś go i teraz są skutki ! - krzyknęła Aki która właśnie pakowała swoje ciuchy .
- Przepraszam cię , Jungkook przecież go trzymał i go zachorował . - powiedziałam .
- Yhym .. I co jeszcze ? Może powiesz mi że to on podawał mu lekarstwa !? - krzyknęła .
- Proszę cię Weronika ! Nie wyprowadzaj się do V , będzie mi bez ciebie ciężko . Przepraszam cię . - mówiłam przez płacz .
- Wiesz Amelia ? Ja myślałam że to jednak Jimin mylił się co do ciebie , ale nie zmieniam zdanie . On jednak mówił o Tobie prawdę . - powiedziała i wyszła z Jungkook'iem , Tae i Bobby'm z domu .
Udało jej się . Trafiła w mój najsłabszy punkt . Tamte wspomnienia były dla mnie jak przeszkoda . Nie chciałam o tym pamiętać . Przecież dobrze wie jak bardzo to przeżywałam . A Jungkook nawet nie próbował mi pomóc jej zatrzymać . Pieprzony dupek . Jak ja mogłam !? Jak ja mogłam znów mu wybaczyć !? Czyli jednak Aki , Jimin nie mylili się co do mnie . Jednak jestem tak bardzo naiwna . Co gorsza moje serce mówi inaczej . Cała zapłakana poszłam do mojego pokoju i usiadłam na łóżku . Co nie dawno leżałam tu z Jungkook'iem . Zdjęcie które stało na szafce , wzięłam do rąk . Byłam na nim ja i Jeon . Nasza pierwsza randka . To były piękne czasy . Wyjęłam zdjęcie z ramki i odwróciłam je . Pisało na nim :
''Co serce pokochało ,
rozum nigdy nie wymaże''
Zaczęłam nie spokojnie dławić się łzami . Moje ciało trzęsło się do granic możliwości . Serce zaczęło pracować w bardzo szybkim tempie . Gdy odkładałam zdjęcie , moje ręce nie spokojnie się zatrzęsły i ramka wypadła mi z rąk . Stłukła się na milion kawałków . Bezwładnie opadłam na łóżko. Uspokoiłam oddech . Ostatnie łzy spływały już po policzkach . Czułam jakby wychodziła ze mnie dusza . Najważniejsze osoby w moim których teraz potrzebuję , właśnie mnie opuściły . Patrzałam w biały sufit . W mojej głowie szukałam wyjaśnień . Wszystko analizowałam od początku aż do końca . Usiadłam powolutku na łóżku by móc wziąć głęboki i rozluźniający oddech . Gdy go wzięłam od razu zostałam ułożona na łóżku . Moja głowa tworzyła przeróżne i niestworzone historie . Moje powieki robiły się coraz cięższe . Moje myśli zaczęły układać się w jedną linę . A ja powoli oddawałam się krainie Morfeusza .
- Kocham ciebie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za przeczytanie !! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






